KRAPKOWICE.net > Kurier > Nr 48 (11.05.2004)

Felieton Szumielski

Wiosenny spacer

Nareszcie skończyła się zima. Drzewa i krzewy pokryły się liśćmi. Rozśpiewały się ptaki i zapachniało latem. Nawet deszcz, który właśnie pada, jest piękny. To nastraja optymistycznie.Pomimo tego, że zmiany nastąpiły tylko w przyrodzie, a reszta pozostała bez zmian. Zamiast więc myśleć o gospodarce, o politykach, a nawet o pracy (o której myślę także w nocy i w niedziele i święta) postanowiłem odpocząć, pójść na spacer i przy okazji się czegoś nauczyć.

Szybko okazało się, że najbardziej potrzebna jest mi nauka języków obcych. Odwiedziłem stare kąty i zajrzałem w nowe. 'Laura Nude in City' - 'Laura nudzi się w mieście' - przetłumaczyłem w swoim klasycznym stylu czyli 'jak mi się wydaje'... Na fotografii Laura była bardzo zajęta i nie miała czasu się nudzić, więc moje tłumaczenia było chyba złe. 'Pool Babe'. Tu miałem pewien kłopot, bo nie wiedziałem czy chodzi o pół baby, czy o babę wśród pól. Ze zdjęcia nic nie wynikało, poza tym, że ja nie znam angielskich zwyczajów. Wszędzie tylko 'nude' i 'nude'. Znudziło mnie to solennie (skąd taki wyraz, od soli?). Poszedłem więc w innym kierunku. Wstąpiłem do banku. Przy okazji zapłaciłem za czynsz, za gaz, za telewizję kablową i za inne rzeczy, za które co miesiąc muszę płacić. Humor mi się zepsuł, bo stan mojego konta po tych operacjach wydał mi się podły. Nie po to grywam w totolotka, abym miał takie konto. Poszedłem więc do totka sprawdzić wyniki. Były gorsze niż mój poziom cholesterolu. Doszedłem do wniosku, że taki spacer mi szkodzi i stresuje zamiast relaksować. Wyłączyłem komputer.

Otworzyłem okno, włączając w ten sposób koncert kosa. Jak zwykle śpiewał pięknie. Niestety język kosów znam jeszcze w mniejszym stopniu niż język Anglików. Wyłączyłem kosa i włączyłem telewizor. Tu znajomy polityk opowiadał, jak będzie w Polsce dobrze, kiedy on zostanie wreszcie tym, kim chce zostać. Zasnąłem natychmiast. Śniło mi się, że wypoczywam na Hawajach. Zgrabne dziewczyny przynoszą mi drinki do hamaka. Obudziłem się ogromnie przerażony, bo w tym śnie, na końcu, okazało się, że to ja jestem tym politykiem z telewizji.

Szybko podszedłem do lustra, a tam - na szczęście - zobaczyłem zwykłego faceta, który cieszy się, że nie jest na Hawajach tylko u nas, w Europie!


Henryk Szumielski




Wydruk strony: <http://krapkowice.net/kurier,art,id_3100> [05.12.2008 00:20:46]

Copyright © 2003 by KRAPKOWICE.net / SONIK & SONIK / KURIER / APCO. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Portal działa w oparciu o platformę SONIK.HTX.