Studniówka kosztuje mnie ok. 600 zł. To koszt sukienki, butów, bielizny, wizyty u fryzjera. Termin do tego ostatniego muszę jeszcze załatwić. Przygotowania przebiegają raczej bezstresowo. Co do sukienki, to szukałam jej bardzo długo, bo w sklepach jest bardzo mały wybór. Myślę, że z Polonezem nie będę miała kłopotów, nie chodziłam na tańce, ale na szczęście tańczę w miarę dobrze. Na tą imprezę idę ze swoim kolegą i myślę, że zostanie mi ona w pamięci, bo przecież studniówka jest raz w życiu! Co będzie przebojem? Nie wiem....
ehhh studniówka...
tak się cieszyłam.... a teraz wszystko mi się sypie.... nigdy nie spodziewałam się że największa (jak do tej pory) impreza w moim życiu będzie największym kłopotem... kiedy widzę sukienki na wystawach, a raczej ich metki, to robi mi się słabo, buty - strasznie mały wybór, nie chce mi się mówić o dodatkach i fryzurze... to wszystko jest problemem bo muszę zapłacić za swoje pieniądze... do tego własciwie jeszcze nie mam partnera :/
prawdopodobnie wszystko się ułoży ale jak na razie wizja studniówki napawa mnie niespożytym lękiem....
Nieno ludziska niepękajcie !!! Byłem rok temu z MOJĄ obecnie EX Dziewczyną na Jej studniówce i nigdy w życiu tak się zajefajnie niebawiłem.nigdy też wcześniej nie tańczyłem poloneza i żadnych takich tańców w parach a czułem się jak ryba w wodzie gdy tylko złapałem rytm lecz najpierw była seta w kibelku na odwage he he :) .Jedno jest pewne że taka impreza jest warta każdych pieniędzy jak dla mnie bo wspomnienia są bezcenne i chętnie bym co roku to powtażał !!!więc niestresujcie sie bo naprawde niema po co.życzę udanej zabawy,połamania obcasów wszystkim DZIEWCZYNĄ i miłych wspomnień do końca życia.