 > >
Temat Kuriera
Co dalej z Powiatowym Centrum Medycznym?Plan padł?Po długim okresie względnej ciszy powrócił temat budowy Powiatowego Centrum Medycznego w Krapkowicach. I nie jest to - jak się wydaje - spokojny powrót. Inwestycja priorytetowa zmieniła się bowiem w inwestycję, której celowość zostanie ponownie przeanalizowana. Jeszcze do stycznia bieżącego roku lokalna prasa informowała o postępach tej inwestycji. Nie tak dawno, mieszkańcy Krapkowic uczestniczyli w festynie mającym na celu popularyzację idei budowy PCM. Wszyscy zainteresowani mieli możliwość zwiedzenia terenu budowy centrum i zapoznania się z planami SP ZOZ dotyczącymi realizacji projektu. Nieco później wszyscy dowiedzieli się, że jest już inwestor. Zaplanowane już były kredyty, jakie zostaną zaciągnięte na zabezpieczenie ciągłości prac. W PCM bez zmianPół roku, jakie minęło od tego czasu, przyniosło jednak dużo zmian. Zmieniła się rada powiatu, zmienił się starosta - sporo zmieniło się także w temacie centrum. Okazało się, że projekt budowy - pomimo, że zapłacony już w ok. 80% - nie jest kompletny i nie spełnia wymogów prawa. Nie stanowi więc podstawy do wydania pozwolenia budowlanego. Dlaczego tak się stało i kto jest winny, że dokumentacja, za którą wypłacono już 190 000 zł, nie pozwala na rozpoczęcie prac? Próbowano tego dociec na ostatniej sesji rady powiatu.To nie ja! Zarzuty padały ze wszystkich stron i we wszystkie strony. Radny Joachim Czernek usiłował dowiedzieć się, co przez pół roku swojej kadencji - oprócz uznania PCM za priorytet - zrobił starosta Albert Macha. Ten - odpierając atak Czernka - tłumaczył, że tyle czasu zajęło ponowne przeanalizowanie projektu. Efektem tego są wykryte przez obecny Zarząd Powiatu niedociągnięcia w dokumentacji. Przypomniał też, że to właśnie wtedy, gdy Czernek był starostą, zostały poczynione pierwsze uzgodnienia dotyczące budowy i finansowania centrum, a on sam pilotował ich realizację. - Pan Czernek z uporem ciągle czegoś nie rozumie. Mój poprzednik udaje, że nie zna stanu rzeczy. Przecież ta sytuacja jest spowodowana przez niego - dziwił się starosta.Do odpowiedzi wywołany został też dyrektor SP ZOZ Andrzej Marcyniuk. – Za projekt budowy w ratach płacił powiat, a nie SP ZOZ, a umowa została podpisana przez zarząd. - odpowiadał Marcyniuk zdziwiony nagłą niewiedzą niektórych radnych - Nie została zapłacona jedynie ostatnia rata, bo nie ma końcowego elementu projektu, dotyczącego infrastruktury. Zdaniem dyrektora nikt nie popełnił błędu, a obecna sytuacja jest wynikiem bankructwa firmy, która w początkowym okresie przygotowywała projekt na PCM oraz z kuriozalnej decyzji prezesa Urzędu Zamówień Publicznych. Urząd wyraził zgodę na cesję umowy upadającej firmy na rzecz podwykonawcy bez przetargu. Po czterogodzinnej dyskusji, nie zawsze na temat, starosta poinformował radę, iż zarząd zobowiąże dyrekcję SP ZOZ do przygotowania konkretnych propozycji w sprawie budowy Powiatowego Centrum Medycznego.Zespół opracuje planJak się dowiedzieliśmy, kilka dni później dyrektor Marcyniuk został zapoznany z nowym zarządzeniem starosty. Na jego mocy utworzony został zespół składający się z 10 osób, którego zadaniem jest opracowanie kompleksowej analizy dotyczącej budowy PCM. W skład zespołu z ramienia ZOZ-u ma wejść dyrektor oraz ordynator Czesław Milejski. Pozostałe osoby - jak wynika z naszych informacji - to w większości pracownicy starostwa.Zespół podzielony na cztery grupy problemowe został zobowiązany do tego, aby w krótkim czasie (1-2 miesiące) opracować propozycje, które będą podstawą do podjęcia decyzji o dalszych losach PCM. Każda z grup otrzymała do wykonania konkretne zadanie. Kwestią dokończenia dokumentacji, aż do uzyskania pozwolenia budowlanego, zajmie się grupa kierowana przez Henryka Hehmuellera, naczelnika Wydziału Administracji Architektoniczno-Budowlanej starostwa. Grupa kierowana przez dyrektora Marcyniuka dokona aktualizacji programu zagospodarowania pomieszczeń trzech budynków PCM. Jeden z pomysłów, już wcześniej przedstawiony na sesji, zakłada przeniesienie tam wszystkich oddziałów krapkowickiego szpitala. Gdyby taka koncepcja uzyskała poparcie rady, w przyszłości do zagospodarowania pozostałby nie tylko pusty budynek przy ul. Kozielskiej, ale również budynek szpitala w Otmęcie. 15.000.000 zł może nie starczyćNajbardziej istotną sprawą - możliwościami pozyskania środków na dalszą budowę - zajmie się grupa, w pracach której uczestniczy między innymi dyrektor jednego z krapkowickich banków. Do zadań grupy ekonomicznej należy również ponowne określenie finalnego kosztu budowy centrum. Jak przyznaje wicestarosta Hubert Niepala, kwota 15 mln zł, o której wcześniej była mowa, może ulec zmianie.Nad znalezieniem odpowiedniej formy prawnej przedsięwzięcia pracuje zespół organizacyjny. Pod uwagę brana jest między innymi koncepcja wyłonienia wykonawcy w drodze zamówienia publicznego lub powołanie spółki z udziałem powiatu. Niezależnie jednak od tego, która z metod zostanie wybrana, potrzebne będą pieniądze na spłatę zaciągniętych zobowiązań. Zdaniem wicestarosty jednym ze sposobów ich pozyskania, oprócz środków budżetowych powiatu, ewentualnego sponsoringu i funduszy uzyskanych od gmin, może być sprzedaż budynków, które pozostaną po reorganizacji placówek służby zdrowia podlegajacych powiatowi, w tym po przeniesieniu oddziałów szpitalnych. Rozważa się także zwiększenie dochodów z komercyjnej działalności SP ZOZ. Rada zadecyduje we wrzesniuPracę zespołu zamknie raport, który określi rentowność i celowośc inwestycji. Zgodnie z zapewnieniami Niepali, na wrześniowej sesji radni powiatu krapkowickiego otrzymają już gotową propozycję, która zawierać będzie wszystkie informacje potrzebne do podjęcia decyzji o kontynuowaniu lub zaprzestaniu budowy PCM. Lidia Kulik | krapkowice gogolin strzeleczki zdzieszowice walce
Wydruk strony:
<http://krapkowice.net/kurier,art,id_239> [05.12.2008 00:29:15]
Copyright © 2003 by KRAPKOWICE.net / SONIK & SONIK / KURIER / APCO.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Portal działa w oparciu o platformę SONIK.HTX.
|