Działania opisane w treści pytania można uznać za psychiczne znęcanie się nad osobą najbliższą. Zgodnie z art. 207 § 1. kodeksu karnego, znęcanie sie polega na zadawaniu cierpienia fizycznego lub psychicznego nie tylko osobie najbliższej, ale również innej osobie pozostającej w stałym lub przemijającym stosunku zależności od sprawcy albo małoletniemu lub osobie nieporadnej ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny. Za tego rodzaju czyn grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Należy jednak pamiętać, że wedle definicji osoby najbliższej zawartej w art.115 § 11 k.k. jest nią: małżonek, wstępny, zstępny, rodzeństwo, powinowaty w tej samej linii lub stopniu, osoba pozostająca w stosunku przysposobienia oraz jej małżonek, a także osoba pozostająca we wspólnym pożyciu....
moja mama ma faceta-nie chce się od nas wyprowadzić,mam awntury.on mnie poniża ,wykańcza psychicznie.mieszka u nas ale my z bratem nie możemy ruszyć zadnej jego żeczy!!!
traktuje nas jak jakies psy!wypomina,nakreca mame przeciwko nas.bił sie z moim bratem 4 razy (brat 18lat)i mama go nie wywaliła.prosiliśmy i namawialismy ale ona go trzeyma.chociaż potrawił ja pobic.czuje sie intruzem w własnym domu;(mam ojca arkocholika i dzieciństwo terz miałam nie wesołe.a teraz to;(męcze się tak 6 lat i się juz cieła.nie raz chciałam się zabić ale moja mama by tego nie wytrzymała.chciała bym mu założyć sprawe alebo cokolwiek żeby sie wyprowadził.bo mam nie raz mu kazała to nie chciął.błagam pomurzcie!!!mama 16 lat.
Droga(gi) "PO". Temat znęcania się jest tematem długim jak przysłowiowa rzeka i ma dwa końce jak przysłowiowy kij. Dzisiaj jest to temat na topie i niektórzy nadużywają określenia "znęcanie się". Po przeczytaniu Twojego postu wnioskuję jednak, że masz pełne podstawy by uważać się za osobę poszkodowaną w wyniku znęcania się nad Twoją osobą. Podejrzewam, że opisana przez Ciebie sytuacja to tylko niewielka część prawdy i tego co przeżywasz na co dzień. Sprawa nie jest łatwa do rozwiązania, ale nie robiąc nic wyrażasz milczącą zgodę na to aby w dalszym ciągu być ofiarą. Cóż mogę Ci w chwili obecnej poradzić. Jeśli nie widzisz innego wyjścia to proponuję skontaktowanie się z Dzielnicowymi Policji. Tam uzyskasz podstawowe informacje na temat postępowania w takich sprawach. Nie oczekuj jednak cudów bo to dopiero pierwszy krok w Twojej walce o spokojne życie. Powodzenia.