Komentujesz artykuł pt. ALE NUMER! z
Kuriera nr 96.
- Wszystkich właścicieli nieruchomości w gminie zobowiązano do umieszczenia w widocznym miejscu tabliczki z numerem porządkowym. W lutym posesje kontrolowali strażnicy miejscy. Bałem się grzywny, więc od razu dostosowałem się do zaleceń. Akcję nagłośniono, ludzi wystraszono. A jaki jest efekt? Zwykli mieszkańcy zrobili co trzeba. Wystarczy jednak odwiedzić centrum Gogolina, by stwierdzić, że 'najciemniej pod latarnią'. Tabliczek z numerem porządkowym nie dostrzegam zarówno na urzędzie miejskim, jak i na elewacji Ośrodka Pomocy Społecznej. Próżno też szukać numeracji na dużym budynku w samym środku miasta, gdzie na dole mieszczą się punkty usługowo-handlowe czy bank, a na górze są mieszkania - wymienia nasz Czytelnik (dane do wiadomości redakcji)....