Kolejny dzień w przedszkolu, pełen zabawy i beztroski. Na dworze słoneczna pogoda, więc przed obiadkiem można się jeszcze pobawić na placu zabaw. Nagle wołają na obiad. Dzieci od niechcenia wracają do budynku. A po obiedzie leżakowanie. Słychać w sali jęki i głosy sprzeciwu. Po chwili jednak dzieci już leżą, robi się cicho i spokojnie. Wtem dzwoni telefon, odbiera kucharka i słyszy męski głos: 'Chcę okupu, albo wysadzę przedszkole'....