KRAPKOWICE.net > Kurier > Nr 41 (19.03.2004)

Krapkowice Pobór 2004

Do woja marsz!

Jakie jest jedno z największych utrapień wielu młodych mężczyzn? Oczywiście ustawa o powszechnym obowiązku obrony kraju i wynikająca z niej przymusowa służba wojskowa.

Od 10 marca 2004 r. w Starostwie Powiatowym w Krapkowicach - tak jak w całej Polsce - przeprowadzany jest pobór wojskowy mężczyzn urodzonych w 1985 r. Zakończy się 23 kwietnia 2004 r. Będzie to jedyny pobór wojskowy w tym roku w naszym kraju.

Większość mężczyzn, którzy stawiają się przed komisją, to uczniowie szkół ponadgimnazjalnych. Należą do nich m.in. uczniowie liceów, techników, szkół zawodowych i pozawodowych, a także absolwenci tych szkół, którzy nie stawili się jeszcze do poboru. - Aktualnie osiągnęliśmy półmetek jeśli chodzi o rejestrację poborowych z gminy Krapkowice. Na komisje nie zgłaszają się wszyscy. Jak na razie generalnie nie stawił się rocznik starszy. W ubiegłym roku stawiennictwo poborowych oscylowało na poziomie 70% - mówi Teresa Ryglewicz, naczelnik Wydziału Spraw Obywatelskich i Obronności krapkowickiego starostwa, zasiadająca w komisji poborowej.Jeśli poborowy nie może stawić się przed komisją w określonym na wezwaniu terminie, może skontaktować się z komisją i ustalić inny termin wizyty. W krapkowickiej komisji wojskowej liczą na to, że zwłaszcza w okresie Świąt Wielkanocnych zgłoszą się osoby przebywające zagranicą.
- Mój rocznik miał komisję 3 lata temu, ale przez cały czas byłem poza krajem. Teraz mam ofertę dobrej pracy tutaj w Polsce, ale muszę mieć uregulowany stosunek do służby wojskowej. Zapewne dostanę kat. D, bo mam problemy z sercem - mówi Bartek z Otmętu, który za chwilę stanie przed komisją lekarską.
Tym, którzy zapomnieli stawieniu się przed komisją lub nie mają zamiaru tego robić, o obowiązku przypomina policyjny patrol. Skuteczność takiego rodzaju 'przypominania' podczas ubiegłorocznego poboru była dość wysoka.

W komisji zasiadają pracownicy administracyjni, wojskowi i medyczni. Poborowi są wzywani po to, aby każdy z nich otrzymał książeczkę wojskową i kategorię przydziału wojskowego uzależnioną od stanu zdrowia. - Z chwilą uzyskania kategorii 'A' wygłaszam sakramentalną formułkę, że 'poborowy jest przeznaczony do odbycia zasadniczej służby wojskowej'. Nie jest to jednak jednoznaczne z otrzymaniem tzw. biletu do wojska. Jeżeli nadal kontynuowana jest nauka, wówczas na podstawie zaświadczenia ze szkoły przyznawane jest odroczenie - uspakaja kpt. Jaskólski, jeden z członków komisji. Warto przypomnieć, że obecnie zasadnicza służba wojskowa trwa 12 miesięcy. W przypadku absolwentów szkół wyższych są to 'jedynie' 3 miesiące.

Przed komisją poborowi muszą okazać odpowiednie dokumenty, m.in. dowód tożsamości, zaświadczenia o uczęszczaniu do szkoły lub świadectwa ukończenia szkoły, dokumentacje ewentualnych badań lekarskich oraz zdjęcie do wyrobienia książeczki wojskowej.

Teoretycznie wszyscy poborowi powinni mieć świadomość, że zostaną poproszeni o podanie danych osobowych. Jak się jednak okazuje, z tym czasami bywa różnie. Stres, a może inne przyczyny powodują, że niektórzy nie pamiętają nie tylko daty urodzin swoich rodziców, ale również tego gdzie się urodzili. - Poborowy w dowodzie miał wpisane Krapkowice, ale w pomocniczym dokumencie był Kędzierzyn. Po dłuższych wahaniach zdecydował się na Krapkowice. - opowiada historię z trwającego obecnie poboru sekretarz komisji, mjr rezerwy Jarosław Kaczmarek.

Najważniejsze decyzje zapadają przed komisją lekarską, której skład od 5 lat jest niezmieniony (zasiadają w niej m.in. internista Aleksandra Jasińska, dermatolog Danuta Świstuń, chirurg Janusz Kopa). Od decyzji sześcioosobowej komisji lekarskiej zależy, czy poborowy w ogóle rozpocznie karierę wojskową. - Dostałem kategorię 'A' i jestem zadowolony. Chcę iść do wojska. Jeżeli się sprawdzę, chcę zostać zawodowym żołnierzem. Gdybym miał możliwość wyboru, najchętniej poszedłbym służyć do marynarki wojennej w Gdyni - mówi Rafał z Krapkowic, pseudonim 'Major'. Jest jednak wyjątkiem.
Większość młodych ludzi z różnych powodów jak ognia unika jednak 'pójścia w kamasze'. Najprostszym sposobem na uniknięcie wojska jest długa nauka. I tu uwaga dla wszystkich 'wiecznie' uczących się - odroczenie służby wojskowej w związku z nauką w szkole średniej lub pomaturalnej może trwać tylko do 22 roku życia. - Mam kategorię 'A', ale mam nadzieję, że dostanę się na studia i będę miał problem z głowy - mówi Piotr z Krapkowic.
Innym sposobem na uniknięcie kontaktu z armią jest kiepski stan zdrowia (o 'udokumentowanie' go co bardziej zapobiegliwi starają się już na 2 lata przed komisją). Odpowiedni spis schorzeń znajdują w Dzienniku Ustaw - wystarczy wybrać coś dla siebie. Ostatnio popularne były kłopoty ze słuchem. - Trzeba pójść do laryngologa i powiedzieć o problemach ze słuchem na jedno ucho. Czym prędzej, tym lepiej. Raczej nie radzę zgłaszać się do lekarza na 3 dni przed komisją wojskową. Znam osobiście co najmniej 2 osoby, którym udało się dzięki temu uniknąć 'woja' - poinformował mnie anonimowo młody mieszkaniec Otmętu.Dla wszystkich zdrowych i nieuczących się ostatnim 'ratunkiem' przed rocznym pobytem w koszarach jest zastępcza służba wojskowa. O jej przyznanie można starać się z powodów religijnych lub moralnych. - W tamtym roku nie mieliśmy żadnego podania dotyczącego odpracowania służby wojskowej. W tym roku na razie też nikt się o służbę zastępczą nie starał - mówi Teresa Ryglewicz. Powód takiego stanu rzeczy jest dosyć prosty. Zastępcza służba wojskowa trwa 24, a nie 12 miesięcy, a jej uzyskanie wcale do prostych nie należy. Podania przyjmowane są przez komendanta Wojskowej Komendy Uzupełnień, potem weryfikowane przez komisję działającą przy Urzędzie Marszałkowskim. Tam również znajduje się wykaz zakładów pracy, w których poborowy może starać się o służbę zastępczą odbywającą się w ramach umowy o pracę. O ile oczywiście zostanie do niej zakwalifikowany i znajdzie się dla niego miejsce.W społeczeństwie coraz częściej słychać głosy o stworzeniu zawodowj armii. - Większość nie chce iść do wojska, bo ma inne plany. Dla nich to jest rok wyjęty z życiorysu. Z drugiej strony są i tacy, którzy widzą swoją przyszłość w armii - twierdzi Piotr Pawleta.A może wyjściem z sytuacji jest równouprawnienie w kwesti powszechnej służby wojskowej? Na Zachodzie coraz więcej kobiet wstępuje w szeregii armii. Ten trend staje się popularny również u nas (patrz sonda str. 2). - Wiem, że są chętne panie do służby w Iraku. O kontrakt starają się też mieszkanki naszego powiatu - mówi kpt. Jaskólski.W trakcie krapkowickiego poboru przewidziany jest dzień przeznaczony tylko dla pań. Na razie przed wojskową komisją stają tylko absolwentki szkół pielęgniarskich i średnich szkół medycznych. Ale kto wie, jak będzie za kilka lat? Może panie będą chętniej spełniać obowiązki wobec ojczyzny?
Kategorie wojskoweA - zdolny do służby
B - czasowo niezdolny
D - niezdolny do służby w czasie pokoju
E - trwale niezdolny do służby


Artur Jackowski




Wydruk strony: <http://krapkowice.net/kurier,art,id_2721> [09.07.2008 08:02:22]

Copyright © 2003 by KRAPKOWICE.net / SONIK & SONIK / KURIER / APCO. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Portal działa w oparciu o platformę SONIK.HTX.