Począwszy od przeciętnych telewidzów, poprzez tych, którzy nie pogardzą comiesięcznym wyjściem do kina, a kończąc na kinomaniakach nie odpuszczających żadnej nowości, termin 'kino azjatyckie' kojarzy się prawdopodobnie z klasykami sprzed lat Akiry Kurosawy, “kopaninami” z Jackie Chanem w roli głównej oraz latającymi panami (i paniami) z mieczem, wykorzystującymi swoje umiejętności walki wręcz do pokazania przeciwnikowi gdzie raki zimują. I na tym praktycznie znajomość kinematografii tego rejonu się kończy. ...