

 | JEDYNKA / E-KURIER |  |
|
|
 | PODATEK |  |
|
|
 | EXTRA |  |
|
|
 | KALENDARIUM |  |
|
|
 | LISTA WYSYŁKOWA |  |
|
|
 | KURIER TOP 5 |  |
Najczęściej czytane Tematy Kuriera

Najlepiej oceniane artykuły z Kuriera przez Internautów

|
|
|
|  |  |

| 
Krapkowice
Nieczytelne rozkłady jazdyMy kleimy, oni zdzierająTaką odpowiedź na pytanie dlaczego na wielu przystankach autobusowych w naszym mieście nie ma wywieszonych rozkładów jazdy usłyszeć można w biurze informacji PKS na dworcu w Krapkowicach. – Mieszkam na Osiedlu 1000-lecia. Ostatnio zmuszona jestem do korzystania z usług PKS-u. Niestety, jest to bardzo utrudnione z uwagi na fakt, że na żadnym z przystanków w okolicy (dwóch na osiedlu i tym koło POM-u) nie podano rozkładu jazdy. Są albo pozdzierane, albo w ogóle ich nie ma – informuje Czytelniczka. – W PKS-ie tłumaczą się, że te, które były, zostały zerwane przez wandali. Po czym rozkładają bezradnie ręce wychodząc pewnie z założenia, że po co wieszać nowe, skoro i tak wkrótce zostaną zniszczone. I kółko się zamyka. Cierpią na tym przede wszystkim pasażerowie, którzy nie wiedzą o której odjeżdża autobus. Sama firma chyba jeszcze nie zdaje sobie sprawy, że przez takie zaniedbanie traci wielu potencjalnych klientów, którzy zmuszeni są wybrać inny środek transportu – dodaje.Zgodzić można się z tym, że nowo rozklejone rozkłady jazdy często niszczą chuligani. Należy sobie jednak zadać pytanie jak one wyglądają? Wystarczy przespacerować się po okolicy. Z wyjątkiem dużych tablic na dworcu głównym, rozkłady to po prostu najzwyklejsze cienkie kartki papieru przyklejone do ścian przystanku lub poprzednich warstw papieru. Bardzo łatwo je zedrzeć, porysować czy okopcić. Są również takie, które częściowo zamalowano przy okazji odnawiania wiat przystanków. Jeśli nie niszczone są przez wandali, to nie mają szans w starciu z padającym na nie deszczem, śniegiem czy palącym słońcem. Po jakimś czasie stają się nieczytelne, a nadwątlone kartki kruszą się bądź odłażą.Można więc spytać: dlaczego PKS nie zadba o ich właściwe zabezpieczenie? O zamontowanie takich tablic, które oparłyby się zarówno chuligańskim wybrykom, jak i zmiennym warunkom atmosferycznym? Przecież trzeba znaleźć w końcu jakieś odpowiednie rozwiązanie. W innych miastach (np. w sąsiednim województwie śląskim) czy krajach (m.in. w Niemczech i Czechach) jakoś poradzono sobie z tym problemem. Oczywiście zawsze można powiedzieć, że „kultura u nich większa”, skoro rozkłady stoją tam jak stały. Ale można też przypuszczać, że i pomysłowość i zaradność u nich nieco większe... RSW |
Do tego artykułu nie ma jeszcze
komentarzy.

| |
krapkowice
|
|
 | FORUM |  |
|
|
 | OCEŃ TEN ARTYKUŁ |  |
Możesz ocenić ten artykuł. Wybierz ocenę - czym wyższa tym lepsza.
1 2 3 4 5 6
 |
|
|
 | KURIER 176 |  |
|
|
|
|