KRAPKOWICE.net > Kurier > Nr 21 (24.10.2003)

Temat Kuriera Nowy dyrektor, nowe plany

Mniej nerwowo w Centrum Terapii Nerwic

Czy na zamek w Mosznej już na stałe powróci spokój, a pracownicy Centrum Terapii Nerwic w normalnej atmosferze będą mogli wykonywać swoje obowiązki? Ostatnich kilka miesięcy poprzedzające powołanie obecnego dyrektora do spokojnych bowiem nie należało. Od sierpnia tego roku gospodarzem na zamku w Mosznej jest dyrektor Jarosław Kamiński. Przybył do Mosznej z Prudnika, gdzie przez rok kierował tamtejszym ZOZ-em. Jest lekarzem, absolwentem śląskiej Akademii Medycznej o specjalizacji ginekolog - położnik.Od momentu odejścia Zygmunta Więcka, sprawującego tę funkcję przez prawie 30 lat, jest to trzecia zmiana na dyrektorskim fotelu Centrum Terapii Nerwic. Odejście dwóch poprzedników Kamińskiego – Stanisława Piwowarczyka i Krystyny Rawskiej, poprzedzone zostało skargami na, zdaniem pracowników, nieprawidłową pracę dyrektorów i zbyt pretensjonalny stosunek do pracujących w CTN osób.Przypomnijmy, że kroplą, która przyczyniła się bezpośrednio do odwołania dyrektor Rawskiej był protest pracowników (szerokim echem odbił się również w województwie), którzy sprzeciwili się, popartej odpowiednim naciskiem, propozycji dyrektor Rawskiej. Dotyczyła ona przeznaczenia kolejnej już kwoty z funduszu socjalnego na bieżące potrzeby zakładu. Alternatywą było zamknięcie na miesiąc CTN i puszczenie pracowników na bezpłatne urlopy. Pierwszym zadaniem nowego gospodarza było więc uspokojenie atmosfery, jaką zostawiła po sobie jego poprzedniczka. I chyba mu się udało, bo jak mówią zatrudnione tam osoby – teraz pracuje się znacznie spokojniej, a na twarzach częściej pojawia się uśmiech. W chwili obecnej w CTN pracuje 93 osoby. Do zamku wracają też długoletni pracownicy, którzy za „poprzednich rządów” albo odeszli na własne życzenie, albo zostali zwolnieni. Wśród nich jest np. pełniący obecnie funkcję z-cy dyrektora, Józef Kuliński oraz Marek Karp - od wielu lat zajmujący się biblioteką i zamkową kroniką.Są długi i są pomysłyKolejnym problemem, z jakim będzie musiał sobie poradzić nowy dyrektor, to zadłużenie zakładu. Jedynie te najbardziej wymagalne płatności przekraczają 340 tys. zł, reszta to znacznie większa kwota. Jedną z istotnych zaległości są nie płacone od roku zobowiązania wobec firmy ECO – ogrzewającej zamek.Jak jednak zapewnia dyrektor, rozmowy z wierzycielem doprowadziły do konsensusu, a część zaległej kwoty zostanie spłacona usługami medycznymi świadczonymi przez CTN.W tej sytuacji najważniejszą, jak się wydaje sprawą jest szukanie dodatkowych źródeł dochodu oraz sponsorów. Jednym z tych ostatnich ma być Powszechny Zakład Ubezpieczeń Społecznych, który w dwóch transzach przekaże na rzecz CTN 50 tys. zł. Zgodnie z planami, pieniądze te zostaną przeznaczone na niezbędną w zabytkowym obiekcie instalację alarmowo – przeciwpożarową. Patronat tak dużej firmy - i na to liczy nowa dyrekcja CTN – może również pomóc w znalezieniu środków na remonty i uporządkowanie zamkowego parku.Każda cegiełka się liczyPewną tradycją stało się kontynuowanie i ulepszanie przez kolejnych dyrektorów pomysłów z różnym skutkiem wprowadzanych przez ich poprzedników. Przykładem tego była np. próba przejęcia przez CTN biletów wstępu rozpoczęta przez Piwowarskiego i doprowadzona do końca przez Rawską. Podobnie rzecz się ma z różnego rodzaju koncertami, konferencjami czy spotkaniami organizowanymi jeszcze przez Więcka i kontynuowanymi już w realiach gospodarki rynkowej przez jego następców.Coś dla zestresowanychNowy gospodarz zamku zamierza wprowadzić kilka nowych sposobów na zarabianie dodatkowych pieniędzy dla zakładu. Wśród nich zupełnie nowatorski – weekendowe, połączone z odnową biologiczną, turnusy dla szczególnie narażonych na stres pracowników dużych przedsiębiorstw, firm ubezpieczeniowych czy banków. Jednym słowem firm, których szefowie rozumieją, iż dobre samopoczucie pracowników, to połowa sukcesu i co istotne, są w stanie za nie zapłacić. Cena turnusu jest jeszcze do uzgodnienia, chociaż jak mówi organizator, to kwota rzędu ok. 750 zł. Turnusy mają być również dostępne dla osób prywatnych. Zdaniem Kamińskiego chętnych na taką formę terapii będzie sporo. Atutem prowadzenia tego rodzaju pobytów jest, zdaniem dyrektora, nie tylko wykwalifikowana kadra CTN, ale również bliskie, choć do tej pory raczej miernie wykorzystywane przez poprzednich dyrektorów – sąsiedztwo Stadniny Koni.Ostrożnie z TowarzystwemO ile w rozmowach dotyczących przyszłości CTN słychać umiarkowany, ale jednak optymizm, to zdecydowanie ostrożniej podchodzi się tu do kwestii współpracy z Towarzystwem Przyjaciół Mosznej – społecznym stowarzyszeniem działającym przez lata na rzecz zamku i CTN.O ile prognozy dotyczące przyszłości są umiarkowanie optymistycznie, a jak mówią pracownicy, atmosfera pracy zdecydowanie się poprawiła, o tyle sporo rezerwy słychać w kwestii Towarzystwa Przyjaciół CTN – społecznego stowarzyszenia działającego przez lata na rzecz zamku i przez długi czas mającego w tej kwestii wiele do powiedzenia.Przypomnijmy, że za rządów poprzedniej dyrektor znacząco zmienił się zarówno skład tego stowarzyszenia, jak i zakres jego możliwości. Na rzecz CTN straciło ono jedno z podstwowych źródeł dochodów – wpływy z biletów wstępu. Jak wówczas mówiono, po odejściu wiekszości starych członków, w składzie osobowym Towarzystwa zostali poplecznicy ówczesnej dyrektor, Krystyny Rawskiej. Obecny dyrektor jest otwarty na działalność Towarzystwa, chociaż podchodzi do tego dosyć ostrożnie. Przemianowane obecnie na Towarzystwo Przyjaciół Mosznej stowarzyszenie może działać na terenie zamku, ale... w ściśle określonych granicach, nie kolidujących z działalnością komercyjną CTN i jedynie pod warunkiem, że jest prawnie ukonstytuowane. Do tej pory nie ma jednak w tej kwestii jasności.Na wymierne finansowo efekty działań nowego dyrektora przyjdzie jeszcze prawdopodobnie trochę poczekać. Czas potrzebny jest również na realizację nowych pomysłów, ale jak nam powiedział jeden z pracowników CTN jest nadzieja na to, że zgodnie z nazwą jednostka ta zajmie się wreszcie leczeniem nerwic, a nie ich generowaniem.
Lidia Kulik




Wydruk strony: <http://krapkowice.net/kurier,art,id_1084> [05.09.2008 23:55:23]

Copyright © 2003 by KRAPKOWICE.net / SONIK & SONIK / KURIER / APCO. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Portal działa w oparciu o platformę SONIK.HTX.