Od początku roku konta są puste, musimy pożyczać pieniądze na kolejne wydatki - tego typu sygnały dostajemy od kilku tygodni od rodziców uczniów szkół średnich, którzy 'korzystają' ze stypendium unijnego....
Skoro nie jest winny ani bank, ani Starostwo, a Urząd Marszałkowski jest uzależniony od środków europejskich, to może by się zwrócić do któregoś z naszych europosłów w Brukseli? Są w końcu najbliżej "problemu"