

 | JEDYNKA / E-KURIER |  |
|
|
 | PODATEK |  |
|
|
 | EXTRA |  |
|
|
 | KALENDARIUM |  |
|
|
 | LISTA WYSYŁKOWA |  |
|
|
 | KURIER TOP 5 |  |
Najczęściej czytane Tematy Kuriera

Najlepiej oceniane artykuły z Kuriera przez Internautów

|
|
|
|  |  |

| 
Historia
Rocznica wprowadzenia stanu wojennegoĆwierć wieku po wojnie13 grudnia 25 lat temu cała Polska zamarła. Dekretem Rady Państwa na podstawie art. 33, ust. 2 Konstytucji PRL został wprowadzony stan wojenny. Trochę historiiWprowadzenia stanu wojennego zażądała Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego (WRON) pod przewodnictwem gen. Wojciecha Jaruzelskiego, twierdząc, że „Rada Państwa może wprowadzić stan wojenny na części lub na całym terytorium Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, jeżeli wymaga tego wzgląd na obronność lub bezpieczeństwo państwa. Z tych samych powodów Rada Państwa może ogłosić częściową lub powszechną mobilizację.”Powstanie WRON i dekret o stanie wojennym zatwierdziło 13 z 14 członków Rady Państwa, której przewodniczył Henryk Jabłoński. Przeciwko był tylko jeden członek Rady Państwa - Ryszard Reiff. Rada Państwa przyjęła dekret we wczesnych godzinach rannych 13 grudnia, gdy postanowienia stanu wojennego były już realizowane. Przemówienia Jaruzelskiego były nadawane przez pierwsze programy radia i telewizji od 6 rano. Inne audycje radiowe i telewizyjne były odwołane, nadawano muzykę poważną. Ukazały się specjalne wydania 'Trybuny Ludu', 'Żołnierza Wolności' i organy Komitetów Wojewódzkich PZPR. Stan wojenny oficjalnie uzasadniany był załamaniem gospodarczym kraju, groźbą zamachu stanu i przejęcia władzy przez Solidarność. - Stan wojenny musiał być wprowadzony jako obrona polskiej racji stanu, ze względu na naciski władz ZSRR i zagrożenie interwencją wojsk Układu Warszawskiego - tłumaczył w latach dziewięćdziesiątych gen. Jaruzelski.
 | Na podstawie dekretów Rady Państwa i rozporządzeń Rady Ministrów ograniczono podstawowe prawa obywatelskie. Aresztowano lub internowano łącznie ponad 10 tys. osób, zawieszono, a następnie rozwiązano wszystkie związki zawodowe, zdelegalizowano część organizacji społecznych (m. in. Niezależne Zrzeszenie Studentów, Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, Związek Artystów Scen Polskich, Związek Literatów Polskich), zakazano strajków, zmilitaryzowano podstawowe dziedziny gospodarki (transport, energetyka, przemysł wydobywczy, telekomunikacja). Do zmilitaryzowanych zakładów pracy wprowadzono komisarzy wojskowych. Odmowa wykonania poleceń równoznaczna była dezercji i mogła być karana przez sądy wojskowe do kary śmierci włącznie. Program telewizyjny i radiowy ograniczono tylko do jednego programu. W TV spikerzy występowali w wojskowych mundurach. Przerwano nauczanie w szkołach i na uczelniach.
 | Wśród internowanych byli czołowi działacze Solidarności, działacze opozycji, naukowcy, ludzie kultury i sztuki, nauczyciele. Popisem propagandowym było internowanie Edwarda Gierka, Piotra Jaroszewicza i innych działaczy PZPR minionej epoki, jako ludzi odpowiedzialnych za kryzys gospodarczy. Pierwszej nocy - na mocy decyzji Komendantów Wojewódzkich Milicji Obywatelskiej - internowano około 5 tys. osób. Obywatelom zakazano zmian miejsca pobytu bez zezwolenia władz. Łączność telefoniczna została przerwana, a następnie jawnie kontrolowana. Korespondencja podlegała cenzurze. Wprowadzono godzinę milicyjną (początkowo od 22 do 6, potem od 23 do 5). Stosowano tryb doraźny w postępowaniu sądowym. Wiele grup zawodowych poddano weryfikacji polityczno - ideologicznej (dziennikarze, nauczyciele, administracja państwowa, sędziowie).
 | Działacze Solidarności, którzy uniknęli aresztowania, organizowali strajki. Prowadzono także inne formy biernego oporu. Zaliczały się do nich bojkot państwowych środków masowego przekazu, organizacja podziemnego „drugiego obiegu” wydawniczego. Na murach malowano hasła i znaki Solidarności walczącej. Powstało podziemne radio Solidarność.
Reakcja społeczeństwaOpór społeczeństwa był znaczny. Wiele dużych zakładów pracy strajkowało zaraz po wprowadzeniu stanu wojennego, m.in. Huta Lenina w Nowej Hucie, wiele kopalni na Śląsku, Huta Katowice. Strajki były brutalnie tłumione. W czasie akcji protestacyjnych w czasie stanu wojennego zginęło kilkadziesiąt osób. M.in. 16 grudnia 1981 r. w kopalni 'Wujek' w Katowicach zastrzelono 9 górników. Od wielu groźbą wymuszano składanie deklaracji lojalności (tzw. „lojalki”) wobec władz państwowych. Władze państwowe zwalczały wszelkie przejawy oporu i niezależności. Strajki okupacyjne i demonstracje uliczne pacyfikowane były z użyciem specjalnych oddziałów ZOMO i sprzętu wojskowego.
 | WRON powołał komisarzy wojskowych, którzy ingerowali we wszystkie sfery życia - od dostaw mleka do lokalnego sklepu do działalności dużych zakładów przemysłowych. Powołano także Obywatelskie Komitety Ocalenia Narodowego (OKON) - terenowe ośrodki prowadzenia działalności politycznej i propagandowej. OKON miał stanowić wyraz poparcia społecznego dla stanu wojennego. Następnie w 1982 r. został powołany Patriotyczny Ruch Odrodzenia Narodowego.Stan wojenny został zawieszony 31 grudnia 1982 r., a 22 lipca 1983 odwołany. Jednak część represyjnego ustawodawstwa wprowadzona w trakcie jego trwania została zachowana. - Zamach generała Jaruzelskiego 13 grudnia 1981 roku zaskoczył niemal wszystkich - stwierdza w swojej książce pt. 'Serce Europy' Norman Davies - Na pewno zaskoczył przywódców 'Solidarności', z których większość aresztowano podczas pierwszej nocy stanu wojennego. Polacy obudzili się rankiem trzynastego, by zobaczyć czołgi na ulicach, patrole wojskowe na każdym skrzyżowaniu i obwieszczenie o stanie wojennym (wydrukowane wcześniej w Związku Radzieckim) rozplakatowane na każdym rogu. (...) Moment zaskoczenia działał skutecznie. Z końcem roku siły zbrojne sprawowały wyłączną kontrolę nad krajem. (...) Wypowiedziano wojnę społeczeństwu polskiemu. Komuż by innemu? (zdjęcia i filmy z tamtego okresu dostępne są pod adresem internetowym www.polskaludowa.com).Fragment przemówienia Wojciecha Jaruzelskiego:
Polki i Polacy! Bracia i siostry! Zwracam się do Was wszystkich jako żołnierz, który pamięta dobrze okrucieństwo wojny. Niechaj w tym umęczonym kraju, który zaznał już tyle klęsk, tyle cierpień, nie popłynie ani jedna kropla polskiej krwi. Powstrzymajmy wspólnym wysiłkiem widmo wojny domowej. Nie wznośmy barykad tam, gdzie jest potrzebny most. Zwracam się do Was, robotnicy polscy: wyrzeknijcie się dla ojczyzny Waszego niezbywalnego prawa do strajku na taki okres, jaki okaże się niezbędny dla przezwyciężenia najostrzejszych trudności. Musimy uczynić wszystko, aby owoce Waszej ciężkiej pracy nigdy już nie poszły na marne. Zwracam się do Was, bracia chłopi: nie pozwólcie rodakom przymierać głodem. Zadbajcie o polską ziemię, aby wszystkich nas mogła wyżywić. Zwracam się do Was, obywatele starszych pokoleń: ocalcie od zapomnienia prawdę o latach wojny, o trudnym czasie odbudowy. Przekażcie ją swym synom i wnukom. Przekażcie im swój żarliwy patriotyzm, gotowość wyrzeczeń dla dobra ojczystego kraju. Zwracam się do Was, polskie matki, żony i siostry: dołóżcie wszelkich starań, aby w polskich rodzinach nie przelewano więcej łez.Zwracam się do młodych Polek i Polaków, okażcie obywatelską dojrzałość i głęboki namysł nad własną przyszłością, nad przyszłością ojczyzny. Zwracam się do Was nauczyciele, twórcy nauki i kultury, inżynierowie, lekarze, publicyści: niech na tym groźnym zakręcie naszej historii zwycięży rozum przeciw rozognionym emocjom, intelektualna wykładnia patriotyzmu przeciw zwodniczym mitom. Do Was się zwracam, moi towarzysze broni - żołnierze Wojska Polskiego w służbie czynnej i w rezerwie: bądźcie wierni przysiędze, jaką składaliście ojczyźnie na dobre i na złe. Od waszej dzisiejszej postawy zależy los kraju. Zwracam się do Was, funkcjonariusze Milicji Obywatelskiej i Służby Bezpieczeństwa: strzeżcie państwa przed wrogiem, a ludzi pracy przed bezprawiem i przemocą. Zwracam się do wszystkich obywateli - nadeszła godzina ciężkiej próby. Próbie tej musimy sprostać, dowieść, że Polski jesteśmy warci.
Rodacy! Wobec całego narodu polskiego i wobec całego świata pragnę powtórzyć te nieśmiertelne słowa: Jeszcze Polska nie zginęła, póki my żyjemy.
Wobec całego narodu polskiego i wobec całego świata pragnę powtórzyć te nieśmiertelne słowa: Jeszcze Polska nie zginęła, póki my żyjemy.
 | Jak wspominamy tamte wydarzenia?- Pamiętam to, jak dziś. Siedzieliśmy wtedy całą rodziną i oglądaliśmy Jaruzelskiego w telewizji. Do dzisiaj nie mogę na niego patrzeć, bo jak tylko pojawia się na ekranie, mam wrażenie, że zaraz ponownie usłyszę te straszne słowa - mówi Krystyna z Otmętu. - Ja miałem wtedy kilka lat, więc jedyne co pamiętam, to nie przemówienia w telewizji, nie pacyfikowanie strajkujących, a to, że czekałem tyle godzin z mamą przed sklepem na ul. Moniuszki. Tam zawsze była taka długa kolejka, że czasami to nawet zdarzyło mi się spać na nodze mojej mamy - wspomina 29 letni Jarosław z Krapkowic. - Pamiętam taką sytuację, wyjętą żywcem z 'Alternatyw', jak czekaliśmy w kolejce przed jednym ze sklepów mięsnych w Krapkowicach. Faktycznie, Jarek był wtedy ze mną, ale nie spał. I staliśmy już kilka godzin, kolejka wolno się posuwała. Nagle przyszedł jakiś starszy kulejący pan i próbował wejść do sklepu bez kolejki. Jak z tym serialowym dziadkiem na wózku, z którym jeździli na zmianę. Tylko, że tutaj ludzie zaczęli krzyczeć na niego i wyzywać. Przyznam szczerze, że mnie wtedy też zdenerwował, bo stałam już tak długo. Dzisiaj to już sama jestem wiekowa, poza tym czasy się zmieniły, więc już młodzi ludzie chętniej ustępują nam miejsca i przepuszczają nas w przejściu - opowiada mama Jarka, Irena. A co wiedzą na temat stanu wojennego młodzi ludzie? Zapytałem o to kilku uczniów krapkowickich szkół. - Chyba został wprowadzony w grudniu, ale dokładnie nie wiem - przyznaje Ania (16 lat). - To było dawno temu. Nawet mnie jeszcze na świecie nie było, więc po co mam tym sobie zawracać głowę? - pyta Karolina (17 lat). - Stan wojenny to stan wzmożonej aktywności wojskowych. Zapewne byliśmy wtedy w stanie wojny z Niemcami lub Rosją - stwierdza Denis (16 lat). - Zamieszał ten Jaruzelski, zamieszał. A teraz go medalami odznaczają. Zupełny bezsens - oburza się Krzysztof (18 lat). - Stan wojenny to w dalszym ciągu temat sporny - stwierdza Marcin Sułkowski, historyk z Krapkowic. - Dzieli on Polskę i Polaków na co najmniej dwie części. Tych, którzy uważają że wprowadzenie stanu było niezbędne dla utrzymania integralności ziem polskich (groźba interwencji wojsk Układu Warszawskiego) oraz tych, którzy widzą w tym posunięciu przede wszystkim cios w „Solidarność” i wszelkie aspekty społeczno-polityczne z tym związane. Jest wiele innych jeszcze pomysłów i hipotez, które próbują wyjaśnić: jak i dlaczego doszło do wprowadzenia stanu wojennego. Mnożą się oskarżenia wobec Wojciecha Jaruzelskiego, ten ostatni broni się jak może pisząc riposty, książki itp. Wszystko to oscyluje wokół międzynarodowej polityki dwóch mocarstw. Jednakże wydaję się, że w tym gąszczu domysłów zapominamy o przeżyciach zwykłych ludzi, którym to do końca życia stan wojenny kojarzyć się będzie z żołnierzami i milicją na ulicach, z godziną policyjną z „dziennikarzami w mundurach” z zakazem przemieszczania, z cenzurą... Jedno jest pewne, stan wojenny był krzywdą przede wszystkim dla Polaków.
 | zdjęcia pochodzą z prywatnych zbiorów, wymienionej w artykule strony internetowej oraz z archiwum państwowego Grzegorz Podsiadło |
Do tego artykułu nie ma jeszcze
komentarzy.

| |
krapkowice
|
|
 | FORUM |  |
|
|
 | OCEŃ TEN ARTYKUŁ |  |
Możesz ocenić ten artykuł. Wybierz ocenę - czym wyższa tym lepsza.
1 2 3 4 5 6
 |
|
|
 | KURIER 181 |  |
|
|
|
|