KRAPKOWICE.net > Kurier > Nr 23 (07.11.2003)

Felieton Szumielski

Pamięć o zmarłych

Pierwszy listopad jest w Polsce dniem szczególnym. Myślimy o zmarłych tak intensywnie, jak w żadnym innym dniu. Przypominają się nam bliscy, którzy odeszli. Przyjaciele, których już nie ma. Rozmyślamy o tym, jacy byliśmy wobec nich, kiedy żyli. Zastanawiamy się jak potoczyłyby się nasze losy, gdyby nadal byli z nami. Niekiedy myślimy także o tym, kim byliby dzisiaj. Jaki byłby ich stosunek do aktualnych wydarzeń. Co by zrobili gdyby teraz byli na naszym miejscu. Wspominamy wspólnie spędzone chwile. To nie jest smutne święto. To dzień wielkiej zadumy.Dzień ten jest szczególny, także dlatego, że na cmentarz idą nie tylko ci, którzy chodzą tam bardzo często, ale także te osoby, które przez cały rok na grobach bliskich - a nawet najbliższych - nie byli wcale. Zawsze brakuje czasu, zawsze ważniejsze są sprawy bieżące. To zrozumiałe. Pierwszego listopada jednak nie ma spraw ważniejszych. Pamięć o zmarłych, szacunek dla nich, zewnętrzne wyrazy czci, są w tym dniu, na pierwszym miejscu. Dlatego odkładamy wszystko, kupujemy kwiaty, znicze i idziemy na cmentarz.Jest ten dzień szczególny także dlatego, że cześć zmarłym oddają nie tylko ludzie głęboko religijni, ale także ci, którzy dawno już się nie modlili i dawno temu przestali chodzić do kościoła. A także ci, którzy nie chodzili tam nigdy. Zmarli łączą nas z tajemniczym światem, którego nie znamy. Dla jednych jest to Niebo, miejsce wypoczynku tych, którzy swoim życiem dowiedli, że na pobyt w nim zasłużyli. Dla innych jest to inny wymiar, życie w świecie równoległym, gdzie panują takie same lub całkiem odmienne prawa. Dla jeszcze innych jest to nicość. Człowiek umarł, ciało rozsypało się w proch. Nic nie pozostało? Pozostała pamięć.Pamięć jest najważniejsza. To jest święto potrzebne nam - ludziom żyjącym. Nasza pamięć pozwala nam współistnieć z tymi, których - pozornie - już nie ma. Jeżeli są w nas, to znaczy że istnieją. Człowiekowi potrzebna jest pamięć nie tylko po to, aby rozejrzał się na boki przed wkroczeniem na jezdnię, ale także po to, aby mógł stanowić część społeczeństwa. Dzięki pamięci żywi i umarli - tworzą ludzkość.Szacunek dla zmarłych występuje nie tylko w Polsce i nie tylko we współczesnym świecie. To czynnik zdecydowanie wyróżniający ludzi spośród innych elementów przyrody. Byś może pamięć o zmarłych jest rzeczą w ogóle najważniejszą. Stoimy na cmentarzu, płoną świeczki i znicze, unosi się specyficzny zapach i myślimy o tym, kto przyjdzie na nasz grób. Czy ktoś będzie nas wspominał? I jak nas będzie wspominał? Dzięki takim rozmyślaniom stajemy się lepsi.Dzieci nie zawsze widzą sens w staniu nad mogiłą. To dla nich bywa nudne. Czy dorosną do czci dla zmarłych? Czy to już inne pokolenie, które wyrasta w innych wartościach, gdzie rozmyślania o przeszłości przeszkadzają? Czy dobrze wychowujemy dzieci?Przysłuchiwałem się rozmowom toczonym przy grobach - o podatkach, o trudnym losie nauczycieli, o polityce, o biznesie... Nie wiem czy my dobrze wychowujemy swoje dzieci. Nawet nie wiem, czy my sami jesteśmy dobrze wychowani. Jednak pierwszego listopada byliśmy na cmentarzu, może więc nie jest tak źle?
Henryk Szumielski




Wydruk strony: <http://krapkowice.net/kurier,art,id_1162> [04.12.2008 18:40:41]

Copyright © 2003 by KRAPKOWICE.net / SONIK & SONIK / KURIER / APCO. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Portal działa w oparciu o platformę SONIK.HTX.