KRAPKOWICE.net > Kurier > Nr 35 (06.02.2004)

Felieton Szumielski

Gry planszowe

Czy rząd, który nie ma poparcia społecznego może być skuteczny? To, co ostatnio obserwujemy świadczy, że tak. Przede wszystkim może skutecznie trzymać się stołków. To już drugi z kolei rząd, który jest mocno skuteczny. Pod tym względem pobił mocno wyśrubowany rekord swojego poprzednika. Ci, którzy twierdzili, że już gorzej być nie może, nie mieli racji.

Ci, którzy tak twierdzą teraz, także mogą się mylić. Przez kraj toczy się dyskusja - a tak naprawdę trwa walka - polityczna, o to, który rząd byłby lepszy od obecnego: prawicowy, centrowy, czy może z jakiejś innej lewicy. Każda opcja ma swoich zwolenników. A ja mam takie przeświadczenie, ze dobry rząd wcale nie musi się wywodzić z żadnego z wyżej wymienionych nurtów. Dobry rząd, to po prostu rząd, który dobrze rządzi. Jakoś nikt takiego rządu nie chce. Może bierze się to stąd, że nigdy jeszcze nie było rządu, o którym większość mówiłaby, że jest dobry i teraz ludzie nawet nie wiedzą, że mają prawo oczekiwać, iż kolejny rząd taki właśnie będzie.

Politycy rozsiedli się nad Polską jak nad grą planszową w 'monopol'. Rzucają kośćmi, oszukują, przesuwają się o kolejne pola. Walczą na ustawy, rozporządzenia, uchwały, decyzje, koncesje i zaszczyty. Walczą zaciekle, a plansza pokrywa cały kraj. Każdy lubi się bawić, lecz sprawiedliwość powinna polegać na tym, że zabawa toczy się na wydzielonym terytorium, a poza nim trwa życie oparte o zasady niezależne od zmieniających się graczy. Te zasady to konstytucja - społeczne poczucie sprawiedliwości, równości, odpowiedzialności i uczciwości. Dzisiaj plansza jest za duża, a graczy zbyt wielu. Powinien wystarczyć obszar Sejmu i Rady Ministrów. Może jeszcze kawałek Warszawy. Poza tym terenem powinno toczyć się normalne życie. Normalne, czyli inne niż to, które kreują politycy. Tylko w takiej sytuacji lud także by się dobrze bawił wybierając tych, którzy w jego imieniu zagrają w kolejnej kadencji.

W każdej grze, nawet tak szlachetnej jak szachy, bardzo ważne są figury. Ale gra bez pionków nie ma sensu. Zarówno w grze, jak i w życiu figury ze zdaniem pionków się nie liczą. Pionki są po to, aby figury mogły korzystać z ich obecności, lecz kiedy jakaś figura jest zagrożona, to w pierwszej kolejności poświęca się właśnie pionki. Może, więc to one powinny się trochę bardziej przyłożyć, lepiej poznać zasady i poświęcając niektóre figury, wygrać? Decyzje i wybory są zawsze trudne. Ale jeśli o wybory chodzi, to zamiast z list partyjnych, można wyłonić ekipę poprzez zwykłe losowanie spośród dorosłych mieszkańców naszego kraju. Myślę, że wcale nie byłoby gorzej.

Powróćmy jeszcze na chwilę do gry. Na pytanie, kto powinien rządzić poza planszą, odpowiem przekornie - zdrowy rozsądek. A mówiąc poważnie - samorząd!


Henryk Szumielski




Wydruk strony: <http://krapkowice.net/kurier,art,id_2332> [05.12.2008 00:07:52]

Copyright © 2003 by KRAPKOWICE.net / SONIK & SONIK / KURIER / APCO. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Portal działa w oparciu o platformę SONIK.HTX.