Kamionek
NiewypałyZ pociskiem pod pachąOd zakończenia działań II wojny światowej minęło już ponad pół wieku, ale nadal spotykamy się w życiu codziennym jej pozostałościami. Pięć pocisków z okresu II wojny światowej zabezpieczyli brzescy saperzy po interwencji w Kamionku. Akcja miała miejsce tuż przed Wielkanocą, w sobotę 10 kwietnia, a zapoczątkował ją anonimowy telefon jednego z mieszkańców wioski.
Wielką brawurą, a zarazem nieodpowiedzialnością i głupotą wykazał się 37-letni mieszkaniec Kamionka. - Dostałem anonimowy telefon, że jeden z mieszkańców jeździ na rowerze z pociskiem pod pachą. Musiałem powiadomić policję - mówi Jan Szendzielorz, sołtys Kamionka. Jak się okazało pocisk był prawdziwy. - Policja znalazła przykryty kamieniami pocisk rakietowy już na terenie prywatnej posesji. 37-latek twierdził, że znalazł go w lesie - kontynuuje sołtys. W lesie niedaleko lotniska, w miejscu wskazanym przez mieszkańca wioski, znaleziono kolejne niewypały, w tym 3 duże pięćdziesięciokilogramowe pociski lotnicze. Specjalnie ściągnięta na tę okazję jednostka saperów z Brzegu zabezpieczyła teren. Przerdzewiałe niewybuchy pomimo upływu dziesiątek lat wciąż groziły eksplozją. Zdaniem Jana Szendzielorza w lesie mogą znajdować się kolejne niewypały. - Trzeba przeszukać cały ten teren, bo ukrytych jest tu wiele bunkrów. Po ostatnim wydarzeniu do lasu często chodzą dzieci. Może dojść do tragedii - ostrzega sołtys Kamionka.My także przypominamy, że materiał wybuchowy stosowany w technice wojskowej w praktyce jest całkowicie odporny na działanie wszelkiego rodzaju warunki atmosferyczne i niezależnie od daty produkcji zachowuje swe właściwości wybuchowe. Nasza nadmierna ciekawość może doprowadzić do niepotrzebnego nieszczęścia, a nawet śmierci. W przypadku odnalezienia podejrzanego przedmiotu nie należy dotykać go, a w szczególności nie podnosić, nie przesuwać, nie używać wobec przedmiotu jakichkolwiek narzędzi. W miarę możliwości należy zabezpieczyć miejsce znalezienia i niezwłocznie powiadomić policję! (AJ) |