 > >
Hip HopHIP-HOP w natarciuW naszym mieście wielu młodych ludzi zajmuje się tworzeniem muzyki hip - hop. Za pośrednictwem naszej gazety przybliżymy wam niektórych z nich. Poniżej zamieszczamy wywiad z Jaroszem i Cypisem, którzy tworzą muzykę hip - hop pod nazwą KONTRAST.Od kiedy zaczęła się wasza przygoda z hip - hopem?Cypis: Zacząłem już w zawodówce, na początku robiłem grafy, a z czasem zmieniło się to w rymowanie, w składanie tekstów.Jarosz: Pierwszy kontakt miałem w podstawówce, napisałem wtedy swój pierwszy tekst, zwialiśmy z kumplem z lekcji, wbiliśmy się do mnie, puściłem jakiś podkład i napisaliśmy tekst o żulach.Działaliście kiedyś pod nazwą Krapkowicka Jakość Kontrastu?Cypis: To czasy naszej młodości, nasze ciężkie początki.Jarosz: Zagraliśmy wtedy koncert w 'Widmie', była świetna impreza.Cypis: Tak w 'Widmie' i 'Kuźni', to były pierwsze nasze koncerty, wspominamy dobrze ten czas, ale teraz jest tylko KONTRAST.Jak powstają wasze numery, kto wam robi podkłady?Jarosz: Z podkładami to jest tak, że robimy je u mnie w domu. Tworzymy je razem, dogadujemy się, jest propozycja to ją omawiamy, czy coś zmienić, czy coś dodać. Jest między nami zgranie i to jest w porządku.Cypis: Teksty piszemy sami, z tematami jest tak, że jak wpadnę na jakiś pomysł, to pytam się, czy Jaroszowi pasi albo odwrotnie i wtedy powstaje całość tekstu.Jakie tematy najczęściej poruszacie w swoich tekstach?Cypis: Najwięcej tekstów jest o życiu, to co się dzieje na codzień, o tym co boli.Jarosz: Teraz wystarczy sobie włączyć o 19:30 pierwszy program i już jest mnóstwo tematów. Można pisać o wszystkim, o pierwszej lepszej rzeczy. Najczęściej siada to na politykę, ludzie jak psy traktowani, a jakieś pazie wożą się super brykamiTworzycie też teksty na żywo, puszczacie jakiś podkład i rymujecie?Jarosz: Często tak robimy jak jesteśmy na jakieś imprezce, w swoim towarzystwie, siedzimy popijemy coś, włączamy muze i nawijamy rymy. Nie nagrywamy tego, robimy to dla siebie, siedzimy z ekipą i nawijamy dla przyjemności.Cypis:Jest to bardzo miły sposób spędzania wolnego czasu.Kim się inspirujecie?Cipis: Jest bardzo dużo artystów, szczególnie za granicą, można by wymieniać cały dzień, ale podziwiam np.: Guru, jako producenta doceniam Dj Premier oraz Rza z Wu-tang Clan. Jeżeli chodzi o Polską scenę hip-hopową to lubie scenę warszawską i katowicką ze względu na dobrych producentów.Jarosz: Ja nie mam w sumie wzoru na którym bym się wzorował, który byłby dla mnie ideałem. Amerykański hip-hop jest w porządku, jest tam paru wykonawców, którzy nieźle wymiatają. W Polsce też nie jest źle.Czy według was hip-hop to sztuka przez duże S?Cypis: Wszystko zależy od tego jak kto sztukę odbiera. Hip-hop napewno jest sztuką, ale nie każdy go tak odbiera, dla niektórych jest to zwykłe pierdzielenie o dupie maryni, a dla innych to jest samo życie i na tym to wszystko się opiera.Jarosz: Panuje teraz moda na hip-hop, niektórzy ubierają się w tym stylu, żeby zaszpanować, i to w tym przypadku napewno nie można mówić o sztuce.Czy planujecie wydać płytę lub singla?Jarosz: Planujemy i właśnie się już namierzamy, po mału będziemy coś robić w tym kierunku, myślę,że z czasem coś wydamy, myślimy o nagraniu paru kawałków i puszczeniu ich w obieg, żeby ludzie mogli nas posłuchać.Cypis: W najbliższym czasie wyjdzie kaseta wszystkich składów z Krapkowic, będzie to taki składak, wydany będzie przez ZU (Zwróc Uwagę), teraz jesteśmy związani z tym pomysłem i czekamy, bo może ta kaseta wyjść na legalu. Szukamy też sponsorów. Na tej składance będzie Arci, ZU, Kontrast, Truskawa, prawdopodobnie HHD i młody skład z Otmętu.Gdzie odbywają się wasze próby?Jarosz: Nie mamy osobnego miejsca na próby, spotykamy się często u mnie na chacie i tworzymy.Cypis: U Piotrka i u Truskawy najczęściej coś tworzymy, gdzie indziej nie ma warunkówGracie dużo koncertów?Jarosz: Oczywiście, graliśmy w Namysłowie, Opolu, Zdzieszowicach. Byliśmy tam lepiej przyjmowani niż u nas, w Zdzieszowicach na WOŚP pojechaliśmy z ekipą, była świetna atmosfera, dobre nagłośnienie, wyżerka, ciepłe napoje. Do tej pory wspominamy ten koncert, potraktowali nas jak prawdziwy zespół, byliśmy naprawdę zaskoczeni.Cypis: Dobrze wspominamy również koncerty w Widmie i w Kuźni, tam stawialiśmy pierwsze kroki i też były to udane koncerty.Jarosz: Graliśmy kiedyś na festynie w Otmęcie o godz. 15.00, przed sceną biegały dzieci, a my mieliśmy grać, ziomek od nagłośnienia dał ciała. Chodzi o to że w Krapkowicach nie ma miejsca i dobrze by było, żeby coś z tym zrobić. Jesteśmy otwarci na propozycje, bo chodzi o to, że tu nie ma mejsca na granie.Cypis: W Namysłowie graliśmy na dolnośląskim przeglądzie hip-hopowym i zajęliśmy tam 4 miejsce.Jarosz: Imprezka była przednia, pozytywny klimacik, jak weszliśmy na scenę i zaczęliśmy rymować, to na korytarzu podbili do nas ziomale i mówili - Wrocław współpraca na 100%. Porymowaliśmy na wolno, było super!Czy waszym zdaniem istnieje w Krapkowicach scena hip-hopowa?Cipis: Jest dużo składów, ale nikt jeszcze nie nazwał tego krapkowicką sceną hip-hopową.Jarosz: Może sceny to nie ma, ale jest dużo ludzi którzy działają, coś robią. Niektórzy nawet sobie po cichu w domu tworzą i mają niezłe nagrywki.Co radzicie początkującym hip-hopowcom?Jarosz: Niech robią to dalej i nie załamują się jak ktoś powie, że to jest do kitu, bo znajdą się i tacy. Muszą twardo iśc do przodu.Cypis: Aby nie patrzyli na innych, ale skupili się na tym co sami odczuwają i tworzyli swój własny styl. Rozmawiał RG |
Wydruk strony:
<http://krapkowice.net/kurier,art,id_1030> [07.10.2008 18:51:34]
Copyright © 2003 by KRAPKOWICE.net / SONIK & SONIK / KURIER / APCO.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Portal działa w oparciu o platformę SONIK.HTX.
|