KRAPKOWICE.net > Kurier > Nr 46 (27.04.2004)

Krapkowice Parkingi

Podjechać pod sam gabinet

Bywają dni, że nie ma tu gdzie wbić przysłowiowej szpilki. Mowa o ul. Szkolnej w Krapkowicach, przy której mieści się Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej.

Parking przed ZOZ-em może pomieścić maksymalnie do 30 samochodów. Auta parkują po obu stronach ulicy, często w miejscach niedozwolonych. Wydaje się, że racjonalnym rozwiązaniem mogłoby być tylko zbudowanie nowego parkingu. Zresztą inicjatywa taka już powstała. Dyrekcja ZOZ-u ma w planach wybudowanie parkingu za przychodnią, w miejscu, gdzie jeszcze w latach 90-tych stał hotel dla pielęgniarek. Obecnie działka należąca do powiatu jest pusta.
- Pomysł, żeby wykorzystać ten teren na parking jest dobry. Przedstawiono nam koncepcję i zarząd powiatu jest absolutnie za. Na pewno zwiększy to przepustowość i bezpieczeństwo na ul. Szkolnej - mówi Jan Nadbrzeżny, sekretarz starostwa powiatowego w Krapkowicach.
Sytuacja finansowa ZOZ-u jest bardzo trudna. Czy zatem zakład powinien wydawać kolejne środki właśnie na to zadanie?
- Faktycznie, należy się zastanowić nad tym, czy jest to w tej chwili inwestycja priorytetowa. Wszystko to wiąże się z dużymi kosztami. Przecież trzeba rozwiązać kwestię związaną choćby z szybkim dojazdem na wypadek pożaru. Z tego, co się orientuję, był pomysł, by w budowę tego obiektu zainwestował jakiś kontrahent, który potem czerpałby profity z miejsc parkingowych - kontynuuje sekretarz powiatu.

Zdaniem Władysława Martynowskiego budowa nowego parkingu jest niepotrzebna. - Zaledwie 100 m od ZOZ-u stoi pusty plac na co najmniej 80 samochodów. Miejsca są oznaczone, dla większości parkujących do dyspozycji jest też zadaszenie - mówi radny gminy Krapkowice.
Plac znajduje się przy ul. Pocztowej, niedaleko restauracji Fenix. Kiedyś było tu miejskie targowisko owocowo-warzywne, następnie komis samochodowy. Gdy plac po raz kolejny opustoszał, pojawiła się koncepcja parkingu.
- Niestety mój osobisty pomysł nie przyjął się. Zrobiono specjalne oznakowanie, ludzie byli informowani przez straż miejską. Wszystko na nic. Tu jest minuta drogi do przychodni, ale każdy najchętniej wjechałby do gabinetu lekarskiego - narzeka Władysław Martynowski.
W przypadku osób niepełnosprawnych, starszych i zniedołężniałych możliwość jak najbliższego podjechania jest wręcz konieczna, ale większość pacjentów czy petentów ZOZ-u jest na tyle zdrowa, że przejście 100-200 m nie powinno im sprawić aż takich trudności.
Tezę o wygodnictwie zmotoryzowanych potwierdza Teresa Gonera, prezes Towarzystwa Budownictwa Społecznego, które administruje teren byłego targowiska.
- Od września ubiegłego roku do końca lutego codziennie otwieraliśmy plac. Można tu było parkować za darmo od godziny 7.00 do 15.00. Zdaniem prezes Gonery pomysł z parkingiem w tym miejscu nie zdał egzaminu, bo dziennie pojawiały się tu 1-2 samochody, a bywało, że żaden.
- W marcu stwierdziliśmy, że to dalej nie ma sensu. Nasz pracownik musiał na darmo fatygować się, żeby otworzyć i zamknąć bramę. Myślę, że ludzie mają jakiś wyrobiony nawyk i trudno ich przekonać do nowego miejsca - kończy Teresa Gonera.
Pusty plac stoi więc zamknięty i czeka na wykorzystanie. A kierowcy znowu będą minutami krążyć wokół ZOZ-u w poszukiwaniu wolnego miejsca, by ostatecznie zająć jakiś kawałek pobliskiego chodnika.



Artur Jackowski




Wydruk strony: <http://krapkowice.net/kurier,art,id_3010> [05.12.2008 00:02:39]

Copyright © 2003 by KRAPKOWICE.net / SONIK & SONIK / KURIER / APCO. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Portal działa w oparciu o platformę SONIK.HTX.