Od 1989 roku mniejszości narodowe czekały na ustawę regulującą ich status w Polsce. Po 11 latach prac w końcu się jej doczekały i... są z niej niezadowolone....
Artykuł artykułem, ale szczególnie utkwił mi wniosek z końca:
Cyt. [...] pozwalają mu w następnej kadencji powoływać na różnych szczeblach koalicję z SLD i - zasilając sejmowy 'plankton' - pomagać utrzymywać przy życiu SLD-owskie rządy.[...]"
To się nazywa bezkompromisowe parcie naprzód. Bez względu w jakiej koalicji, bez względu jakim kosztem. Zastanawia wypowiedź posła, że skoro przez sejm nie przeszła granica 8% mieszkańców Mniejszości, wystarczająca do stawiania tablic obcojęzycznych, to na pewno Senat to poprawi. Tu wyłania się obraz uchwalającego buble Sejmu i gotwego na wszelkie poprawki-ustępstwa Senatu. Ach ta polityka...