

 | JEDYNKA / E-KURIER |  |
|
|
 | PODATEK |  |
|
|
 | EXTRA |  |
|
|
 | KALENDARIUM |  |
|
|
 | LISTA WYSYŁKOWA |  |
|
|
 | KURIER TOP 5 |  |
Najczęściej czytane Tematy Kuriera

Najlepiej oceniane artykuły z Kuriera przez Internautów

|
|
|
|  |  |

| 
Krapkowice
Rutyna kontra prawoArgument siły mocniejszy niż siła argumentówKrapkowicki samorząd ma za sobą pierwsze rozstrzygnięcia. Znamy już burmistrza, znamy jego zastępcę i znamy kilku przewodniczących. Szereg usterek i niedociągnięć prawnych przyćmiewa jednak radość z nowych władz Krapkowic.
 | Burmistrz Piotr Solloch wygrał wybory w pięknym stylu. - Gratuluję Panu Burmistrzowi, który wygrał zdecydowanie wybory, mając ponad 2000 głosów przewagi nad bardzo poważnym i uczciwym człowiekiem z Krapkowic, cieszącym się olbrzymim poważaniem. Z takim kandydatem wygrać to zaszczyt - zwrócił się do Sollocha radny senior na inauguracyjnej sesji Rady Miejskiej w Krapkowicach, na dzień po II turze wyborów. Chwilę później jednak, ku zdziwieniu części rady, burmistrz Krapkowic złożył ślubowanie jako... radny V kadencji. Solloch kandydował bowiem także do rady, z drugiego miejsca na liście Krapkowickiej Unii Samorządowej i z drugim wynikiem w okręgu, do niej się dostał. Problem jednak w tym, że był chyba jedynym burmistrzem w Polsce, który objął mandat radnego już po wyborze na burmistrza.
 | Problem jest skomplikowany, bo nie można być równocześnie radnym i burmistrzem. Chodzi jednak o to, że ustawy samorządowe wprowadzają bezwzględny zakaz łączenia funkcji w samorządzie. Burmistrz, który zostaje członkiem rady, traci mandat. Sytuacja jest podobna do znanej z telewizji, gdy paru posłów, chcąc spróbować swoich sił w wyborach lokalnych, ku swojemu zdumieniu sejmowe fotele zamieniło na miejsca w gminie. Burmistrz złożył ślubowanie radnego, gdy był już burmistrzem, ponieważ wybór dokonał się 26 listopada, a nie - jak twierdzi Solloch i jego administracja - w dniu ogłoszenia oficjalnych wyników lub złożenia ślubowania na burmistrza. Data 26 listopada wyraźnie widnieje i na obwieszczeniu i na druku zaświadczenia, jakie odebrał burmistrz od komisji wyborczej. To najgorsze rozwiązanie kolizji prawnej może oznaczać przedterminowe wybory. Konieczność ponownego głosowania oznaczałaby tylko dodatkowe olbrzymie wydatki z budżetu, bo raczej trudno oczekiwać, że przy takim poparciu, Solloch by w nich nie zwyciężył. Tym bardziej, że musiałyby się odbyć dość szybko.
 | Możliwe jednak, że nie będziemy musieli wybierać ponownie włodarza gminy. Wszystko to za sprawą innego przepisu - tym razem art. 190 ust. 1 pkt. 2b ordynacji wyborczej - który wyraźnie mówi, że 'mandat radnego wygasa wskutek wyboru na burmistrza'. Wygaśnięcie mandatu radnego oznacza, że Solloch nie mógł zostać radnym, ślubować i brać udziału w głosowaniach na I sesji rady. Był już bowiem od dnia poprzedniego nowo wybranym burmistrzem... Trudno powiedzieć, jaki może to mieć wpływ na ważność obrad. Miejmy nadzieję, że z tej pułapki prawnej jest jakieś w miarę bezbolesne dla gminy wyjście.Ale to nie jedyny problem samorządowców. Jak się dowiedzieliśmy w poniedziałek od Mieczysława Kożucha, Sekretarza Gminy Krapkowice, nowym wiceburmistrzem jest... Romuald Haraf, pełniący dotąd tę samą funkcję przez ostatnie 4 lata. Nie został jednak powołany na nową kadencję - bo jak twierdzi w rozmowie z nami Kożuch - nie ma potrzeby, aby go ponownie powoływać, skoro dotąd pełni tę funkcję. Niestety, co innego wynika z ustawy. Potwierdzają to liczne opinie prawne, jak np. ta autorstwa I. Andruszkiewicz, opublikowana w Gaziecie Samorządu i Administracji: 'Nowo wybrany zastępca wójta zastępuje na tym stanowisku osobę, która pełniła dotychczas tę funkcję (art. 29 ust. 2 ustawy o samorządzie gminnym). Mamy więc do czynienia z nowym stosunkiem pracy, nawet jeżeli wójt powoła na zastępcę tę samą osobę.' Podobnie wypowiada się na łamach Serwisu Samorządowego PAP M. Przybylski, potwierdzając, że kadencja zastępcy wygasa wraz z kadencją burmistrza. Wiceburmistrz po zakończeniu kadencji pełni tylko obowiązki zastępcy burmistrza do czasu powołania nowego zastępcy. I może właśnie tutaj kryje się przyczyna wyboru takiego rozwiązania.
 | Romuald Haraf nie może bowiem piastować już od dawna funkcji wiceburmistrza, ponieważ nie spełnia wymagań stawianych osobom na tym stanowisku. Art. 3 ustawy o pracownikach samorządowych wyraźnie mówi, że zastępca burmistrza musi mieć wykształcenie wyższe, którego Haraf nie posiada (ma wykształcenie średnie techniczne - źródło: krapkowice.pl). Uznanie, że wobec niepowołania nowego zastępcy, Haraf będzie przez 4 lata 'pełniącym obowiązki', nie jest chyba najlepszym wyjściem z impasu. Łatwiej poszukać kandydata z odpowiednimi kwalifikacjami.KOMENTARZ Młodzi radni - jak ich zwykł z niezrozumiale ironicznym uśmiechem nazywać przewodniczący Kulpa - mieli wnieść do rady powiew świeżości. Okazał się on przeciągiem, uciążliwym dla tych, którzy przez kilkanaście lat wygrzewają się już w fotelach rajców. Zimny prysznic z przepisów wywołuje zdenerwowanie i grozi przeziębieniem. Główną zasadą działania wszystkich władz musi być zgodność z prawem. Dopiero w takich warunkach można spokojnie pracować. Nigdy odwrotnie. Warto, żeby tej konstytucyjnej prawdy nie zagłuszyła tyrada 'o przeszkadzaniu', wygłoszona przez radnego Szarka. Bo to jego głównym zadaniem, jako szefa komisji rewizyjnej, nie będzie przecież utrzymanie klimatu, a kontrolowanie władzy, także pod względem przestrzegania przepisów. Jeżeli ktoś się przy tym obawia zapalenia płuc, to raczej miał zostać w domu. (Red.)Trudno uznać, że prawo samorządowe to szczególnie mocna strona doświadczonych skądinąd samorządowców. Nieznajomością podstawowych przepisów ustawy o samorządzie gminnym, a nawet Statutu Gminy Krapkowice - uchwalonego nie dawniej, jak cztery lata temu przez radnych - wykazywał się kilkukrotnie w trakcie pierwszych dwóch sesji nie tylko przewodniczący Kulpa, ale i zatrudniany przez urząd radca prawny. Twierdził on na przykład, wbrew przepisom, że po przegłosowaniu porządku obrad, nie można go już zmieniać. Tymczasem aktualny stan prawny od 2001 r. nie zna w ogóle instytucji 'przyjęcia porządku obrad', a wnioski o jego zmianę można zgłaszać poza kolejnością i każdorazowo trzeba głosować. Niestety odporność na wiedzę prawniczą przedstawicieli władzy jest dość stanowcza. Tak stanowcza, że wbrew statutowi przewodniczący nie poddawał pod głosowanie wniosków zgłaszającego zastrzeżenia radnego Witolda Rożałowskiego (PO). Uznał w pewnym momencie, że wniosek radnego nie wymaga nawet wysłuchania, ze względu na jego treść - mimo, że nie zdążył jej jeszcze poznać! Wbrew zwyczajowi i zdrowemu rozsądkowi rada, większością głosów 'starej gwardii', wybrała na II sesji przewodniczących wszystkich komisji, choć samych komisji jeszcze nie powołała. Nawet nie wiadomo jeszcze, czym się będą zajmować, bo rada nie uchwaliła ich zakresu działania - oprócz komisji rewizyjnej, która póki co, składa się tylko z jej przewodniczącego (H. Szarek). Widać podział politycznych łupów był ważniejszy niż to, by powstały komisje, w których nad projektami uchwał pracować będą osoby znające się na przedmiocie ich działania. Ważne chyba jest tylko to, że szefowie komisji otrzymują zwykle wyższe diety - nawet wtedy, gdy komisji, którymi mają kierować, jeszcze nie ma. Do tematu powrócimy. DR, BM, Giepe |
| |
krapkowice
|
|
 | FORUM |  |
|
|
 | OCEŃ TEN ARTYKUŁ |  |
Możesz ocenić ten artykuł. Wybierz ocenę - czym wyższa tym lepsza.
1 2 3 4 5 6
 |
|
|
 | KURIER 180 |  |
|
|
|
|