

 | JEDYNKA / E-KURIER |  |
|
|
 | PODATEK |  |
|
|
 | EXTRA |  |
|
|
 | KALENDARIUM |  |
|
|
 | LISTA WYSYŁKOWA |  |
|
|
 | KURIER TOP 5 |  |
Najczęściej czytane Tematy Kuriera

Najlepiej oceniane artykuły z Kuriera przez Internautów

|
|
|
|  |  |

| 
Artykuł sponsorowany'Karczma Warka' z górnej półkiOd pół roku w Krapkowicach jest nowy lokal, w którym spotkać się może każdy. 'Karczma Warka' ulokowana jest w ciekawym i optymalnym miejscu, mianowicie - w środku miasta. Dosłownie. Tak więc każdy, zarówno z Otmętu, jak i z Krapkowic ma do niej blisko.
Miejsce to kojarzy się ludziom nieciekawie, z knajpą, czy też bardziej instytucją, jaka onegdaj się tam mieściła. Jednak 'Tarot', bo o nim mowa, który reklamował się słynnym napisem: 'Kuchnia oriętalna', to już zamierzchła przeszłość. Teraz miejsce to ma nowego właściciela, Janusza Zajączkowskiego, który próbuje zmyć stamtąd pozostałości niechlubnej reputacji. I udaje mu się to całkiem nieźle. Dlaczego?Przede wszystkim jest to jedyny w Krapkowicach lokal, który sprzedaje piwo na... metry. Tak, na metry. Nie bez znaczenia pozostaje fakt, że w tym miejscu złota piana jest najtańszą w mieście: piwo Warka kosztuje 3,20 zł, a Żywiec 3,80 zł. Na metr chmielowego trunku składa się aż dziesięć piw, które razem kosztują jedyne 30 zł! Taniej nie znajdziecie! Do tego czas można spędzić na sportowo oglądając na telebimie i telewizorze zmagania naszych piłkarzy (i nie tylko). Co jeszcze oferuje nam 'Karczma'? Przede wszystkim rozrywkę oraz odpoczynek. Można tam pograć na automatach, posiedzieć w ogródku pod parasolem, a nawet przyjść z dziećmi, specjalnie dla których został przygotowany plac i piaskownica za budynkiem w bezpiecznym miejscu, z dala od ulicy.Lokal czynny jest od godziny 10.00 aż do ostatniego klienta. Właściciel pomyślał też o tych, którzy się zasiedzą, niepewni czy mogą wracać samochodem czy lepiej PKSem. Na ścianie zostały umieszczone wskaźniki promili, a także rozkład jazdy autobusów. Nikt zatem nie musi się martwić, że nie zdąży na czas. Chyba, że da się porwać klimatowi karczmy, w której organizowane są wieczorki zapoznawcze dla samotnych. W soboty, przy świetnie dobranej przez DJa Krzysia muzyce, można potańczyć i pobawić się do późnych godzin nocnych. A jeśli ktoś zgłodnieje, może napełnić żołądek daniami barowymi przygotowanymi przez właściciela. - Flaki - nazwa pospolita, ale zjedzenie ich w tym lokalu to sama poezja - mówi jedna ze stałych klientek lokalu, Kazimiera Żabska - Sumik.Po wejściu do karczmy naszym oczom ukazują się schludne i czyste, umalowane na pastelowe kolory pomieszczenia. Na ścianach wiszą trofea pana Janusza, wędki, a także tablice ze stylami picia piwa (np. na odchył, chłeptanie z podpórką, silna czeluść, chmielowy piwospad czy atletyczny przerzut).Co ciekawe, karczma znajduje się na miejscu starej piekarni. Pozostał po niej piec, który teraz jest odrestaurowany i stanowi doskonałą część wystroju wnętrza. - Polecamy kinderbale, które nie są, jakby się wydawało, łatwe do zorganizowania, bardzo ważne jest w nich jedzenie i picie, ale także nakrycie stołu oraz zorganizowanie dobrej zabawy. Dla rodziców, którzy przyjdą po dzieci będzie czekała 'wzmocniona' (?) kawa czy herbata. Czas i pozostałe składniki dobrej imprezy oczywiście możemy uzgodnić. Jesteśmy otwarci na wszelkie propozycje oraz sami doradzimy - mówi właściciel 'Karczmy'.W planach są także wieczorki filmowe na dużym ekranie oraz inne atrakcje. Jednak o każdej takiej imprezie będziemy informować na bieżąco. Giepe |
Do tego artykułu nie ma jeszcze
komentarzy.

| |
krapkowice
|
|
 | FORUM |  |
|
|
 | OCEŃ TEN ARTYKUŁ |  |
Możesz ocenić ten artykuł. Wybierz ocenę - czym wyższa tym lepsza.
1 2 3 4 5 6
 |
|
|
 | KURIER 167 |  |
|
|
|
|