Zbliża się zima. To dla wszystkich bezdomnych taka pora roku, która bardzo często wiąże się ze swoistym być albo nie być. A jeśli jest to osoba chora, o przeżycie trudniej....
Witam. Przeraża mnie ten artykuł, facet który przez całe swoje życie nie zrobił nic dla innych, gdy inni musieli pracować, męczyć się, on żył sobie jak niebieski ptak, teraz nagle jest najbardziej pokrzywdzoną osobą na świecie. Gdyby był choć w części taki prawy jak teraz rzecze, to żona nie wystawiła by go do wiatru. Sam sobie wybrał takie życie swoim wcześniejszym postępowaniem, a teraz wymagania, z propnowane schronisko dla bezdomnych go nie interesuje. Jestem wkurzony tym artykułem
Autor: real (---.adsl.inetia.pl)
Data: 29-10-06 15:05
Artykuł dobry, bo pokazuje jak ludzie podchodzą do rzeczywistości. Słowo Państwo kojarzy się tylko z pomocą w razie potrzeby. Oczywiście są wypadki losowe, ale trzeba coś od siebie dać by wymagać. Szkoda mi człowieka..., ale na taką sytuację "pracował" latami. A schronisko w tej sytuacji jest dla niego dobrobytem, który powinien docenić.
Ten gościu to czołowy krapkowicki "lump". Co on dał społeczeństwu, że teraz czegoś oczekuje? Ja też zaczne pić jabole i denaturaty, a po dwudziestu czy trzydziestu latach zrobie z siebie męczennika. Ja w przeciwieństwie do poprzedniego komentatora nie jestem wkurzony, ja jestem wkurwiony, że wogóle ktoś się nad takimi ludźmi rozczula. Każdy sam wybiera jak chce żyć. On wybrał...
to smutne, ze obserwator tak powierzchownie i negatwnie ocenia czlowieka ktorego wogole nie zna. czasem niewielkie potkniecie w zyciu doprowadza do fatalnych skutkow. dlaczego nie dac temu czlowiekowi szansy tym bardziej ze jest chory. przebywam corocznie w krapkowicach i mam wrazenie ze krapkowiczanie sa b.wierzacy. dlaczego wiec ten czlowiek jest traktowany jak smiec. wladze rozkladaja rece - to nie- wiarygodne. pozdrawiam
To co? Uważacie, że ten człowiek powinien wyzionąć ducha gdzieś pod krzakiem, czy co? Że nie należy mu się żadna pomoc? Jak można kogokolwiek osądzać w ten sposób?! Nawet jeśli facet jest "czołowym krapkowickim lumpem", to też jest człowiekiem i zasługuje na LUDZKIE traktowanie!!!
A tak przy okazji, to dobrze, że "takie coś dali do druku", bo cały artykuł pokazuje poważny problem: brak mieszkań socjalnych, czyli brak dachu nad głową dla tych krapkowiczan, których - z różnych powodów! - nie stać na mieszkania spółdzielcze!!!
Drogi(a) ISS. Rozumiem o co Ci chodzi. Rzeczywiście to też człowiek. Ale czy Hitler nie był człowiekiem? Też go podziwiasz i żałujesz? Człowiek ma prawo wyboru i bohater artykułu wybrał jak chce żyć. Teraz gdy jest starszy i choruje to oczekuje na pomoc. To może niech każdy rzuci swoją pracę, rodzinę i stanie się lumpem. Latem pomieszkamy sobie na ulicy a gdy zimowe chłody zaczną nam dokuczać zrobimy z siebie ofiary losu i systemu! Starsi ludzie, emeryci, którzy w życiu ciężko pracowali teraz biedują bo z emerytury 800 zł ciężko jest wyżyć i... leczyć się. A tu pan Z... chce mieszkania i opieki. Nie rubmy jaj. To prawda, że wszyscy jestesmy ludźmi, co nie znaczy, że wszyscy zasługujemy na prezenty od państwa. Zrozumiesz to gdy np. (nie życzę Ci tego) będziesz oczekiwał(a) kilka miesięcy na jakąś skomplikowaną operację, bo będzie droga i kolejka będzie długa, a pieniądze zamiast na Twoje leczenie ktoś przeznaczy na mieszkanko dla lumpa. Pozdrwaiam.
Autor: real (---.adsl.inetia.pl)
Data: 01-11-06 10:03
Iss!
Przeczytaj jeszcze raz pozostałe komentarze, bo nie zrozumiałaś większości. I jeszcze raz...., i jeszcze ..... Jeśli sama sytuacja w której jest ów Pan wystarczałaby do przyznania mieszkania, to miliony chorych czeka na przydziały. A sprawa mieszkań socjalnych jest problemem, ale nie tylko u nas, a w całej Polsce. Jeśli znasz sposób na ten problem wystartuj w wyborach, a obiecuję swój głos 12 listopada.
Nie no to już kurna przesada jest. OK jest człowiekiem, mimo że jest 'czołowym lumpem' i każdemu trzeba pomóc itd itp (swoją drogą, szanowny gość-iu, jeśli 'corocznie bywasz w krapkowicach' to bez obrazy ale orientujesz się w lokalnej sytuacji trochę mniej niż my). ALE PRZECIEŻ oferowano mu pomoc. Niestety stwierdził że schronisko, które mu zaproponowano po latach picia i nicnierobienia, to dla niego za mało i w takim wszawym hoteliku bez klimatyzacji zapewne mu mieszkać nieskoro. Lepiej krzyczeć o mieszkanie prawda? Gość nie chce, to nie, jego cholerna sprawa!! Mógł się wziąć do roboty kiedy był na to czas. A może teraz ja zacznę głośno krzyczeć, 'że mi się należy' mieszkanie i kasa? Bo w przeciwieństwie do niego mam dwa keirunki studiów i pracuję, ale na własne mieszkanie będzie mnie pewnie stać dopiero wtedy, gdy wyjadę np do Anglii na budowę. Więc mi też się należy. Szanowna Redakcjo, proszę przeporowadzić ze mną wywiad.
Autor: John (---.internetdsl.tpnet.pl)
Data: 03-11-06 09:53
ALE JAJAAAA !!!!! chyba nie macie o czym już pisać, albo to lekka kiełbasa przedwyborcza- może ktoś się zlituje nad żulami. Może lepiej drogi redagujący przypomnij sobie jak żebrają pod sklepem na jabola, a później idź i daj im mieszkanie aby melina stała się meliną.
To sa jakieś absurdy- facet całe życie kpił ze wszystkich i ze wszystkiego, a teraz mamy się litować- ja bym takich darmozjadów do kamieniołomów - bo to przesada, przejdziesz przez pasy zapłacisz 100 zł. a ten ciul całe życie na żebraniu. SKANDAL - myślałem że w waszej redakcji są ludzie na poziomie !!! a w gazecie poczytam niusy- a tu taka żenada !!!!!!
czytajac niektore wypowiedzi wydaje mi sie ze to sredniowiecze. oczywiscie iz wielu potrzebuje pomocy i zyje skromnie wprost zebraczo. ale skad mozna byc przekonanym ze ten czlowiek chcial widziec tak swoje zycie. tych ktorych spotkal podobny los nie wyslucha nikt - tylko ocenia natychmiast.. naturalnie negatywnie. tylko jeden sie odezwal i prosi o pomoc. wielu innym brakuje odwagi. sa bezradni. jedyna obrona pozostaje wiec jeszcze glebsze pijanstwo, huliganstwo a nawet agresja. potrzeba nam wiecej postepowego i socjalnego myslenia. pozdrawiam
Drogi 'Gościu'. To nie prawda, że takich ludzi nikt nie wysłycha i z góry skazuje się ich na stracenie. Niestety jeśli już sie ich słucha to słyszy się przeważnie tę samą historię. Wykształcenie podstawowe lub ewentualnie zawodowe, od najmłodszych lat konflikt z prawem, często kilku letni pobyt w zakładzie karnym,zaledwie kilka lat pracy no i oczywyście alkohol przez ktory odwórciła się od niego rodzina. Oczywiście są wyjątki ale niestety rzadko. Jak to porównać z ludźmi, którzy pokończyli jakieś szkoły, także śrdnie i wyższe i po cztredzieści lat pracowali w miejscowych zakładach przemysłowych? Oni często całymi rodzinami po cztery, pięć osób mieszkają w dwupokojowych mieszkankach. Żyją ze skromych emerytur.
Socjalnie to ja mogę myśleć gdy mam przed sobą inwalidę bez dwóch nóg i prosi on o nowy wózek inwalidzki, ale nie jak mam przed sobą miłośnika tanich win, który chce dostać mieszkanie. W dodatku kto za to zapłaci?
Na pewno nie on.
Godzina 5 minut 30 ide do pracy a gosc chce 30gr na wino bo mysli ze jest moim kumplem. Znam Go osobiscie i jego zone. Mial dom i RODZINE ale to olal. Ja tez lubie piwo, ale nie zebram o nie.