KRAPKOWICE.net > Kurier > Nr 41 (19.03.2004)

Felieton Szumielski

Co poeta chciał powiedzieć?

Pamiętacie? W szkole trzeba było wiedzieć, co poeta chciał powiedzieć poprzez wiersz, który napisał. Byłem w tym dobry. Wiedziałem, co trzeba powiedzieć. Wiedziałem także, że to co poeta chciał powiedzieć, to powiedział, a nasza (moja także) interpretacja jego myśli - jest najczęściej bardzo odległa od prawdy.

Poetę jest w stanie zrozumieć drugi poeta. Krytyk to najczęściej facet, który skończył polonistykę, nie chce być nauczycielem, wierszy pisać nie potrafi, a żyć z czegoś przecież musi. Zresztą z tej profesji wyżyć mogą tylko prawdziwi krytycy. Pozostali wykonują swoje zawody: korektora, współpracownika, kierowcy, biznesmena, dziennikarza..., a krytyką zajmują się wyłącznie dla prestiżu. Im mniej im wychodzą własne dzieła, tym bardziej znęcają się nad twórczością innych. A poeta?

Poeta pisze. Poeta robi muzie to, co muza lubi. Poeta płacze, kiedy muza idzie do innego poety. Poeta nie rozumie co do niego mówią. Nie pamięta z kim pił i kiedy go okradli. W końcu poeta idzie do pracy. Różnica pomiędzy poetą, a wyrobnikiem jest taka sama jak pomiędzy koniem i Pegazem. Poetą się najczęściej tylko bywa. Wielu z Was pisało wiersze, było poetami.

'Ptak przeleciał przeze mnie, ptak,
I drzwi zostawił otwarte,
I tego wieczoru o zmroku
Zeszły się we mnie pory roku
Żywe i martwe.'
(Kazimierz Wierzyński - Piąta pora roku.)

Co poeta chciał powiedzieć? Tylko to, co powiedział. Co my mamy powiedzieć pani w szkole? To, co chce usłyszeć. Do szkoły chodzisz między innymi po to, aby znać swoich nauczycieli, aby wiedzieć, czego od Ciebie oczekują, aby być takim jakim chcą, żebyś był. Tak się składa, że dzięki temu zdasz przy okazji egzamin, bo interpretacja Twojej Pani jest najczęściej identyczna jak tych, przed którymi będziesz popisywał się swoją wiedzą. Ale poza tym wszystkim pamiętaj, że Tobie poeta chciał powiedzieć właśnie to, co czujesz, kiedy czytasz jego wiersze. Największą wartością poezji jest bowiem to, ze każdy interpretuje ją po swojemu. A jeśli i przez Ciebie przeleci ptak, to i Ty staniesz się nieśmiertelny, bo poeci nie umierają tak długo, jak długo żyją ludzie, którzy czytają ich wiersze. Trwa to nieraz kilka tysięcy lat. Czasem sławne są także ich muzy, rzadziej żony, a bardzo rzadko ich krytycy.

Poetą jestem falistym.
Tu ludzie, tam drzewa, tam domy...
Otulę się kurzem i listkiem -
ABSOLUTnie zadowolony.

Nie budzić proszę! Nie straszyć!
Nie szarpać śpiącego za duszę.
Mógłbym się mocno przestraszyć,
A przecież wcale nie muszę...

Odpoczywam po ciężkim życiu.
W centrum miasta, w głębokim ukryciu.

Przechodniu! Ulicą tą nie chodź!
Czasie... Po prostu przechodź!


Henryk Szumielski




Wydruk strony: <http://krapkowice.net/kurier,art,id_2687> [07.09.2008 19:54:13]

Copyright © 2003 by KRAPKOWICE.net / SONIK & SONIK / KURIER / APCO. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Portal działa w oparciu o platformę SONIK.HTX.