KRAPKOWICE.net > Kurier > Nr 20 (17.10.2003)

Zdrowie

O nosie

Aromat zielonych jabłek łagodzi migreny, woń cytrusów dodaje energii, a zapachy kwiatów skłaniają nas do kupienia trampek...Miejscem, w którym zapoczątkowały się nasze wrażenia zapachowe jest tzw. nabłonek węchowy, wyściełający górny fragment jamy nosowej. Na tym nie większym od znaczka pocztowego obszarze znajdują się miliony receptorów węchu zakończonych rzęskami, które pływają w warstwie śluzu. Jednakże do tej pory nie wiele wiadomo o funkcjonowaniu tych komórek, a proces odczuwania i rozpoznawania zapachów pozostaje wciąż tajemnicą. By powstał zapach, to dana substancja powinna być na tyle lotna, żeby jej cząsteczki mogły się od niej oderwać. Nie czujemy na przykład zapachu marmuru czy też szkła, podczas gdy woń pleśniowego sera jest nadto wyraźna. Cząsteczki zapachowe trafiają do naszych nozdrzy za pośrednictwem prądów powietrznych. Podczas normalnego oddychania tylko znikoma część wdychanego powietrza dociera do górnych partii jamy nosowej. Dlatego też, kiedy chcemy wyczuć jakiś zapach, wąchamy - energicznie wciągamy powietrze nosem, dzięki czemu więcej molekuł zapachowych przepływa obok receptorów węchu. Te czujniki mają za zadanie wysyłać sygnały, które natychmiast trafiają do mózgu. Powonienie związane jest bezpośrednio z układem rąbkowym - zespołem struktur mózgowych, który jako jeden z pierwszych, wykształcił się w procesie ewolucji, i który jest siedliskiem miłości, pożądania, złości i pamięci. Dlatego przypływ zapachu z przeszłości potrafi wywołać określone uczucia i wspomnienia. Szacuje się, że człowiek rozróżnia około 10 tysięcy zapachów, co w porównaniu z węchowymi zdolnościami psa jest wynikiem nadal mizernym. Jest to mniej więcej to samo, gdybyśmy w świecie telewizji kolorowej oglądali nagle czarno - biały obraz. Stwierdzone zostało, że psy tropiące trafiają na ślad ludzi, wyczuwając woń potu, która przedostaje się przez nasze buty i zapach maleńkich płatków złuszczonej skóry, które pozostawiamy za sobą. Nie wiele jest czynności wymagających większej sprawności od ludzkiego nosa niż degustacja win, która powinna nazywać się ich wąchaniem, podobnie jak nosy w przemyśle prefumeryjnym. Wielcy kiperzy tak kobiety jak i mężczyźni są geniuszami rozpoznawania zapachów. A tak naprawdę smaki są zapachami odczuwanymi w ustach. Nasz język rozróżnia tylko cztery smaki - słodki, kwaśny, słony i gorzki, a pozostałe rozkosze podniebienia w rzeczywistości zależą od zapachów, a większość aromatów potraw dociera do jamy nosowej od strony gardła.
Sasza




Wydruk strony: <http://krapkowice.net/kurier,art,id_1024> [05.09.2008 07:12:05]

Copyright © 2003 by KRAPKOWICE.net / SONIK & SONIK / KURIER / APCO. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Portal działa w oparciu o platformę SONIK.HTX.