

 | JEDYNKA / E-KURIER |  |
|
|
 | PODATEK |  |
|
|
 | EXTRA |  |
|
|
 | KALENDARIUM |  |
|
|
 | LISTA WYSYŁKOWA |  |
|
|
 | KURIER TOP 5 |  |
Najczęściej czytane Tematy Kuriera

Najlepiej oceniane artykuły z Kuriera przez Internautów

|
|
|
|  |  |

| 
Gogolin
Składowisko odpadówNiebezpieczne odpadyZbiórka odpadków jest ważną częścią pracy na rzecz ochrony środowiska. Na etapie zbiórki najistotniejsze jest selektywne gromadzenie poszczególnych rodzajów odpadów, ze szczególnym uwzględnieniem odpadów niebezpiecznych, które w przypadku niewłaściwego postępowania mogą stanowić zagrożenie zarówno dla zdrowia ludzi, jak i dla środowiska.Z inicjatywą stworzenia punktu zbiórki odpadów niebezpiecznych wyszedł niedawno gogoliński Zakład Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej. Na lokalnym wysypisku w planach jest stworzenie wydzielonego miejsca do składowania tego typu odpadów. Jak dowiedzieliśmy się w ZGKiM w Gogolinie pojawią się specjalne pojemniki dla 4 rodzajów niebezpiecznych odpadów: zużyte źródła światła (świetlówki, lampy fluorescencyjne); akumulatory i baterie; zużyty sprzęt elektryczny elektroniczny (monitory, komputery itp.) oraz przeterminowane leki. - Ten punkt to nasza własna inicjatywa. Na Opolszczyźnie prawdopodobnie jeszcze nigdzie się nie magazynuje takich odpadów - mówi Adrian Mróz, kierownik składowiska w Gogolinie. Trudno się nie zgodzić z przedstawicielem ZGKiM, gdy uświadomimy sobie choćby problem zużytych baterii. Polacy od lat beztrosko wyrzucają je do kosza wraz z innymi odpadami. Jedna bateria zegarkowa zawierająca srebro skutecznie skaża od 5000 do 50 000 litrów wody. W swym składzie zawierają wiele metali ciężkich - nikiel, kadm, rtęć srebro itd. Nieprawidłowo składowane zatruwają glebę i wodę. Zbiórka niebezpiecznych odpadów to dobry pomysł, tylko dlaczego u nas - tak można w skrócie ująć pogląd mieszkańców Gogolina w tej kwestii. Niektórzy Gogolinianie boją się szkodliwego wpływu tego punktu na środowisko i zdrowie ludzi. Także burmistrz Gogolina, Joachim Wojtala, podchodzi ostrożnie do tego tematu. Powstanie punktu składowania odpadów niebezpiecznych uzależnia od decyzji starostwa, z którego ma pochodzić część pieniędzy na inwestycję.Wszystkie te obawy studzi przedstawiciel ZGKiM. - Będzie to zamknięty teren, by osoby postronne nie miały tu wstępu. Pojemniki będą przechowywane w większym kontenerze, co pozwoli całkowicie odizolować odpady od środowiska zewnętrznego i nie pozwoli przedostać się szkodliwym substancjom do gleby. Nie będą tu przecież zwożone odpady przemysłowe czy radioaktywne, więc wydaje mi się, że nie wszyscy po prostu są zorientowani w temacie. Według pomysłodawców zbiórka odpadów niebezpiecznych przeznaczona będzie wyłącznie dla lokalnych mieszkańców. Jednak to tylko od ich dobrej woli zależeć będzie, czy dostarczać będą tego typu śmieci. - Od mieszkańców nie będziemy brali żadnych opłat za przywożone odpady. Mamy tylko nadzieję, że zechcą pofatygować się na miejsce. Podkreślić należy też, że w tym miejscu odpady będą tylko przechowywane.- Podpiszemy umowy ze specjalistycznymi firmami, które zajmują się wywozem tego rodzaju odpadów do zakładów utylizacji lub same je utylizują - mówi Adrian Mróz. Orientacyjny koszt powstania punktu to ok. 15 tys. zł. Aktualnie trwają rozmowy na temat dofinansowania z Powiatowego Funduszu Ochrony Środowiska. - Liczymy, że z funduszu uzyskamy jakieś 50% środków na ten cel - kończy urzędnik ZGKiM. Artur Jackowski |
Do tego artykułu nie ma jeszcze
komentarzy.

| |
gogolin
|
|
 | FORUM |  |
|
|
 | OCEŃ TEN ARTYKUŁ |  |
Możesz ocenić ten artykuł. Wybierz ocenę - czym wyższa tym lepsza.
1 2 3 4 5 6
 |
|
|
 | KURIER 19 |  |
|
|
|
|