KRAPKOWICE.net > Kurier > Nr 54 (22.06.2004)

Krapkowice Capoeira

Najpiękniejsza sztuka walki

Jest sobotnie popołudnie. Z sali gimnastycznej krapkowickiego liceum ogólnokształcącego dochodzą dźwięki muzyki. Muzyka płynąca z magnetofonu to etniczny folk, odznaczający się charakterystycznym rytmem i latynoskim brzmieniem. Kilku chłopaków na środku sali ćwiczy w rytm muzyki. Robią pompki, przysiady, półszpagaty i inne ćwiczenia rozciągające mięśnie.
Zajęcia prowadzi Kuba Szymczyna, który przyjeżdża specjalnie z Opola. Kuba od kilku lat propaguje idee capoeiry - sztuki walki połączonej z tańcem. Zdaniem wielu capoeira to najpiękniejsza sztuka walki i najgroźniejszy taniec.

Korzenie
Capoeira stworzona została w XVIII i XIX wieku przez brazylijskich niewolników i stała się dla nich sposobem na manifestowanie odrębności kulturowej. Wywodzi się z rytualnych tańców plemion afrykańskich. Jednak zawiera też wiele cech kulturowych charakterystycznych dla indian południowoamerykańskich. W Polsce jej popularność rośnie z dnia na dzień, o czym świadczą powstające kluby i nieoficjalne grona miłośników.

Grupa krapkowicka regularne zajęcia prowadzi dopiero od 2 miesięcy. - Przedtem ćwiczyliśmy dla siebie, nie było żadnej organizacji, po prostu skrzykiwaliśmy się i jak zebrało się nas kilku, trenowaliśmy razem - mówi Bartek z Otmętu.
Prekursorem i pierwszym organizatorem regularnych spotkań krapkowickich capoeiristas jest Radek Przybylski, który zainteresował się tą sztuką 3 lata temu. - Na początku dojeżdżałem na zajęcia do Opola. Pomyślałem, że możemy też stworzyć grupę tutaj w Krapkowicach, tym bardziej, że jest kilku chętnych chłopaków.
Obecnie w zajęciach uczestniczy z reguły około 8-10 osób. Spotykają się raz w tygodniu co sobotę, by wspólnie potrenować przez 3 godziny w wynajmowanej sali liceum. Przy dobrej pogodzie można ich spotkać na stadionie. - Czekamy na dziewczyny - zgodnie przyznają uczestnicy zajęć.

Oglądając trening można stwierdzić, że capoeira to rodzaj ekscytującej gry, wyzwalającej u graczy pozytywną energię, gdzie poprzez taniec połączony z walką i rywalizacją wzbudza się potrzebę użycia psychicznej i emocjonalnej ruchliwości.

Capoeira spośród innych sztuk walki wyróżnia się dynamizmem i taneczną płynnością. Niewiele jest statycznych pozycji, dużo natomiast zamaszystych kopnięć i podcięć. Ciosów przeciwnika nigdy się nie blokuje, zamiast tego capoeira oferuje wiele uników i przejść.

Dwa style
Na początku był tylko jeden styl capoeiry - oryginalny, stosowany jako narzędzie i forma ekspresji przez afrykańskich niewolników z dala od ojczyzny. W obrębie oryginalnej capoeiry niewolnicy poszukiwali piękna poruszania się i tańca wolności, a jednocześnie skutecznej broni przed niebezpieczeństwami życia w kajdanach. Kiedy niewolnicy odzyskali upragnioną wolność, capoeira towarzyszyła im w zrzucaniu kajdan i przejściu do społeczności.

Raz odsunięta od swoich kulturowych korzeni, capoeira zaczęła przeistaczać się ze świętowania wolności w brutalną i krwawą formę walki ulicznej. Capoeirista nie był już kojarzony z bohaterem walki o wolność, lecz jako kryminalista siejący postrach. Było to na krótko przed tym, jak capoeira została uznana za nielegalną. Już sama wiedza była uważana za atak i była karana. W związku z oficjalnym zakazem, praktyki zostały zaprzestane i popadły w zapomnienie w większości brazylijskich miast. Wkrótce została zapomniana, jedynie na północy w mieście Bahia pozostała żywa i stąd możemy obserwować jej odrodzenie. Na początku XX wieku została ocalona na własną rękę przez jednego człowieka: Mestre Bimba (1900-1974). Po tym, jak grupa zagranicznych dyplomatów została oczarowana występem capoeiry w wykonaniu Bimba i jego studentów, rząd Brazylii zdecydował, by odtąd była rozpoznawana jako ojczysta, unikalna i kulturowa forma samoobrony. Otwierając w 1932 r. pierwszą legalną akademię capoeiry, Bimba uczynił ją bardziej reprezentatywną. To on stworzył styl, zwany dzisiaj 'Regional'. Styl ten wniósł strukturę i dźwięk do metod dydaktycznych, ale, niestety, obniżył znaczenie muzyki i tanecznych ruchów. Bimba wprowadził system gradacji (jak w karate), opierający się na kolorowych sznurach, jako znak zaangażowania i umiejętności studenta w sztuce capoeiry. - Najniżej w hierarchi są uczniowie. Egzamin na stopnie nazywa się batchizado. O tytuł instruktora mogą się starać uczniowie mianowani. W Polsce najwyższym stopniem jest jak na razie instruktor. Instruktor pod okiem mistrza rozwija się i po sprawdzeniu się może awansować na profesora-nauczyciela. Na samej górze w hierarchi jest mistrz - wyjaśnia Kuba Szymczyna.Capoeira 'Regional' jest szybka i dynamiczna, bardziej praktyczna w zastosowaniu do walki. Ze względu na widowiskowość, jest dzisiaj najpopularniejszą odmianą capoeiry.

Inną znaną odmianą jest capoeira 'Angola', która zawiera mniej elementów charakterystycznych dla sztuk walki i jest bardziej nastawiona na grę, współpracę, taniec. 'Angola' wykreowana została w XX wieku przez Mestre Pastinha (1889-1981) w celu zachowania, przywrócenia tradycyjnych elementów capoeiry i była swego rodzaju odpowiedzią na stworzenie capoeira 'Regional' przez mestre Bimba.


Taneczny krąg walki
Z capoeira nieodłącznie wiąże się rytuał Roda (wym. hoda, z portugalskiego - krąg, koło). Capoeiristas tworzą zamknięty krąg, którego głównym elementem jest orkiestra - bateria. Gracze parami wchodzą do kręgu, by tam prowadzić symulowaną walkę - jogo. Pozostali w tym czasie muzyką i śpiewem nadają całości energię - Axé. Podstawowym instrumentem używanym w Roda jest berimbau. - To rodzaj grającego łuku. Ten instrument wyznacza rytm - informuje Kuba.

Grupa krapkowicka w trakcie ćwiczeń na razie wyręcza się magnetofonem, ale jak zapewniają trenujący wkrótce mają zamiar dołączyć do zajęć oryginalne instrumentarium. Oprócz berimbau, pojawią się atabaque (rodzaj bębna) i pandeiro (tamburyn).

W capoeirze trzeba się zaangażować. Potrzebny jest spryt, bystry wzrok. Trzeba włożyć w to sporo wysiłku. Potrzebny on jest m.in. do stania na rękach. Bardzo ważne jest też dobre rozciągnięcie mięśni. Capoeira to nie jest sztuka, która służy do bicia. Tutaj ważniejsze jest poznawanie ludzi, nawiązywanie przyjaźni. W tym stylu można pokazać, co się potrafi, co można zrobić, jakie chwyty się zna, ale tylko po to, żeby przeciwnik miał respekt. W capoeirze nikt nikogo nie bije.

'Capoeira jest dla mężczyzn, kobiet i dzieci; jedynymi, którzy nie powinni się jej uczyć są ci, którzy nie chcą' - Mestre Pastinha.


Artur Jackowski




Wydruk strony: <http://krapkowice.net/kurier,art,id_3383> [05.12.2008 00:33:55]

Copyright © 2003 by KRAPKOWICE.net / SONIK & SONIK / KURIER / APCO. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Portal działa w oparciu o platformę SONIK.HTX.