

 | JEDYNKA / E-KURIER |  |
|
|
 | PODATEK |  |
|
|
 | EXTRA |  |
|
|
 | KALENDARIUM |  |
|
|
 | LISTA WYSYŁKOWA |  |
|
|
 | KURIER TOP 5 |  |
Najczęściej czytane Tematy Kuriera

Najlepiej oceniane artykuły z Kuriera przez Internautów

|
|
|
|  |  |

| 
FelietonSzare komórki w ruchZima znów zaskoczyła drogowców. To zdanie, powtarzane jak echo rok w rok, powoli nabiera cech pastiszu.
A tu pogoda nastraszyła tylko i śnieg szybko przemienił się w deszcz. Ale atmosfera wciąż gorąca. A wszystko dzięki (przez?) woborom. Jeden drugiego prześciga w ilości roznoszonych ulotek, anonimowych listów wrzucanych do skrzynek mieszkańców z dokonaniami dotychczasowych władz czy nielegalnym wlepianiu podobizn startujących do rad. Nie ma na to rady - to przypadłość każdych wyborów. A potem znów będą afery, że ten tamtego zakleił, a tamten tego. Miejmy nadzieję, że nie tylko z tym będą się kojarzyć wybory lokalne.Swoją drogą, ciekawe czy nasi kandydaci też mają pewne wymogi co do fotografowania ich z jednej jedynie słusznej strony? I nie chodzi mi tu o metaforyczną stronę kandydata, bynajmniej, ale właśnie o tę dosłowną. Idąc w ślad za jednym z braci, mogliby przecież zabronić dziennikarzom wykonywania zdjęć z lewego profilu. Albo prawego. Albo z góry (cóż za pomysłowość - przyklęknąć do fotki, oddając tym samym należyty szacunek wielkiemu małemu Kaczorowi). Fotograficzne żądania krapkowickich kandydatów nie są mi znane. Znane są mi natomiast postanowienia Ministra Edukacji Narodowej Romana Giertycha. Jego plan ratowania polskiego szkolnictwa wiąże się z zakazem używania na lekcjach telefonów komórkowych oraz zakazem obściskiwania się przez młodzież na korytarzach szkolnych. Poza tym ma zostać wzmocniona władza dyrektorów, a dla winnych - zero tolerancji. Oj, zezłościła się młodzież. Komórka to dla niektórych jedyny ratunek przed nudą lekcji. Teraz biedni będą musieli uważać, albo przynajmniej udawać, że uważają. Nie zagrają już w węża, ani nie napiszą do kumpla z przedostatniej ławki smsa, w którym wyśmiewają nauczyciela. Poza tym po tak stresująco nudnej lekcji zawsze czekała nagroda w postaci ramion ukochanej. A tu nic z tego! Embargo na pocałunki! O Giertychu można mówić wiele. Ale program ratowania polskiej szkoły, który przedstawił, jest - mówiąc eufemistycznie - niedzisiejszy. Bo zakaz używania telefonów komórkowych w szkołach istnieje już dawno. A hormony młodym, jak buzowały, tak będą nadal buzować. Stłumione mogą prowadzić do innych strasznych rzeczy. Oczywiście nie popieram quasi-erotycznych ekscesów w szkole, ani tym bardziej rozwiązłości.Jakie to przyniesie rezultaty - pozostaje nam, niestety tylko czekać. Grzegorz Podsiadło |
Do tego artykułu nie ma jeszcze
komentarzy.

| |
krapkowice
|
|
 | FORUM |  |
|
|
 | OCEŃ TEN ARTYKUŁ |  |
Możesz ocenić ten artykuł. Wybierz ocenę - czym wyższa tym lepsza.
1 2 3 4 5 6
 |
|
|
 | KURIER 176 |  |
|
|
|
|