 > >
List czytelnikaPolowanie na naiwnychBędąc na zakupach w krapkowickim Plusie po raz drugi byłam świadkiem sytuacji, która zmobilizowała mnie do zabierania i uważnego sprawdzania rachunków, które otrzymuję przy kasie. Przyznam się, że tego wcześniej raczej nie robiłam.Małżeństwo, które chwilę wcześniej odeszło od kasy niespodziewanie ponownie do niej wróciło, przerywając kasjerce naliczanie mojego towaru. Jak się okazało cena widniejąca na półce, z której wzięty został kupiony przez nich proszek różniła się od tej, jaka została wybita na kasowym paragonie. Wprawdzie była to nieznaczna róznica, ale małżeństwo wybierając ten proszek kierowało się właśnie tym, że jego cena była niższa od ceny innych proszków. Wezwana na salę kierowniczka zbagatelizowała sprawę informując, że wypisana na półce cena nie została po prostu zmieniona z poprzedniego dnia. Dziwnym trafem bardzo podobne tłumaczenie usłyszałam kilka miesięcy wcześniej, kiedy po raz pierwszy byłam świadkiem podobnej sytuacji. Wówczas jednak wyjaśnienie tej sytuacji wzięłam za dobrą monetę. Ot pomyślałam, może się zdarzyć, bo w końcu jesteśmy ludźmi. Teraz jednak zastanawiam się czy tego rodzaju pomyłki nie są świadomym zarabianiem na naiwnych klientach. W końcu takich jak ja - nie analizujących tak dokładnie otrzymywanych rachunków jest większość, a tym wyjątkom zawsze można coś wcisnąć. dane do wiadomości redakcjiwysłuchała EL | krapkowice
Wydruk strony:
<http://krapkowice.net/kurier,art,id_1005> [23.11.2008 10:02:59]
Copyright © 2003 by KRAPKOWICE.net / SONIK & SONIK / KURIER / APCO.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Portal działa w oparciu o platformę SONIK.HTX.
|