

 | JEDYNKA / E-KURIER |  |
|
|
 | PODATEK |  |
|
|
 | EXTRA |  |
|
|
 | KALENDARIUM |  |
|
|
 | LISTA WYSYŁKOWA |  |
|
|
 | KURIER TOP 5 |  |
Najczęściej czytane Tematy Kuriera

Najlepiej oceniane artykuły z Kuriera przez Internautów

|
|
|
|  |  |

| 
Piłka nożna - IV ligaNokautDruzgocącej porażki na własnym boisku doznali piłkarze MKS-u Gogolin w pojedynku z Victorią Chróścice. Gogolinianie pozwolili rywalom na zdobycie aż ośmiu goli, rewanżując się jedynie honorowym trafieniem.
Nie mają powodów do radości kibice z Gogolina. Dziesiąty przegrany mecz ich pupili i to w rozmiarach, w których nie przystoi w tej klasie rozgrywek musi budzić spore zatroskanie. Mecz z Victorią pokazał miejsce w szeregu podopiecznych Antoniego Kota. Goście od początku przejęli inicjatywę i zanim garstka najwierniejszych kibiców z Gogolina na dobre zasiadła na trybunach było już 0-1. Mika długo zabierał się do oddania strzału zza pola karnego, a że nikt mu nie przeszkadzał „huknął' w końcu z lewej nogi i futbolówka wylądowała w okienku bramki miejscowych. W 10 minucie goście prowadzili już różnicą dwóch goli. Akcja prawą stroną boiska zakończyła się dośrodkowaniem, a nie pilnowany Krzywda głową pokonał bezradnego Wnuka. Trzy minuty później nadzieję na korzystny wynik wzbudził Gnoiński. Napastnik Gogolina po indywidualnej akcji został sfaulowany w polu karnym przez interweniującego bramkarza gości i arbiter podyktował rzut karny. Jedenastkę na bramkę zamienił sam poszkodowany, który lekkim strzałem w środek bramki zaskoczył Zbocha.
 | Obraz gry nie uległ zmianie, zdecydowaną przewagę na boisku mieli zawodnicy Victorii, którzy szybką, kombinacyjną grą łatwo zdobywali teren dochodząc do pozycji strzeleckich. W środku pomocy brylował Mika, w ataku sporo problemów obrońcom gospodarzy sprawiał Krzywda. Między słupkami dobrze spisywał się jednak Wnuk, który obronił trzy groźne uderzenia zawodników z Chróścic. W 20 minucie gospodarze mogli pokusić się o wyrównującego gola. Przed szesnastką gości Gajewskiemu piłkę odebrał Nowak, podał do Gozdka a ten natychmiast zdecydował się na oddanie strzału. Futbolówka minimalnie minęła prawy słupek bramki. Podobną okazję miał Gozdek w 30 minucie, lecz ponownie niewiele, ale się pomylił.
 | Ostatnie dziesięć minut pierwszej połowy zadecydowały o losach całego spotkania. Goście znokautowali wręcz gospodarzy aplikując im w tym czasie aż cztery bramki (!). W 34 minucie Dembiński skopiował wyczyn Miki z 3 minuty, ściągając pajęczynę tym razem z drugiego okienka bramki Wnuka. Cztery minuty później Kampa z ostrego kąta posłał piłkę w „krótki róg' i było 1-4. Przyjezdni niczym wytrawny bokser poszli za ciosem i zadali jeszcze dwa uderzenia przed przerwą. Najpierw pomógł im w tym obrońca gospodarzy, który sam wpakował futbolówkę do własnej bramki, a wynik do przerwy ustalił najlepszy na boisku Mika. Po zmianie stron Victoria nie forsowała już tak wielkiego tempa, a miejscowych nie było stać na więcej niż przeszkadzanie im w grze. W tej części meczu padły jeszcze dwie bramki dla gości. Przy jednej z nich spory udział miał autor samobójczego trafienia - Marcin Jagiełło, który starając się przeciąć podanie z prawej strony nie trafił w piłkę. Wpadła ona pod nogi Krzywdy, który z najbliższej odległości podwyższył wynik. Końcowy rezultat ustalił przebywający niespełna 10 minut na murawie Knapik. W indywidualnej akcji dwa razy zakręcił obrońcą Gogolina i mocnym, precyzyjnym strzałem nie dał szans Wnukowi. - Przykro patrzeć na takie mecze. Niestety, wygląda na to że z hukiem spadniemy do okręgówki. Potrzebny jest natychmiastowy wstrząs w klubie, aby można było spokojnie budować zespół z myślą o przyszłym sezonie. Ten jest już chyba stracony, nie mamy kim grać, a w przerwie zimowej na piłkarskim rynku nie będzie wartościowych graczy - powiedział po meczu jeden ze starszych kibiców MKS-u Gogolin. MKS Gogolin - Victoria Chróścice 1 - 8 (1-6) 0-1 Mika-3., 0-2 Krzywda (głową)-10., 1-2 Gnoiński (karny)-13., 1-3 Dembiński-34., 1-4 Kampa-38., 1-5 Jagiełło (samobójcza)-40., 1-6 Mika-41., 1-7 Krzywda-70., 1-8 Knapik-87. MKS Gogolin: Wnuk - Jagiełło, Nowicki, D.Juraszek, T.Juraszek, Gołąbek, Kaliciński, Gozdek, Cieślik (75.Wojciechowski), Nowak, Gnoiński. Trener: Antoni Kot. Victoria Chróścice: Zboch - Gajewski (63.Lorenc), Aleksandroff, Matros, Wideł, Pogrzeba, Mika (80.Węgrzyn), Dembiński (72.Kupczyk), Kampa, Weber (80.Knapik), Krzywda. Trener: Dariusz Kaniuka. Widzów: ok.100. IV liga
11.kolejka
MKS Gogolin - Victoria Chrościce 1-8 Czarni Otmuchów - LZS Starościn 1-2 Śląsk Łubniany - LZS Proślice 2-0 Start Namysłów - LZS Krasiejów 2-2 MKS Kluczbork - Start Bogdanowice 4-1 Swornica Czarnowąsy - LKS Poborszów 3-1 Motor Praszka - Sparta Paczków 4-1 Polonia Nysa - OKS Olesno 2-1
1. MKS Kluczbork 11 28 37 - 12 2. Motor Praszka 11 26 40 - 9 3. Swornica Czarnowąsy 11 26 25 - 6 4. LZS Krasiejów 11 26 29 - 11 5. Victoria Chrościce 11 18 27 - 16 6. LKS Poborszów 11 17 18 - 16 7. LZS Starościn 11 16 16 - 13 8. Polonia Nysa 11 16 19 - 19 9. OKS Olesno 11 16 15 - 17 10. LZS Proślice 11 16 22 - 26 11. Start Bogdanowice 11 13 17 - 21 12. Start Namysłów 11 12 11 - 19 13. Śląsk Łubniany 11 10 10 - 24 14. Czarni Otmuchów 11 5 8 - 36 15. MKS Gogolin 11 3 7 - 31 16. Sparta Paczków 11 2 11 - 36 /raul/ |
Do tego artykułu nie ma jeszcze
komentarzy.

| |
krapkowice
|
|
 | FORUM |  |
|
|
 | OCEŃ TEN ARTYKUŁ |  |
Możesz ocenić ten artykuł. Wybierz ocenę - czym wyższa tym lepsza.
1 2 3 4 5 6
 |
|
|
 | KURIER 173 |  |
|
|
|
|