

 | JEDYNKA / E-KURIER |  |
|
|
 | PODATEK |  |
|
|
 | EXTRA |  |
|
|
 | KALENDARIUM |  |
|
|
 | LISTA WYSYŁKOWA |  |
|
|
 | KURIER TOP 5 |  |
Najczęściej czytane Tematy Kuriera

Najlepiej oceniane artykuły z Kuriera przez Internautów

|
|
|
|  |  |

| 
Moszna
TP S.A.Problemy z telekomunikacjąTelefon stacjonarny już dawno przestał być luksusem dla większości z nas. Dziś niektórzy nawet nie wyobrażają sobie egzystencji bez tego środka komunikacji. Jednak Telekomunikacja Polska, która przestaje być monopolistą w tej dziedzinie, wciąż nie ułatwia abonentom korzystania ze swoich usług.
Jedna z kilkunastoletnich klientek TP, mieszkająca w Mosznej, przeprowadziła się. Chcąc jednak zachować swój dotychczasowy numer, zadzwoniła w maju na tzw. błękitną linię, informując o zmianie adresu. Zapewniono ją wówczas, że nie bedzie żadnego problemu z zachowaniem numeru i że do dwóch tygodni telefon zostanie przeinstalowany na nowe miejsce. Tymczasem jest środek września, a sprawa nadal jest w toku. Dlaczego?- Od maja kilkakrotnie telefonicznie ponaglałam sprawę, a także interweniowałam składając reklamację na piśmie. Odpowiedzi dostałam z kilku różnych miast: z Opola, Krosna i Rzeszowa. To świadczy o tym, że albo pracownicy TP nie orientują się w szczegółach technicznych mediów telekomunikacyjnych w mojej miejscowości, albo po prostu mnie okłamują - stwierdza abonentka. Co ciekawe, chociaż kobieta mieszka już od kilku miesięcy pod nowym adresem, wciąż obciążana jest kosztami za korzystanie z telefonu na 'starym' mieszkaniu. - To jakiś absurd, bo po pierwsze: ja już tam nie mieszkam, a po drugie, od czerwca z winy TP nie korzystam z telefonu! Dlaczego więc mam płacić abonament? - irytuje się mieszkanka Mosznej.Ostatnie pismo w tej sprawie zostało przesłane 8 września z Rzeszowa, w którym proponuje się abonentce umowę z tzw. 'odroczonym terminem realizacji do 18 miesięcy'. Przez cały ten okres abonament oczywiście musiałby być opłacany. - To lekceważy mnie, jako konsumentkę, a także całą firmę TP. Tym bardziej, że przeprowadziłam się kilkanaście metrów dalej od dotychczasowego miejsca zamieszkania - mówi klientka Telekomunikacji.Próbowaliśmy się skontaktować z krapkowickim oddziałem TP, jednak przez kilka dni nikogo nie zastaliśmy pod żadnym numerem telefonu. Zadzwoniliśmy więc do opolskiego rzecznika firmy Zbigniewa Drohobyckiego, który stwierdził, że województwo opolskie obsługuje... Wrocław. Jednak i tam pod wskazanym numerem telefonu nie udało nam się z nikim porozmawiać, ponieważ wciąż odzywała się automatyczna sekretarka. Nie wiemy zatem jak do tego wszystkiego ustosunkowuje się Telekomunikacja Polska. Wiemy natomiast, że takim podejściem do klienta z całą pewnością TP przyczynia się do zwiększenia ilości abonentów konkurencji. Grzegorz Podsiadło |
Do tego artykułu nie ma jeszcze
komentarzy.

| |
strzeleczki
|
|
 | FORUM |  |
|
|
 | OCEŃ TEN ARTYKUŁ |  |
Możesz ocenić ten artykuł. Wybierz ocenę - czym wyższa tym lepsza.
1 2 3 4 5 6
 |
|
|
 | KURIER 169 |  |
|
|
|
|