Klub karpiowyAmur godny przeciwnikDo niedawna uznawany za gatunek mało znany, a obecnie coraz bardziej popularny jako zdobycz karpiarza. W 1975 roku zniesiono jego gatunkową ochronę prawną. Spore rozmiary i waleczność to wyzwanie dla ambitnych wędkarzy.Ryba ta ma ciało walcowate o torpedowatej budowie. W ubarwieniu dominują egzemplarze o barwie srebrzystej lub rzadzie złocistej. Pochodzący z Dalekiego Wschodu z dolnego i środkowego biegu rzeki Amur oraz chińskich rzek Jangcy i Huang-ho został w 1964 roku sprowadzony z ówczesnego Związku Radzieckiego do podgrzanych sztucznie wód elektrowni. W Polsce bardzo dobre warunki rozwoju znalazł w jeziorach konińskich, gdzie olbrzymia masa pokarmowa w postaci flory wodnej i wysoka temperatura wody, przyczyniły się do jego znacznych przyrostów. Praktycznie całe jego menu składa się z roślin. Jedynie w pierwszych tygodniach życia żywi się zooplanktonem. Jest rybą wybitnie ciepłolubną, przewyższającą pod tym względem nawet karpia. Pobieranie pokarmu rozpoczyna się dopiero, gdy temperatura wody przekroczy ponad 10 stopni, choć nie wyklucza to złowienie go w bardziej surowych warunkach, co należy jednak do rzadkości. Właściwy okres połowu przypada na miesiące letnie, kiedy to w temperaturze wody 25 - 30 stopni, potrafi zjeść niesamowitą ilość pokarmu, dochodzącą do 100% masy jego ciała w ciągu doby. Jego nieograniczony apetyt niesie spore niebezpieczeństwo, ponieważ zbyt duża ilość ryb może spowodować wyniszczenie roślinności wodnej, co w efekcie powoduje zachwianie równowagi biologicznej. Młode sztuki odżywiają się głównie roślinnością miękką, glonami nitkowymi, mchami, rzęsą, moczarką kanadyjską, później jedzą również osokę aloesowatą, trzcinę i inne.Gatunek ten nie rozmnaża się w naszych warunkach klimatycznych, a cały materiał zarybieniowy pozyskiwany jest z ośrodków hodowlanych. W wodach ojczystych ryby wycierają się w rzekach, a ilość składanych jaj sięga kilkuset tysięcy sztuk, które stopniowo rozwijając się, płynąc z nurtem. Jeśli chodzi o techniki łowienia to przede wszystkim metoda gruntowa z przynętami unoszącymi się kilka centymetrów nad dnem. Latem ryby te można zaobserwować w słoneczne dni pod powierzchnią wody, a wtedy skuteczna jest metoda łowienia na przynęty pływające po powierzchni wody. Najlepsze miejsca znajdują się na skraju pasa roślinności podwodnej w miejscach płytkich, nie przekraczających 2 - 3 metry głębokości. Ilość użytej zanęty jest trudna do określenia i zależy od pory roku, a co za tym idzie temperatury wody, ilości naturalnego pokarmu no i oczywiście pogłowia ryb. Latem w dużych zbiornikach zaporowych ilość zanęty dochodzi nawet do kilkunastu kilogramów dziennie, choć oczywiście w pierwszej fazie nęcenia wrzucamy np. 2 kg a po 2 - 3 dniach zaczynamy łowić. Jeśli stwierdzamy, że zanęta została zjedzona, można zwiększyć jej ilość. Amur zjada prawie wszystko, począwszy od śliwek, tataraku, truskawek, jabłek, liści sałaty, ciasta, rosówek, kulek proteinowych, ale łowi się go głównie na śliwki i kukurydzę.Branie jest mało energiczne przypominające branie leszcza. Amur w pierwszej fazie próbuje rozgnieść przynętę bardzo twardymi wargami i jest to najlepszy moment na wykonanie zacięcia. Jednak skuteczność jest bardzo słaba i bardzo często po krótkim kontakcie, ryba spina się z haka. Czasem ryba zacina się sama. Podczas holu amur w pierwszej fazie daje się łagodnie prowadzić, choć spotkałem się z przypadkiem, że 'odjechał' jak typowy karp, a nawet po ostrym zacięciu wyskoczył nad powierzchnię wody. Prawdziwa walka rozpoczyna się w strefie brzegowej, gdy ryba zobaczy wędkarza. Niesamowicie szybki odjazd to w większości przypadków moment decydujący o sukcesie, ale często kończący się goryczą porażki wędkującego. Nawet właściwie ustawiony hamulec do walki z karpiem, podczas holu amura powoduje, że pod brzegiem żyłka 0,35 mm strzeli jak nitka. Ze względu na to, że decydująca faza walki odbywa się blisko brzegu, wędzisko musi być dobrej jakości, o miękkiej parabolicznej akcji. Wędka ta dobrze amortyzuje nagłe odjazdy i eliminuje znacznie możliwość zejścia ryby z haka. Równie ważny jest kołowrotek, którego hamulec nie może robić żadnych niespodzianek, ze szpulą mieszczącą 200 metrowy zapas żyłki 0,30 mm. Haki w zależności od wielkości przynęty w rozmiarach od 4 do 1, bardzo ostre, które przed każdym zarzuceniem należy skontrolować, gdyż twardy pysk ryby powoduje złamanie szpicy ostrza. Bardzo ważne jest właściwe obchodzenie się ze złowioną rybą i zaraz po złowieniu najlepiej zrobić zdjęcia i rybę wypuścić. Często minie sporo czasu zanim amur dojdzie do siebie i będzie w stanie normalnie odpłynąć. Nie zapomnijmy o macie karpiowej lub przynajmniej miękkim podłożu, gdyż łuski ryby są bardzo delikatnie osadzone. Ten krótki opis nie powie wszystkiego o amurach, ale z pewnością ułatwi łowienie wszystkim tym, którzy w ciepłych miesiącach spróbują swych sił z tym wspaniałym wojownikiem. KARPIARZ |
Do tego artykułu nie ma jeszcze
komentarzy.

| |
|