KRAPKOWICE.net > Kurier > Nr 41 (19.03.2004)

Graffitti Okiem m³odzie¿y

M³odego cz³owieka wyk³ad o pracy

Mój dziadek mawia³, ¿e ¿yjemy przede wszystkim po to, ¿eby pracowaæ. Do pewnego momentu w moim ¿yciu my¶la³em, ¿e siê grubo myli, jednak zmieni³em zdanie i my¶lê, ¿e jest to oznaka dojrza³o¶ci. Wielu moich rówie¶ników, czytaj±c tak± deklaracjê uzna mnie za nienormalnego, bo przecie¿ najwa¿niejsza w ¿yciu jest zabawa, mi³o¶æ, szczê¶cie, zabawa...
...oczywi¶cie wa¿ne to aspekty ¿ycia, jednak ¿ycie równie¿ kosztuje. I tu pojawia siê problem : Gdzie tê kasê zarobiæ? Przecie¿ nie ma pracy!
Ucz siê synku, ucz...
Edukacja, wiadomo, wa¿na rzecz. Bez odpowiedniej wiedzy nie bêdziemy w stanie wykonywaæ ¿adnej pracy - ¿adnej! Jednak wa¿ne jest, ¿eby siê kszta³ciæ „z g³ow±”. Sam fakt, ¿e siê gdzie¶ uczymy nie gwarantuje nam przysz³ej pracy. Zobaczy³em ten problem w „jednej z tysi±ca szkó³ zarz±dzania i marketingu”. Ka¿dy, który skoñczy tak± szko³ê, a nie daj Bo¿e jeszcze magisterkê zrobi - pomy¶li, ¿e jest przeznaczony do wy¿szych celów. OK, pod warunkiem, ¿e bêdzie fachowcem w tej dziedzinie. Ja siê pytam, kto bêdzie pracowa³, jak wszyscy bêd± chcieli zarz±dzaæ? Czym bêdzie zarz±dza³? Zarz±dzaj±cymi? To ¶mieszne.
Pozytywne jest to, ¿e ludzie coraz bardziej czuj± potrzebê kszta³cenia siê i robi± to. Negatywne jest to, ¿e robi± to dla „papierka”, a nie dla zdobycia realnych kwalifikacji i umiejêtno¶ci wykonywania realnej pracy.
W wielu jednak miejscach ci±gle funkcjonuje my¶lenie, które w podstawówce niejednokrotnie zaobserwowa³em - „...po siê synek bajesz uczy³, i tak do rajchu pojedziesz...”

Jednorazowe produkty trwa³e
Jak dla mnie, to wielkim b³êdem tego pañstwa jest stopniowa rezygnacja z kszta³cenia zawodowego. A pomys³ 2-letniej zawodówki jest ju¿ ca³kowicie kretyñski (bo inaczej niestety tego nazwaæ nie mogê); jak mo¿na siê nauczyæ dobrze zawodu w 2 lata?!! Zawodówka powinna byæ obowi±zkowa, a potem „róbta co chceta” – liceum, studia itd. Z ca³ym szacunkiem dla studentów (którym te¿ niejako jestem), ale wiêkszo¶æ z nich nie potrafi nic robiæ. Koñcz± studia dla samego faktu ich skoñczenia i uzyskania dyplomu, a potem niestety nie ma dla nich pracy, bo nie oszukujmy siê, po co zatrudniaæ takiego np. ¶wie¿o upieczonego socjologa albo kulturoznawcê? Demagogów mamy wystarczaj±co du¿o w Warszawie na ul. Wiejskiej, a w realnym ¶wiecie potrzebni s± ludzie do pracy a nie do gadania (¿eby to oni jeszcze z sensem gadali...).
Tak proszê pañstwa, ju¿ nied³ugo zepsute obuwie, zegarki, telewizory bêdziemy wyrzucaæ, bo po prostu nie bêdzie mia³ kto tego naprawiæ - nie bêdzie szewców, zegarmistrzów, elektrotechników. Co innego z takimi np. fryzjerami. Oni zostan± - po prostu przemaluj± siê na stylistów. Ja zawsze bardzo szanowa³em rzemie¶lników - ludzi maj±cych fach w rêkach, mo¿e st±d te nieco konserwatywne pogl±dy.

Raj w UE
Opolszczyzna jest do¶æ specyficznym rejonem, je¶li chodzi o pracê m³odych. Nikt tu pracowaæ nie chce, bo przecie¿ eldorado-vaterland za Odr± oferuje o wiele wiêcej mo¿liwo¶ci. To nic, ¿e te wiêksze mo¿liwo¶ci, to w efekcie zbieranie cebuli, sprz±tanie i mycie witryn o 6 rano..., najwa¿niejsze jest to, ¿e wyp³ata jest w „ojro”. Jestem zdania, ¿e taka metoda przynosi wiêcej z³ego ni¿ dobrego, poniewa¿ przez pó³ roku tyraj± (lub, co jest czêste, jad± na garnuszku niemieckiego socjalu), a potem wracaj± z tymi „ojro” i przez resztê roku ¿yj± tu jak w „matriksie”. S± kompletnie zniechêceni perspektyw± pracy od poniedzia³ku do pi±tku, przez ca³y rok za „czapkê ¶liwek”, wiêc wracaj± z powrotem...

Polski Camp Babilon
Ci, którzy zostaj± w tym piêknym kraju wype³nionym od Odry po Bug malkontentami, nierzadko sami pracuj± „sezonowo” tzn. rok w pracy, rok na zasi³ku - ale nie oszukujmy siê - model pañstwa opiekuñczego nied³ugo wymrze jak dinozaury. Nie chodzi mi tylko o Polskê, ale o ca³± UE. Wróci dziki kapitalizm z lat 20 ubieg³ego wieku i postawi wszystkich przed faktem dokonanym - pracujesz jak i gdzie siê da, albo giniesz.
Oczywi¶cie marzeniem ka¿dego jest ciep³a pañstwowa posadka. Nie trzeba siê mêczyæ, weekendy wolne. Ale na te wszystkie ciep³e posadki kto¶ musi zarobiæ, poniewa¿ jak powszechnie wiadomo „bud¿etówka” na siebie nie zarabia.
Tak naprawdê jest w tym kraju praca, ale nie ka¿demu chce siê pracowaæ i nie ka¿dy potrafi tak± „magiczn± sztuczkê” wykonaæ. W domu oczywi¶cie uczyli, ¿e kasa nie spada z nieba, ale przecie¿ jak co¶ siê nie uda, to pañstwo powinno daæ..., a jak pañstwo nie da... raj w UE czeka...
Zapewniam pañstwa ¿e zostanê, ¿eby zgasiæ ¶wiat³o...


dr EMZK




Wydruk strony: <http://krapkowice.net/kurier,art,id_2720> [07.09.2008 20:00:58]

Copyright © 2003 by KRAPKOWICE.net / SONIK & SONIK / KURIER / APCO. Wszelkie prawa zastrze¿one.
Portal dzia³a w oparciu o platformê SONIK.HTX.