

 | JEDYNKA / E-KURIER |  |
|
|
 | PODATEK |  |
|
|
 | EXTRA |  |
|
|
 | KALENDARIUM |  |
|
|
 | LISTA WYSYŁKOWA |  |
|
|
 | KURIER TOP 5 |  |
Najczęściej czytane Tematy Kuriera

Najlepiej oceniane artykuły z Kuriera przez Internautów

|
|
|
|  |  |

| 
Krapkowice
Pół roku późniejKomendant uniewinniony?Zakończyło się postępowanie dyscyplinarne nadzorowane przez Wydział Ochrony Informacji Niejawnej i Inspekcji Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu, prowadzone wobec ówczesnego komendanta powiatowego krapkowickiej policji, nadkomisarza Marcina Górnego.
22 marca br. komendant został odwołany ze swojego stanowiska po tym, jak w lutym w niewyjaśnionych okolicznościach zniknęły dokumenty z niejawnymi informacjami. - Dostęp do akt ma przede wszystkim komendant i niektórzy przez niego wyznaczeni policjanci - mówił wtedy Maciej Milewski, rzecznik prasowy KWP w Opolu.Sprawę zbadała Prokuratura Rejonowa w Strzelcach Opolskich, Biuro Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji oraz Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. - Dzięki Bogu sytuacja się wyjasniła, jesli chodzi o moją osobę. Mam kwit o uniewinnieniu. Nie doszło zatem do niedopełnienia obowiązków, ani do innych zaniedbań z mojej strony. 30 października dostałem orzeczenie o moim uniewinnieniu - mówi Marcin Górny. Skontaktowaliśmy się w tej sprawie z komendantem KPP w Krapkowicach, aby potwierdził uniewinnienie byłego komendanta. - Ja nie wiem, bo ja tego postępowania nie prowadziłem. Proszę się skontaktować z rzecznikiem prasowym komendy wojewódzkiej - odesłał nas kom. Miszkiewicz. Zadzwoniliśmy zatem do rzecznika prasowego w Opolu, Macieja Milewskiego. - Postępowanie dyscyplinarne prowadził bezpośredni przełożony, czyli komendant powiatowy. To komendant Miszkiewicz przecież jest bezpośrednim przełożonym, nie wiem dlaczego odesłał pana do mnie, przecież może się wypowiadać w tej sprawie - stwierdził Milewski. Zastanowiło nas dlaczego nikt nie chce potwierdzić niewinności Marcina Górnego. Wciąż byliśmy odsyłani od Kajfasza do Annasza. - Chodzi mi tylko o to, aby ci ludzie, którzy mnie znają z lat pełnienia przeze mnie takiej, a nie innej funkcji, dowiedzieli się, że to wszystko, mówiąc bardzo trywialnie, było grubymi nićmi szyte. Ja tu nie mogę nic sugerować, ale nie wiem co było przyczyną mojego odwołania - stwierdza Górny.Nikt nie chciał nam udzielić żadnych informacji na temat tego wewnętrznego postępowania o popełnieniu wykroczenia dyscyplinarnego. Nikt nie potwierdził niewinności byłego komendanta KPP w Krapkowicach. Nie wiemy jak uzasadniono tę decyzję, czy winowajca został znaleziony, czy odnalazły się teczki ani czy znajdowały się w nich nazwiska informatorów policyjnych.Obecnie Marcin Górny został przeniesiony na niższe stanowisko, teraz pracuje w sztabie w KWP w Opolu. Grzegorz Podsiadło |
Do tego artykułu nie ma jeszcze
komentarzy.

| |
krapkowice
|
|
 | FORUM |  |
|
|
 | OCEŃ TEN ARTYKUŁ |  |
Możesz ocenić ten artykuł. Wybierz ocenę - czym wyższa tym lepsza.
1 2 3 4 5 6
 |
|
|
 | KURIER 176 |  |
|
|
|
|