

 | JEDYNKA / E-KURIER |  |
|
|
 | PODATEK |  |
|
|
 | EXTRA |  |
|
|
 | KALENDARIUM |  |
|
|
 | LISTA WYSYŁKOWA |  |
|
|
 | KURIER TOP 5 |  |
Najczęściej czytane Tematy Kuriera

Najlepiej oceniane artykuły z Kuriera przez Internautów

|
|
|
|  |  |

| 
Steblów
Stowarzyszeniowa PSPPatrzcie, jak to szybko minął czas...... tyle latek jakby z bicza trzasł – śpiewano w ubiegły wtorek w SPSP w Steblowie. Na okolicznościowe spotkanie pod hasłem „Wspomnienia o latach młodości przeżytej w murach naszej szkoły” zaproszono tam najstarszych absolwentów.
Impreza rozpoczęła się w południe. Przy kawie i ciastku w salach szkolnych spotkało się po latach około 30 osób. Część „wspominkową” poprzedził bogaty program artystyczny przygotowany przez obecnych uczniów steblowskiej placówki. Składał się on m.in. z recytacji poezji i prozy w języku polskim oraz niemieckim, piosenek, tańców i układów gimnastycznych.Pani dyrektor Beata Friedla i wychowawczyni klasy I – pani Irena Badek, zaprosiły następnie przybyłych do przywołania tytułowych wspomnień związanych z murami szkoły. Było ich sporo, jednak najwięcej dotyczyło oczywiście uczniowskich przewinień i surowych kar cielesnych, będących kiedyś na porządku dziennym.Nie zabrakło i ciekawostek. Mało kto wiedział na przykład, że po wojnie przez pewien czas w budynku szkoły mieściła się hodowla jedwabników. Jedną z częstych kar wymierzanych uczniom było zbieranie liści morwy dla owadów trzymanych przez ówczesnego kierownika szkoły. Innym rodzajem pokuty (jakże użytecznej!) było także przekopywanie ogródka i rąbanie drewna.Wiekowi uczestnicy spotkania z sentymentem wspominali najdawniejsze szkolne realia. Klasy liczyły wówczas blisko 40 osób. Językiem wykładowym był niemiecki. Lekcje rozpoczynały się obowiązkowym pacierzem, po którym dzieci zgłębiały tajniki katechizmu i dziejów biblijnych. Nauczycieli traktowano z ogromnym szacunkiem i bojaźnią.Do szkolnych występów przygotowywano się niezwykle pieczołowicie. W trudnych czasach PRL-u, kiedy sukienki potrzebne do inscenizacji baśni były niemożliwe do zdobycia, matki uczennic farbowały apteczną gazę, a następnie usztywniały ją, by z w ten sposób uzyskanego materiału szyć balowe sukienki.Starsi mieszkańcy Nowego Budu mówili z kolei o trudnej i wyczerpującej drodze do szkoły. Do Steblowa chodzili pieszo, na przełaj przez pola. W zimie docierali na lekcje zziębnięci i kompletnie przemoczeni. Po przybyciu na miejsce musieli więc ściągać i suszyć mokre ubrania.Wszyscy, którzy zawitali w szkolne progi po kilku, kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu latach, byli pod wrażeniem zmian, jaki się tu dokonały. Zastali szkołę zadbaną, dobrze wyposażoną, młodzież śmielszą, korzystającą z bogatej oferty zajęć pozalekcyjnych.Przybyli na spotkanie obdarowani zostali różą i pamiątkową podkładką z wizerunkiem szkoły i mottem spotkania. Cała impreza uwieczniona została przez kamerzystę. Nakręcony film będzie jednym z elementów prezentacji multimedialnej przygotowywanej na uroczyste obchody 70-lecia steblowskiej szkoły, które odbędą się w maju. Janina Rożałowska |
Do tego artykułu nie ma jeszcze
komentarzy.

| |
krapkowice
|
|
 | FORUM |  |
|
|
 | OCEŃ TEN ARTYKUŁ |  |
Możesz ocenić ten artykuł. Wybierz ocenę - czym wyższa tym lepsza.
1 2 3 4 5 6
 |
|
|
 | KURIER 194 |  |
|
|
|
|