W czwartek, 17 sierpnia mieszkańcowi Brzegu przebywającemu w Krapkowicach zniknął portfel. Nie wiadomo, czy go skradziono, czy został zgubiony. Właściciel feralnego portfela zadzwonił więc na numer alarmowy 112 i próbował zgłosić fakt krapkowickiej policji....
Proponowałbym temu Panu zgłaszającemu, zacząć zażywać Lecytynę bo już ujawniają się u niego problemy z pamięcią! Pogratulować należy nadzwyczajnych zdolności fonoskopijnych ( pewna kariera w Centralnym Laboratorium Kryminalistycznym).
Ludzie już każdą pierdołę zgłaszają na Policję, a później się dziwią, że nigdy nie ma Policji tam gdzie jest potrzebna. A jak ma być skoro zawraca się jej głowę trakimi sprawami. Jeśli czegos nie pilnowałeś i zgubiłeś a nawet przez twoje niedopilnowanie coś ci ukradli to nie wykorzystuj człowieku do wszystkiego Policji, sam jesteś winien. Nie wiem na co liczył zgłaszajacy... na to, że wszyscy krapkowiccy policjanci będą szukali jego dokumentów gdy on sobie np. siedział w knajpie? Czemu ich sam nie szukał? Poza tym jest on nie doinformowany bo tak jak powiedział rzecznik KWP w Opolu nie wszystkim zajmuje się Policja. A tak wogóle to kto rozsądny nosi wszystkie dokumenty w jednym miejscu?
A mnie na przykład dziwi, że policja nie przyjmuje takich zgłoszeń! Co za problem wpisać nazwisko i adres kolesia i datę zgłoszenia?! Wtedy na pewno facet czułby się spokojniejszy, a policjantowi roboty by nie przybyło.