Strzeleczki
Gminna SpółdzielniaBędą próbować dalejJeszcze kilka dni temu wiadomo było, że Gminna Spółdzielnia w Strzeleczkach zostanie wchłonięta przez dobrze prosperujący GS w Głogówku. Jak się okazało, nie zostanie, bo Głogówek się przestraszył.
Uchwała dotycząca przejęcia GS w Strzeleczkach była już w Głogówku zatwierdzona, a 12.03 został złożony wniosek w Krajowym Rejestrze w Opolu. Punktem zwrotnym była jednak wizyta przedstawicieli głogóweckiej spółdzielni w Strzeleczkach. Po niej podjęto decyzję o wycofaniu się z tego układu. Jak uzasadniał prezes z Głogówka po przeanalizowaniu wyniku finansowego, zadłużenia oraz braku możliwości redukcji etatów w Strzeleczkach (ze względu na chronione prawa pracownicze) połączenie obydwu spółdzielni może być dla Głogówka niebezpiecznym obciążeniem
W chwili obecnej członkami GS w Strzeleczkach jest około 90 osób. Ponad 40 z nich to osoby nadal w niej pracujące. Reszta to najczęściej emeryci, którzy tu właśnie wypracowali swoje emerytury. Zgodnie z wynikiem finansowym działalność spółdzielni za pierwsze trzy miesiące tego roku zamknęła się stratą 80 tys. zł. Strata 'zjadła' też udziały członków spółdzielni, które wynosiły około 520 tys. zł. Największe zobowiązania spółdzielni wynikają z niezapłaconych faktur za towary. To z kolei pociąga za sobą kłopoty z dostawami, a jak wszyscy zgodnie podkreślali podstawą funkcjonowania spółdzielni jest właśnie sprzedaż detaliczna. Pozytywnym symptomem jest natomiast fakt, że spółdzielnia nie ma na dzień dzisiejszy problemów z takimi instytucjami jak ZUS, Urząd Skarbowy czy Urząd Gminy, wobec których należności są uregulowane.
Ze względu na to, że nie udał się plan ratowania GS przez połączenie z Głogówkiem nadzwyczajne, walne zebranie przedstawicieli i członków miało się wypowiedzieć na temat tego, czy dalej próbować uzdrawiać spółdzielnię czy podjąć kroki zmierzające do jej likwidacji. Ponad 30 osób zgodnie jednak stwierdziło, że spółdzielnia powinna funkcjonować dalej. Do takiej decyzji namawiał też spółdzielców dyrektor Opolskiego Związku Spółdzielni Adam Staniszewski. Nie ukrywał jednak, że taka decyzja musi być związana ze sporymi wyrzeczeniami i radykalną zmianę struktury organizacyjnej spółdzielni. - Jeżeli będziemy to robili tak jak do tej pory, to za dwa miesiące spółdzielnię trzeba będzie zamknąć - mówił Staniszewski. Jego zdaniem trzeba przede wszystkim zmienić strukturę organizacyjną. Spółdzielnia musi doprowadzić do tego żeby towar jej dowożono, a nie utrzymywać własny drogi transport. Kolejną propozycją było zmniejszenie wszystkim pracownikom - od administracji po sprzedawczynie - pensji i na kilka miesięcy zrównanie jej poziomu do najniższej krajowej. - W Głogówku wypłaty są znacznie niższe niż tu - przekonywał dyrektor. Dosyć krótko, ale poruszył również sprawę podziałów i konfliktów między samymi pracownikami spółdzielni. - Nie możecie teraz każdy ciągnąc w swoją stronę. To są wasze miejsca pracy i albo je uratujecie wspólnie, albo nic z tego nie będzie - mówił. Jego zdaniem trzeba też zmniejszyć zbyt dużą, jak na możliwości GS, liczbę pracowników administracyjnych przesuwając ich na zasadach rotacji np. na stanowiska produkcyjne. W ten sposób wydłuży się czas pracy sprzedawczyń i co za tym idzie zwiększy dochód i zmniejszą koszty. W chwili obecnej na 12 sklepów należących do spółdzielni w Strzeleczkach w administracji zatrudnionych jest 14 osób. Wchodzą w to również - sprzątaczka oraz pracownicy techniczni. Jeszcze przed decyzją o połączeniu z Głogówkiem takie plany były brane pod uwagę, nic z nich jednak nie wyszło.
Jednym ze istotniejszych sposobów poprawy sytuacji finansowej zdaniem spółdzielców jest sprzedaż części majątku nieruchomego, na którego utrzymanie GS po prostu nie stać. W trakcie walnego zebrania podjęto więc uchwały umożliwiające zbycie między innymi: budynku administracyjnego GS (z wyłączeniem pomieszczeń sklepu), magazynu w Kujawach, działki w Zielinie, zabudowań ciastkarni w Strzeleczkach.
Głównym punktem zebrania było wybranie członków nowej rady nadzorczej spółdzielni. Pierwszym zadaniem, którym się zajmie po ukonstytuowaniu będzie ogłoszenie konkursu na nowego prezesa spółdzielni. Pełniąca tą funkcję Barbara Radłowska złożyła bowiem rezygnację z tego stanowiska. Zgodnie z okresem wypowiedzenia będzie je piastować jedynie do maja.Burzę oklasków wywołały słowa wójta Bronisława Kurpieli, który stwierdził, że prezesem nie może być na pewno żadna osoba siedząca na sali. - Nowy prezes powinien nam przedstawić plan naprawczy spółdzielni, powinien też renegocjować zaległości spółdzielni z wierzycielami - mówił Kurpiela. Jak nas poinformowała pani prezes wspólnie z nową radą jak najszybciej podejmie decyzje dotyczące reorganizacji na stanowiskach administracyjnych. - Chodzi o to żeby przesunąć na inne stanowiska 4 osoby i już w zasadzie wiemy kto to będzie i gdzie zostanie przesunięty - mówiła prezes. Kolejne zebranie przedstawicieli członków spółdzielni zaplanowano bezpośrednio po świętach. Wówczas też podjęte zostaną dalsze decyzje dotyczące planu naprawczego GS Strzeleczki.
TabelkaCzłonkowie rady nadzorczej spółdzielni: Krzysztof Wilczek, Maria Kalicińska, Jerzy Gawlica, Magdalena Respondek, Justyna Polok, Maria Krzeszowska, Michał Krzeszowski, Stefan Wróbel, Bożena Herc, Jerzy Skwarek, Karina Ochlast
Lidia Kulik |