KRAPKOWICE.net > Kurier > Nr 20 (17.10.2003)

Kino Recenzja

Witamy na Karaibach

Akcja, przygoda, humor, elementy horroru oraz wątek miłosny z happy endem wyważone w odpowiedni sposób, do tego dodajmy wyśmienitych aktorów, a otrzymamy dwie godziny dobrej zabawy. 'Piraci z Karaibów - Klątwa czarnej perły' powyższe standarty spełnia, co czyni film widowiskiem wartym obejrzenia.Reżyserem tak udanego filmu jest Gore Verbinsky, z pochodzenia Polak, znany jako twórca 'The Mexican' czy 'The ring'. Wywiązał się z powierzonego mu zadania na piątkę z plusem, co czyni go jednym z lepszych reżyserów tego roku (notabene został wybrany na targach filmowych East Show na Florydzie reżyserem roku 2003). Stworzył widowisko, które przyniosło duże zyski i da się oglądać, co rzadko idzie ze sobą w parze. Warto też wspomnieć o scenarzystach, którzy napisali także scenariusz do 'Shreka'. Daje się to odczuć w wielu humorystycznych momentach filmu np.: problemy jednego pirata z drewnianym okiem - miodzio. Cała postać kapitana Jack`a Sparrowa (wyśmienity w tej roli Johny Deep) intryguje od początku do końca. Nieprzewidywalny, oszukuje na każdym kroku, a wszystkich przekonuje, że tylko jemu mogą zaufać, bo jest bardzo szczery jak na pirata przystało.Historia filmu kręci się wokół azteckiego złota, które jest przeklęte, zamienia swoich właścicieli w chodzące trupy, ale tylko podczas pełni księżyca. Aby zdjąć klątwę dowódca piratów kapitan Barbarosa (Geoffrey Rush - zdobywca Oscara za rolę wybitnego pianisty w filmie 'Shine') musi odzyskać całe roztrwonione złoto, a następnie zmieszać je z krwią potomka Wiliama Turnera. Postać syna legendarnego pirata Willa Turnera powierzono aktorowi znanemu z roli elfa Legolasa z 'Władcy pierścieni' Orlando Bloom`owi, który był równorzędnym partnerem dla Johnego Deepa. Obydwaj aktorzy mogliby doprowadzić do rozłamu niejednego małżeństwa (mężowie pilnujcie swoich żon) natomiast w filmie tworzą specyficzną parę, której pojawienie sprowadza na nas klątwę śmiechu. Rzeczą, która mnie najbardzie zaintrygowała w tym filmie to uzębienie piratów, wygląda na to,że chłopaki korzystają z usług Narodowego Funduszu Zdrowia (co widać i czuuuuuuuuć).Cała intryga została zgrabnie nakręcona przez kamerzystę rodem z Polski - Dariusza Wolskiego. Jest on kolejnym po Januszu Kamińskim (współpracownik Stevena Spilberga) i Andrzeju Bartkowiaku ('Speed' zdjęcia, 'Romeo musi umrzeć' reżyseria) operatorem filmowym w Holywood. Wspólpracował z Gorem Verbinsky przy 'The Mexican' oraz robił zdjęcia do fenomenalnego filmu 'Mroczne miasto' (polecam z całego serca). Natomiast w powyższym filmie wspiął się na szczyt swoich możliwości i pokazał, że Polacy nie gęsi i dobrych kamerzystów mają.Reasumując, niech żałują ci, co nie skorzystali z oferty weekendowej Kina Krapkowice, bo ominął ich kawał dobrego kina, w doborowej obsadzie aktorskiej. Podczas takich seansów na pewno nie zmarzniemy (a przynajmniej nie będziemy o tym myśleć), bo zmuszeni jesteśmy do śmiechu, a jak wiadomo śmiech to zdrowie. Wyszedłem z kina w wyśmienitym humorze i mam nadzieję, że takie filmy częściej będą gościć na ekranie naszego kina, czego państwu i sobie życzę.P.S. Pozdrowienia dla p. Zosi i p. Kazika Łabuz oraz podziękowania za wyrozumiałość.
Roman Godlewski




Wydruk strony: <http://krapkowice.net/kurier,art,id_1021> [23.11.2008 09:39:10]

Copyright © 2003 by KRAPKOWICE.net / SONIK & SONIK / KURIER / APCO. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Portal działa w oparciu o platformę SONIK.HTX.