

 | JEDYNKA / E-KURIER |  |
|
|
 | PODATEK |  |
|
|
 | EXTRA |  |
|
|
 | KALENDARIUM |  |
|
|
 | LISTA WYSYŁKOWA |  |
|
|
 | KURIER TOP 5 |  |
Najczęściej czytane Tematy Kuriera

Najlepiej oceniane artykuły z Kuriera przez Internautów

|
|
|
|  |  |

| 
Gogolin
W sprawie artykułuDyrekcja pogotowia odpowiadaSprawa tematu Kuriera z zeszłego tygodnia, dotyczącego zaniedbań lekarza pogotowia podczas interwencji u państwa Mussig, powraca bardzo szybko.
Zofia i Walter Mussig otrzymali obiecane wyjaśnienie od kierownik krapkowickiego pogotowia Grażyny Marcyniuk. Przypomnijmy, że szefowa pogotowia zdecydowała się ustosunkować do całej sprawy dopiero wtedy, gdy Zofia Mussig poinformowała ją, że sprawą zainteresowała się nasza redakcja. Pismo wyjaśnia, iż lekarzem udzielającym pomocy mężowi Zofii Mussig był lekarz specjalista anestezjolog Zenon Majewski. - Jak pani kierownik może formułować pismo, że udzielał świadczeń medycznych, jak on przecież nic nie zrobił - mówi Zofia Mussig.Lekarz nie dosyć, że nie udzielił żadnej pomocy medycznej, to jeszcze w bardzo nieuprzejmy sposób pouczył starszą panią, że do takich przypadków nie wzywa się pogotowia. Tyle tylko, że Zofia Mussig dzwoniąc po pogotowie zaznaczyła jaka jest sytuacja i że potrzebuje pomocy tylko dlatego, iż nie wie gdzie jest szpital i do kogo zgłosić się po pomoc.Nic to chyba jednak nie znaczy dla dyrekcji pogotowia ratunkowego, która przysyłając takie wyjaśnienie jednoznacznie określa, że lekarz pomocy udzielił. Nie dziwi pewnie dyrekcji także fakt, że rana, która według lekarza specjalisty Zenona Majewskiego będąc zwyczajnym, niewymagającym udzielenia pomocy, zadrapaniem do dzisiaj się nie goi, a Walter Mussig wciąż jest pod stałą obserwacją chirurga. Toms |
Do tego artykułu nie ma jeszcze
komentarzy.

| |
gogolin
|
|
 | FORUM |  |
|
|
 | OCEŃ TEN ARTYKUŁ |  |
Możesz ocenić ten artykuł. Wybierz ocenę - czym wyższa tym lepsza.
1 2 3 4 5 6
 |
|
|
 | KURIER 172 |  |
|
|
|
|