W czwartek 9 czerwca przy zjeździe z autostrady pomiędzy Krapkowicami a Gogolinem wywróciła się cysterna przewożąca łatwopalną substancję. Po chwili wokół ciężarówki pojawił się ogień. Do wypadku doszło najprawdopodobniej z winy kierowcy cysterny, który ze zbyt dużą prędkością wjechał na skrzyżowanie i kołami zahaczył o znajdującą się na środku jezdni wysepkę. Cysterna wraz z kabiną przewróciła się na bok i jakby tego było mało - dwukrotnie przekoziołkowała. Ze zbiornika na jezdnię zaczęła wyciekać oleista substancja. W rozlaną plamę wjechał czerwony seat toledo. W tym momencie doszło do wybuchu ognia. - Słup ognia sięgał drugiego piętra. Aż dziw bierze, że nie doszło do eksplozji - mówi mężczyzna, który obserwował zdarzenie z oddalonej o kilkadziesiąt metrów posesji.Paliła się nie tylko plama wokół cysterny. Ogień pojawił się także na przedniej masce wspomnianego samochodu osobowego. Do czasu przybycia strażaków właściciel seata wraz z trzema innymi kierowcami próbowali gasić ogień. Chciano też pomóc kierowcy cysterny, ale w rozbitej kabinie... nikogo już nie było.
Krapkowice Nowy inwestor Holendrzy się zdecydowaliDo trzech razy sztuka - tak można w skrócie opisać próbę zainteresowania holenderskiego inwestora gruntem w Krapkowicach.
Krapkowice Niebezpieczna konkurencja Ktoś chce ją wykończyć?Do sklepu rehabilitacyjnego Kariny Skrzypczyk ciągle przychodzą klienci - stali oraz nowi. Praktycznie każdy z nich pokazuje receptę, na której lekarz zapisał im odpowiedni sprzęt rehabilitacyjny: - Rozkładam ręce i mówię: przykro mi, nie mogę ...
Powiat Zabierz dziecko na wakacje Ich pierwszy wyjazd Trwa kolejna edycja charytatywnej akcji 'Zabierz dziecko na wakacje'. Akcja zapoczątkowana przed ...
Komorniki Gminny Konkurs Czytelniczy Wcale nie było łatwo Beata Dziallek i Martyna Jakubik - uczennice podstawówki w Dziedzicach - zostały zwyciężczyniami ...