

 | JEDYNKA / E-KURIER |  |
|
|
 | PODATEK |  |
|
|
 | EXTRA |  |
|
|
 | KALENDARIUM |  |
|
|
 | LISTA WYSYŁKOWA |  |
|
|
 | KURIER TOP 5 |  |
Najczęściej czytane Tematy Kuriera

Najlepiej oceniane artykuły z Kuriera przez Internautów

|
|
|
|  |  |

| 
Dobra
50-lecie ślubu państwa Marii i Kazimierza SolukJubilaci z Dobrej50-lecie ślubu obchodzili państwo Maria i Kazimierz Soluk z Dobrej. Uroczystą mszę święta odprawił ksiądz proboszcz Kazimierz Czajka. Jubilaci martwili się, że na ich uroczystości będzie tak niedużo gości, bo pan Kazimierz jest jedynakiem, a siostry pani Marii już nie żyją. Jednak, jak zawsze nie zawiedli sąsiedzi, znajomi, delegacje LZS i OSP.
28 kwietnia 1957 roku państwo Soluk zawarli ślub cywilny w Boguszycach, a kościelne uroczystości odbyły się już w Dobrej. - Dobra, była tym miejscem, gdzie razem chcieliśmy mieszkać. Są tu przyjaźni, wSPANiali ludzie. A i miejscowość taka piękna - mówi pan Soluk.
Pan Kazimierz Soluk urodził się w miejscowości Wygoda. Jednak z rodzicami musiał opuścić dom i rodzinne strony. Zamieszkali w Dobrej na ulicy Lipowej. Zaraz nawiązał wiele przyjaźni. Wspólnie wyjeżdżali do Strzeleczek na zabawy. Taniec był dobrą rozrywką. Na jednej z zabaw tanecznych poznał panią Marię. Ponad 40 lat przepracował jako frezer w Krapkowicach.
Był otwarty, pomocny czy to w gospodarstwie, czy przy budowie. Przyjaźnił się ze starszymi mieszkańcami, ale dobry kontakt miał też z młodym pokoleniem. Przez lata był gospodarzem boiska w Dobrej, działał w tamtejszym LSZ-ie. Bardzo udzielał się też w OSP. Lubił robić coś dla innych, nie oczekując żadnej zapłaty. Robił to z serca.
Pani Maria Soluk z domu Fikus urodziła się w Zimnicach Wielkich, w domu Anastazji i Jana. Jak wspomina po latach, nie bała się obowiązków związanych z założeniem rodziny. Okazała się wyjątkowo pracowitą osobą. Mieszkańcy Dobrej pamiętają, jak po wykonaniu pracy zawodowej, zawsze służyła pomocą we wszelkich pracach gospodarskich.
Obecnie państwo Soluk mieszkają, w odnowionym domu, z jedyną córką Ireną Świgut, zięciem Józefem, wnukami: Justyną i Grzegorzem.
Z okazji 50-lecia ślubu Jubilatów odwiedził Wójt Gminy Strzeleczki Bronisław Kurpiela. W imieniu Rady Gminy i własnym życzył im dalszych wspólnych lat w jak najlepszym zdrowiu i szczęściu. Do życzeń tych dołącza się redakcja Kuriera Krapkowickiego. Bogumiła Becker-Kalicińska |
Do tego artykułu nie ma jeszcze
komentarzy.

| |
strzeleczki
|
|
 | FORUM |  |
|
|
 | OCEŃ TEN ARTYKUŁ |  |
Możesz ocenić ten artykuł. Wybierz ocenę - czym wyższa tym lepsza.
1 2 3 4 5 6
 |
|
|
 | KURIER 198 |  |
|
|
|
|