KRAPKOWICE.net > Kurier > Nr 23 (07.11.2003)

Strzeleczki Czarne chmury nad Stowarzyszeniem Rozwoju Gospodarczego

Wszyscy byli zgodni, dwóch zabrakło

Ostatnie, odbywające się za zamkniętymi dla prasy drzwiami spotkanie zarządu Krapkowickiego Stowarzyszenia Rozwoju Gospodarczego i Promocji miało być kamieniem milowym w rozwiązaniu problemu, jaki wyniknął w momencie, kiedy okazało się, że radni gminy Strzeleczki dyskutują nad projektem uchwały dotyczącym wystąpienia tej gminy z KSRGiP.Przypomnijmy, że podstawowym argumentem 'za' podjęciem takiej decyzji, zdaniem wójta Strzeleczek, Bronisława Kurpieli oraz członków Komisji Finansów Rozwoju Gospodarczego były niewielkie efekty, jakie z tytułu przynależności i opłacania składki (40 tys. zł) do Stowarzyszenia miała dotąd ta gmina. Przybyły na sesję, prezes Stowarzyszenia, starosta Albert Macha, którego jak twierdził, informacja o rezygnacji Strzeleczek zupełnie zaskoczyła, zdołał jedynie uzyskać odroczenie o miesiąc debaty nad tą decyzją.Jak wówczas obiecywał, w tym czasie zorganizuje spotkanie zarządu Stowarzyszenia, w którym udział wezmą gospodarze wszystkich gmin powiatu krapkowickiego.I rzeczywiście, w czwartek 30 października do starostwa powiatowego przybyli członkowie zarządu Stowarzyszenia, którzy jak napisano w zaproszeniu mieli możliwość zaproszenia na spotkanie osób, które ich zdaniem powinny w nim również uczestniczyć. Pod kilkoma względami spotkanie to różniło się jednak znacznie od tych, które miały miejsce podczas kadencji poprzedniego zarządu. Nie bardzo wiadomo, z jakich przyczyn odbywało się za zamkniętymi dla prasy drzwiami, skoro jak tłumaczył starosta, było to jedynie spotkanie robocze (?). Po drugie w praktyce było to dopiero pierwsze spotkanie od chwili powołania nowego zarządu Stowarzyszenia. Po trzecie wbrew oczekiwaniom, nie uczestniczył w nim główny 'aktor' zamieszania w Strzeleczkach - wójt Bronisław Kurpiela, który brak personalnie skierowanego do niego zaproszenia uznał za osobisty afront.
– Nie jestem delegatem gminy, ale sadzę, że powinienem być na to spotkanie zaproszony. Być może zostało to zrobione celowo, bo zadawałbym zbyt wiele pytań i otwarcie powiedział co sadzę o pracy Stowarzyszenia – zastanawiłał się wójt Kurpiela. Oprócz niego w spotkaniu nie uczestniczył burmistrz Krapkowic, Piotr Solloch, który również nie jest delegatem Stowarzyszenia.
Jak wynika z naszych informacji głównym tematem sesji nie był, jak się spodziewano gorący temat ewentualnego wystąpienie Strzeleczek, ale sprawozdanie z wykonania planu pracy za rok 2003. Sesja przebiegała spokojnie, a jego poszerzony skład był podyktowany nieprzyjemnym incydentem, jaki miał miejsce w gminie Strzeleczki.
- Tak jak zapowiedziałem w Strzeleczkach, zorganizowałem spotkanie, na którym przedstawiliśmy proces realizacji działań naszego programu - powiedział starosta. Zdaniem starosty spotkanie służyło szerszemu przedstawieniu gminom celowości działań Stowarzyszenia. Jak wynika ze słów Alberta Machy wszyscy obecni na spotkaniu delegaci jednomyślnie uznali, że Stowarzyszenie jest potrzebne jako organizacja, która spajałaby gminy. Z pokorą przyjęto natomiast uwagi techniczne, dotyczące zbyt rzadkich spotkań zarządu.
– Zamierzam jednak podtrzymać swoje zdanie i na najbliższej sesji w Strzeleczkach będę optował za wystapieniem gminy ze Stowarzyszenia. W dalszym ciągu uważam, że efekty pracy Stowarzyszenia rozmijają się z interesem gmin. Nasza decyzja, nie jest skierowana przeciwko pracy Stowarzyszenia, raczej jest to votum nieufności w stosunku do organizacji pracy powiatu, chociaż z drugiej strony program Stowarzyszenia to slogany, które nie przyniosły jeszcze gminie Strzeleczki żadnych efektów. Nie wiem dlaczego takimi sprawami, jak finansowanie sklepu z pracą, finansowanie makiety PCM czy rozwiązanie problemów dotyczących dróg czy gospodarki odpadami komunalnymi ma się zajmować Stowarzyszenie, a nie powiat, w którego gestii leżą te zadania – pytał retorycznie Kurpiela. Zarzuty, o których mówił wójt zostały również wysunięte przez przedstawicieli gminy Strzeleczki na spotkaniu. Zdaniem starosty trzeba jednak popatrzeć na to szerzej, bo można się również zastanowić, dlaczego powiat ma płacić składkę wynoszącą 50% funduszy Stowarzyszenia, czyli tyle samo ile wszystkie gminy razem.O komentarz obrad zarządu Stowarzyszenia poprosiliśmy również burmistrza gminy Gogolin, Joachima Wojtalę.
– Podtrzymuję swoje zdanie, że Stowarzyszenia ma rację bytu i posiada odpowiednie możliwości. Musi jednak być zgoda wszystkich tych, którzy tam zasiadają. Nie po to dawaliśmy na to pieniądze, żeby nic z tego nie mieć. Nas wójtów i burmistrzów rozliczać bedą nasze rady i wtedy bedę starał się obiektywnie ocenić efekty działania Stowarzyszenia. Mam też świadomość, że na efekty takiej działalności trzeba czekać. Poza tym nasza działaność w kierunku promocji i pozyskiwania inwestorów dla gminy Gogolin nie opiera się jedynie na Stowarzyszeniu. W podsumowaniu spotkania, w odpowiedzi na wniosek przedstawicieli Strzeleczek, zaplanowana została sesja wyjazdowa, która ma się odbyć na terenie Strzeleczek. Ma w niej uczestniczyć Albert Macha, dyrektor Biura Stowarzyszenia - Ewa Piłat, wójt Bronisław Kurpiela oraz przedstawiciele gminy Strzeleczki.
– Nic nie wiem o żadnym spotkaniu w Strzeleczkach, bo do dzisiaj nikt mnie o tym nie zawiadomił, więc trudno mi to w tej chwili skomentować – odpowiedział Kurpiela zapytany o to, czy to spotkanie może przyczynić się do zmiany nastawienia radnych w sprawie wystąpienia tej gminy ze Stowarzyszenia. Potwierdził również, że na najbliższej sesji rady powiatu będzie chciał poruszyć temat Stowarzyszenia.;
Lidia Kulik




Wydruk strony: <http://krapkowice.net/kurier,art,id_1202> [23.11.2008 15:37:16]

Copyright © 2003 by KRAPKOWICE.net / SONIK & SONIK / KURIER / APCO. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Portal działa w oparciu o platformę SONIK.HTX.