KRAPKOWICE.net > Kurier > Nr 47 (04.05.2004)

Graffitti Okiem Muzyka

Będzie lepiej?

Czy przystąpienie Polski do struktur Unii Europejskiej zmieni nasz szary i nudny rynek muzyczny? Czy dzięki zniesieniu cła na sprzęt elektroniczny i muzyczny coś się zmieni? Czy dzięki otwarciu granic artyści i zespoły będą miały większą szansę na promocję swoich dokonań muzycznych? Czy nasze rodzime zespoły zyskają czy stracą? Czy dalej będzie szaro, smutno i do bani? Te i kilka innych pytań dotyczących nadchodzących zmian zadaliśmy muzykom z Krapkowic. Odpowiedzi drukujemy poniżej.Dromader
Przemek - wokalista
Zawsze w środowisku artystycznym czy muzycznym, artyści tacy jak my, musieli się sami troszczyć o swój interes. Wydaje mi się, że jakaś wielka rewolucja się nie wydarzy, po naszym wejściu do Unii. Jeśli chodzi o koncerty, na przykład w Czechach, to musimy sobie sami wydeptać tę dróżkę i powolutku iść do przodu. W tej kwestii Unia nam nic nie pomoże, tu musimy sami we własnym zakresie zacząć działać. Jest internet, wymiana kulturalna między miastami i wiela innych rzeczy, które mogą w tym pomóc. Sami artyści czy zespoły muszą sobie takie rzeczy organizować. Czyba, że ktoś ma menadżera, to już inna sprawa, więcej możliwości i można porządnie skupić się na graniu muzyki. W dzisiejszych czasach menadżer to podstawa, jeśli go nie ma, to zespół musi sobie sam radzić, a jak to wygląda w praktyce, to widać. Szczerze powiem, że się nie orientuję, czy sprzęt będzie tańszy. Słyszałem kiedyś, że w Czechach niektóre instrumenty są tańsze niż u nas, a z drugiej strony, że są droższe. Także nie mam pojęcia jak to będzie wyglądać. Myślę, że to będzie gonitwa po krajach Unii, tam gdzie jest taniej, ale też uważam, że jakiejś wielkiej rewolucji cenowej nie będzie. Czas pokaże jak będzie, poczekamy zobaczymy. Oczywiście chciałbym, żeby sprzęt muzyczny staniał, byłaby wtedy możliwość taniej kupić nagłośnienie dla całego zespołu i nie martwić się o to, czy ktoś pożyczy czy nie. Może wymiana kulturalna pomiędzy partnerskimi miastami coć zmieni, może pojawi się więcej gwiazd lub amatorskich zespołów w naszym rejonie, a co za tym idzie, nasze zespoły zaczną wyjeżdżać za granicę. Właśnie w takiej wymianie widzę pozytywne aspekty przystąpienia do Unii. Ogólnie jestem za przystąpieniem, pomimo, że wokół słyszy się o samych podwyżkach, że będzie gorzej. Uważam, że gorzej już w tym kraju być nie może. Także powinniśmy się spodziewać pozytywnych rzeczy, oczywiście z czasem nie od razu, ale w ciągu kilku, kilkunastu lat coś się powinno polepszyć. Mam taką nadzieję, lubię zmiany i myślę, że te wyjdą nam na dobre. Czy zespół Dromader będzie miał z tego jakieś korzyści, myślę że tak, może będzie łatwiej załatwić koncerty w pubach, knajpkach lub festynach u naszych bliskich sąsiadów, w Czechach lub za Odrą. Ale jak mówiłem wcześniej nie mamy menadżera i musimy sami o to zadbać, własnymi siłami. Myślimy powoli o tym, żeby zagrać gdzieś za granicą, ale są to bardzo dalekie plany.

Nothing
Bartek - perkusista
Uważam, że będzie jak ma być. Nie mam za wiele złudzeń w tej kwestii. Może coś się zmieni, w sumie możemy się trochę od sąsiadów nauczyć. Europejskie rynki muzyczne wyglądają lepiej niż nasz, tam amatorskie zespoły mają większe szanse na promocję, granie koncertów. Na Zachodzie ludzie są bardziej otwarci na muzykę. A najważniejsze to to, że więcej zarabiają i mogą kupować płyty i dzięki temu biznes muzyczny się kręci. A u nas jeśli nie ma się znajomości to się nic nie załatwi i dalej trzeba grać w undergroundzie. Mam taką cichą nadzieję, że wymiana kulturalna może trochę ten skostniały krapkowicki światek muzyczny zmieni. Może dzięki temu będzie większa szansa zaistnieć. Ale żeby zaistnieć, to trzeba się najpierw pokazać i tak w kółko. Jeżeli stanieje sprzęt to tylko się cieszyć, ale rozbija się jeszcze o zarobki. Porównując nasze zarobki, a zarobki w Unii, to wypadamy bardzo słabo. Co z tego, że stanieje, jak i tak nie będzie za co kupić. Ale z drugiej strony markowy sprzęt o te kilkadziesiąt lub kilkaset złoty tańszy to już dużo i łatwiej będzie uzbierać mniejszą kwotę. A jeśli chodzi o muzykę, to coś się powinno ruszyć. Więcej artystów powinno nas odwiedzać, nasi będą częściej wyjeżdżać za granicę. Może wymiana kulturalna amatorskich zespołów powinna być większa, wiadomo że jest to możliwość pokazania się i załapania nowych kontaktów. W tym przypadku myślę, że coś się powinno ruszyć. Ale nie wiem, jak to do końca będzie wyglądało. Czy będzie lepiej czy gorzej, ciężko mi powiedzieć. Taka muzyka, jaką my gramy, na Zachodzie jest bardzo popularna, a u nas jest cały czas w podziemiu. Oczywiście będziemy próbować coś robić w tym kierunku, ale co z tego wyniknie to dopiero się zobaczy. Ale jest to szansa nie tylko dla naszego zespołu, ale także i dla innych z naszego miasta. Trudno się wypowiedzieć w tej kwestii, ale uważam, że dzięki wymianie kulturalnej coś się powinno zmienić na lepsze. No i może w końcu w Europie zauważą nasze dokonania muzyczne, które w niektórych przypadkach nie odbiegają jakością od tych z Zachodu. Jest to na pewno szansa, z której trzeba skorzystać.


(RG)




Wydruk strony: <http://krapkowice.net/kurier,art,id_3064> [05.12.2008 00:29:46]

Copyright © 2003 by KRAPKOWICE.net / SONIK & SONIK / KURIER / APCO. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Portal działa w oparciu o platformę SONIK.HTX.