KRAPKOWICE.net > Kurier > Nr 45 (20.04.2004)

Mroczne tajemnice

Kim był Kaspar Hauser?

Świat dowiedział się o istnieniu Kaspara Hausera 26 maja 1828 roku, kiedy ów osobliwy szesnasto- lub osiemnastoletni młodzieniec wszedł chwiejnym krokiem na plac Unschlitt w Norymberdze. Miał na sobie kosztowny lecz zniszczony strój i za duże buty. W ręku trzymał kopertę zaadresowaną do 'kapitana Czwartego Szwadronu Szóstego Regimentu Kawalerii.'
Kamieniarz, który zauważył wyrostka, oddał kopertę kapitanowi. Wewnątrz były dwa listy. Ich autor pisał, że chłopiec, który przebywał dotychczas w całkowitej izolacji od świata i ludzi, powinien pójść w ślady ojca i zostać kawalerzystą. Stwierdzono, że Kaspar dziwnie reaguje na przedmioty, takie jak zegar i płonąca świeca. Wydawało się, że uważa je za żywe istoty. Kapitan uznał go za chorego na umyśle i odprawił. Na posterunku żandarmerii dano chłopcu papier i pióro. Kiedy napisał 'Kaspar Hauser', uznano, że tak się nazywa.
Zaczęto uczyć Kaspara mówić, czytać i pisać. W kilka tygodni doskonale opanował te umiejętności. Potwierdził wówczas, że przez całe życie przebywał w mrocznej celi, śpiąc lub siedząc na słomie. Nigdy nie widział swoich opiekunów. Cieszył się jednak doskonałym zdrowiem.
W sierpniu 1829 roku opublikowano biografię Kaspara. Nie zawierał ona żadnych nowych informacji o jego przyszłości i nie cieszyła się popularnością. Wkrótce potem Kaspar znów zyskał rozgłos. Siódmego października ktoś zranił go w głowę, rozcinając łuk brwiowy. Kaspar twierdził, że zaatakował go mężczyzna o 'czarnej twarzy'(w masce?). Nikt jednak nie widział napastnika.
Przez kilka lat Kaspar jeździł po Europie w towarzystwie angielskiego arystokraty, lorda Stanhope`a. Kres jego życia jest równie tajemniczy, jak początek. Czternastego grudnia 1833 roku w Ansbach koło Norymbergii Kaspar trafił do domu miejscowego nauczyciela, doktora Meyera. Był ciężko ranny w pierś od ciosów zadanych sztyletem. Pokazał Meyerowi pugilares, który podobno wręczył mu nieznajomy, zanim go zaatakował. Wewnątrz była kartka z bezsensownym tekstem, napisanym lustrzanym pismem. Kiedy jednak policja udała się na miejsce napadu, znaleziono tam tylko ślady Hausera. Kaspar zmarł 17 grudnia, przysięgając do końca, że sam nie zadał sobie ran.
Od stu pięćdziesięciu lat nie rozwiązano zagadki jego tożsamości, dziwnych opowieści i dwóch ataków. Czy Kaspar był oszustem, który korzystał ze sławy, którą zmyślone opowieści przyniosły mu w Norymberdze? Czy był jednym z licznych 'dzikich dzieci', które wychowały się w izolacji od społeczeństwa, pozbawione opieki rodziców? Jeśli prawdą jest, że dorastał w odosobnieniu, jak wytłumaczyć to, że szybko nauczył się pisać i czytać? Dlaczego go uwięziono? Czy sam zadał sobie rany, żeby podtrzymać zainteresowanie swoją osobą? A może ci, którzy bali się jego wyznań, próbowali go uciszyć?
Napis na nagrobku Kaspara Hausera głosi, że był młodzieńcem bez przeszłości, ograbionym z przyszłości...


(PAW)




Wydruk strony: <http://krapkowice.net/kurier,art,id_2930> [05.12.2008 00:13:42]

Copyright © 2003 by KRAPKOWICE.net / SONIK & SONIK / KURIER / APCO. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Portal działa w oparciu o platformę SONIK.HTX.