KRAPKOWICE.net > Kurier > Nr 32 (16.01.2004)

Kino Recenzja

Pustynna Burza A.D. 1875

'Cena honoru' jest dziełem Shekhara Kapura, reżysera znanego z nagrodzonego Oskarem filmu 'Elizabeth'. Bohaterem filmu jest Harry Feversham (Heath Ledger), brytyjski żołnierz podziwiany przez swoich kolegów, jako jeden z najlepszych w swoim regimencie. Harry ma piękną narzeczoną Ethne (Kate Hudson), obie rodziny sprzyjają ich związkowi, zatem wszystko wskazuje na to, że dobrze urodzony, zdolny młodzieniec ma przed sobą znakomitą karierę oficerską i szczęśliwe życie osobiste z ukochaną kobietą.

Wszystko to załamuje się w chwili, gdy armia sudańskich rebeliantów Mahdiego oblega kolonialne miasto-twierdzę Chartum, a regiment, w którym służy Harry, zostaje wysyłany do Afryki Północnej. W obliczu wyjazdu z Anglii i udziału w prawdziwej wojnie, Harry, niepewny, jak ma postąpić, rezygnuje ze służby. Jego ojciec, wprawiony w osłupienie haniebną postawą syna, wyrzeka się go i wydziedzicza. Trzej najlepsi przyjaciele oraz jego narzeczona Ethne (twardziele urodzeni w niedzielę) przekonani, że chodzi o strach przed wojną, wysyłają mu białe piórko, tradycyjny symbol tchórzostwa. Ach ci Anglicy zawsze byli lekko szurnięci. Honor przede wszystkim - 'God Save the Queen', byli gotowi umierać nawet za pustynny piasek, choć Harremu to nie pasowało i tak miał przechlapane. Jak to w tego typu filmach bywa, nasz bohater targany wyrzutami sumienia, postanawia pomóc kolegom z regimentu i wyrusza do Afryki. Tam przebrany za Araba (sic! scenarzysta pokpił trochę sprawę) odzyskuje honor. Twórcy chcieli być poprawni politycznie i wśród bohaterów umieścili też afrykańskiego wojownika Abu Fatmę, który pomaga Harremu przetrwać ciężkie chwile. Oczywiście Abu zostaje serdecznym przyjacielem Anglika, bo w końcu nie wszyscy czarni są dzikusami, pragnącymi naszej krwi. A później jest pięknie i przyjemnie, aż do znudzenia. Nie wiem, czy tym filmem twórcy chcieli przypomnieć ludziom, co to jest patriotyzm, czy chcieli się tylko pobłąkać z kamerą po pustyni. Wygląda na to, że jedno i drugie, bo patriotyzmu i błąkania jest bardzo dużo. Jednak pomimo tego jest w filmie kilka scen, które mogą urzec. Biali jeszcze Afryki do końca nie wykończyli i jest tam jeszcze parę pięknych miejsc. Zachód słońca nad pustynią, wygląda przepięknie, choć pomyślałem w pewnej chwili, że przydało by się kilka helikopterów na jego tle. Niestety epoki mi się pomieszały i helikopterów nie ujrzałem. Warto także zwrócić uwagę na młodych aktorów, grających głównych bohaterów.
Urodzony w Australii Heath Ledger, znany z roli w filmiach 'Monster `s Bal' (Czekając na wyrok), 'Patriota' i 'Obłędny rycerz'', zdążył się już przyzwyczaić do kreowania złożonych postaci, poruszanych silnymi i sprzecznymi uczuciami. Po Hugo Wevingu, Russellu Crowie, Hugh Jackmanie, no i oczywiście Melu Gibsonie, jest kolejnym Australijczykiem podbijającym Hoolywood. Jak mu się powiedzie zobaczymy, na razie wiadomo tylko tyle, że niektóre niewiasty mdleją na jego widok. W roli Jacka Durrance, najbliższego przyjaciela Harry `ego, wystąpił Wes Bentley, pamiętany z roli sąsiada (tego, który biegał z kamerą) w 'American Beauty'. Natomiast Kate Hudson grająca Ethne, najlepiej znana ze swojej przełomowej roli w filmie 'U progu sławy', również nie odbiega od reszty, choć Oscara za tę rolę nie dostanie. Abu Fatmę zagrał Djimon Hounsou, aktor nominowany do nagrody Golden Globe za rolę w 'Amistad' Stevena Spielberga oraz do nagrody amerykańskiego Stowarzyszenia Aktorów Filmowych za rolę w 'Gladiatorze'. Grana przez niego postać na długo zapada w pamięć, nie chciałbym go spotkać w ciemnej uliczce. Film 'Cena honoru' polecam do oglądania w parach, bo co dwie pary oczu to nie jedna.



(RG)




Wydruk strony: <http://krapkowice.net/kurier,art,id_2157> [23.11.2008 14:07:51]

Copyright © 2003 by KRAPKOWICE.net / SONIK & SONIK / KURIER / APCO. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Portal działa w oparciu o platformę SONIK.HTX.