Felieton
SzumielskiPrawo Powszechnego KretynieniaOdkryłem rzecz straszną! Często psioczę na rzeczywistość. Wszędzie wokół widzę objawy głupoty. Wiele spraw stawiam na głowie i widzę, że dopiero wtedy wyglądają normalnie. Ostatnio myślenie takie dopadło mnie na poczcie, kiedy wypełniałem czteroodcinkowy blankiet na 10 złotych. W połowie uświadomiłem sobie, że bardziej opłacałoby mi się pojechać te 50 km do miejscowości, gdzie byłem winien pieniądze niż wypisywać 31 znakowy numer konta, dwuliniową nazwę banku, nie licząc reszty.
Byłem przeciwnikiem wprowadzania NIP, bo podejrzewałem, że będzie to kolejny numer, a nie numer, który zastąpi wszystkie dotychczasowe. Niestety - znowu miałem rację. Teraz na formularzach podatkowych zamiast podać tylko NIP, przychód, kwotę podatku i datę musimy podawać: NIP, PESEL, REGON, Imię, Nazwisko itd., itp.
Wpisując 31 znakowy numer konta bankowego uświadomiłem sobie, że wszystkiemu jest winna... moja matka, a być może kilka innych matek także. To jest właśnie ta rzecz straszna! Bardzo przykro jest uświadomić sobie, że osoba, którą się bardzo kocha jest przyczyną tragedii narodu, źródłem kretynizacji kraju, praprzyczyną totalnej głupoty. Otóż moja mama zawsze mówiła mi: 'Synu, pamiętaj - głupszemu trzeba ustąpić. Mądrzejszy ustępuje głupszemu'. Myślę, że sama nie dałaby rady, że nie tylko moje ustępstwa tu zawiniły.
Myślę, że w tym procederze ogłupiania brały udział - w dobrej wierze - miliony polskich matek. Skutek takiego wychowania jest powszechnie widoczny. Mądrzejsi ustępowali tak długo, aż władzę przejęli idioci. Tak działa Prawo Powszechnego Kretynienia. I tak pozostanie już na zawsze, bo przecież my wychowujemy swoje dzieci podobnie jak rodzice wychowali nas. A więc: 'Nie kradnij!'? Mówicie tak swoim dzieciom? To tak jak byście mówili im: Żyj w nędzy!. 'Nie zabijaj!'? To znaczy nie strzelaj pierwszy, a więc zostaniesz zabity. 'Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe!'? A więc on będzie ci to czynił, bo to wielka frajda zaleźć drugiemu za skórę i widzieć jak gad się bezsilny wije. Uczymy dzieci grzeczności, a to znaczy, że zawsze przegrają z chamstwem. Och, czegóż to my tych dzieci nie uczymy? To straszne!
Wiecie co? Sprawa jest przegrana, ale jest jeszcze cień nadziei. Tylko trzeba skupić wszystkie siły i zrobić to. Nie dekomunizację, nie lustrację, nie walka z aborcją, nie spowiedź powszechną. To wszystko jest potrzebne, ale nie najważniejsze.
Najważniejszą sprawą jest szybka, powszechna i dogłębna dekretynizacja. Wiem - to boli. Także się boję! Ale lepiej być byłym kretynem niż dożywotnim idiotą.
Aby było jasne - nie chodzi mi o aktualny układ sił politycznych, lecz o życie w Polsce w ogóle, a być może w niektórych innych krajach także.
Henryk Szumielski |