Graffitti
Nasi tam byliSt. Anger w ChorzowieGrupa krapkowickich sympatyków mocnego uderzenia wybrała się 31 maja na koncert legendarnego zespołu Metallica. Nie mogli przegapić takiej okazji, bo oprócz Larsa i spółki zagrał Vader i Slipknot.
Koncert najpopularniejszego na świecie zespołu metalowego Metallica był największą tegoroczną produkcją koncertową w Polsce. Na Stadionie Śląskim w Chorzowie Amerykanie wystąpili 31 maja. Zespół miał do dyspozycji trzy sceny typu A, B i C, różniące się wymiarami. Największa i najnowocześniejsza jest scena typu A i to właśnie na takiej zagrała w Polsce Metallica. Na tego typu scenach występowali m.in.: Tina Turner, AC/DC i The Rolling Stones. Scena była montowana przez trzy dni, jej elementy przywiozło 10 ciężarówek. Do postawienia sceny o wysokości 22 m i szerokości 60 m został użyty 50-tonowy dźwig i 7 wózków widłowych. Pozostały sprzęt, m.in. 4 telebimy, załadowany został do 20 ciężarówek. Organizacją koncertu zajmowało się 140 osób z ekipy zagranicznej, która przyjechała na Śląsk dziewięcioma autokarami, oraz 180 osób ekipy lokalnej. Cztery samochody przywiozły tworzywo do pokrycia trawy na płycie stadionu. Na płycie stanęły również dwie 22-metrowe wieże, na których zostały podwieszone światła. Jako balast dla wież posłużyło 7 ton wody. Gwarancją dobrego nagłośnienia był tzw. liniowy system VDOC, dzięki któremu na całym stadionie było słychać jednakowy dźwięk. Podczas koncertu agregaty mocy spaliły ponad 10 tys. litrów ropy. Niesamowity show obejrzało ponad 45 tysięcy fanów, młodych i tych trochę starszych. Cztery telebimy pokazywały szczegółowo każdego z muzyków oraz krótkie tematyczne filmiki. Jako pierwszy rozgrzewał publiczność polski zespół death metalowy Vader - bardziej znany za granicą niż w kraju. Była to godzina 17.30, było upalnie, a Vader nie za bardzo pasował publiczności, zagrali około 30 minut i bez bisów zeszli ze sceny. Po czterdziesto minutowej przerwie technicznej zabrzmiały pierwsze dźwięki grupy Slipknot. Nie był to ich pierwszy koncert w naszym kraju, charakterystyczne stroje i maski oraz industrialne brzmienie sprawiły, że chorzowski stadion przebiegł dreszcz emocji. Chłopaki pokazali wysoką klasę i niezły ruch sceniczny. Zagrali kilka utworów z nowej płyty i kilka znanych z wideoklipów. Rozgrzali międzynarodową publiczność (byli też ludzie z Czech, Rosji i Niemiec), która z niecierpliwością czekała na gwiazdę wieczoru. Tuż po 21-ej z głośników popłynęły dźwięki intra Metallicy i publiczność wpadła w koncertowy szał. Po naszych grzbietach przebiegł dreszcz podniecenia, atmosfera sięgała zenitu. Zagrali między innymi dwa numery z nowej płyty 'St. Anger' i 'Frantic'. Zabrzmiały również klasyki Jamesa i spółki: 'Nothing else matters', 'Enter Sandman', 'One' - niesamowite efekty wizualne i dźwiękowe, wybuchy, krzyki i odgłosy helikopterów, 'Seek and destroy', 'Sad but true', 'Master of puppets', 'Battory', 'Fuel' i wiele innych. Po bisach wpadła na scenę polska flaga z napisem Metallica, którą muzycy zawiesili na perkusji tym samym składając nam podziękowania za miłe przyjęcia. Był to mój trzeci koncert Metallicy, na którym miałem okazję być. Z koncertu na koncert jest coraz lepiej. Był to najlepszy występ Metallicy jaki widziałem i słyszałem. Był lepszy pod względem wizualnym i dźwiękowym. Brakowało trochę Jansona Newsteda (byłego basisty), ale następca Robert Trujillo całkiem nieźle sobie radził. Po muzykach było widać że są zadowoleni z polskiej publiczności, która wraz z nimi śpiewała wszystkie teksty. Mówili do publiczności, że taka właśnie publika jest dla zespołu najważniejsza i że Metallica jest dla nas, a my jesteśmy dla nich. Na koniec dodali, że nas nigdy nie zapomną. Miałem okazję być tuż pod sceną i z bliska obserwować cały koncert, dzięki czemu stałem się szczęśliwym posiadaczem świetnych zdjęć i piórka do gitary nowego basisty, z jego karykaturą i autografem. Było nas tam sporo, przywieźliśmy niezapomniane wrażenia i chęci by jeszcze raz zobaczyć taki koncert. Jeśli tylko Metallica pojawi się znów, to z największą chęcią wydamy ponownie pieniądze na bilet.
'Saint Anger' jest 11. albumem w historii zespołu. Grupa zadebiutowała w 1983 roku 'Kill `Em All', później ukazały się m.in.: 'Master of Puppets', 'Ride the Lighting', '...And Justice For All'. Międzynarodową sławę przyniósł kwartetowi album 'Metallica' (tzw. czarny album), wydany w 1991 roku. Zajmował on czołowe miejsca na amerykańskich listach przebojów przez przeszło miesiąc. Sprzedano ponad 15 mln egzemplarzy. Zespół Metallica założyli w 1981 roku Lars Ulrich i James Hetfield. Grupę wielokrotnie wyróżniano najważniejszymi nagrodami muzycznymi, m.in. statuetkami Grammy i MTV Awards. Bartek |