KRAPKOWICE.net > Kurier > Nr 54 (22.06.2004)

GRAFFITTI Krapkowicka Scena Hip-Hopowa

Z szukaniem wytwórni to nie jest tak hip-hop...

Urodził się w Erewaniu w Armenii, od dziesięciu lat mieszka w Polsce, od siedmiu w Krapkowicach. Rymuje po polsku lepiej od niektórych rodzimych hip-hopowców. Nazywa się Artaszes Barojan, większość z nas kuma go pod ksywką - ARCI. Roman Godlewski rozmawia z nim o nowej płycie i planach na przyszłość.

Roman Godlewski: Kończysz pracę nad nowym materiałem, co to będzie tym razem?
Arci: Będzie to mieszanka różnych stylów - hip-hop z jazzem, wkręciłem tam troszeczkę reggae i zrobiłem trzy kawałki w języku ormiańskim. Naprawdę będzie to ciekawa płytka.

A będą na płycie tłumaczenia ormiańskich tekstów?
Nie będzie tłumaczeń tekstów. Właśnie o to chodzi...

Czyli będzie trzeba się osobiście do ciebie zgłosić, żeby dowiedzieć się o co w tych tekstach chodzi?
Tak.

Kto ci pomaga przy tworzeniu tego albumu?
Ogólnie to pomagają mi cztery osoby. Jedna osoba z Otmętu - BLS. U niego na chacie robimy bity i podkłady. Zrobiłem z nim większość kawałków, on to wszystko poukładał i dał mi możliwość, by wszystko nagrać.

Czyli wokale też robiłeś u niego?
Tak. Drugą osobą jest PEKOS z Zawadzkiego, który też rymuje, jest moim bardzo dobrym ziomkiem. Robi teraz ze swoim składem nagranie, chłopaki się rozwijają i idą coraz bardziej do przodu. Razem graliśmy dużo koncertów i jak zrobią swoją płytkę, to zamierzamy znowu razem koncertować. No i oczywiście jeszcze Radek Ciurko EMZK, podrzucił mi parę bardzo dobrych, przyjemnych podkładów. Wykorzystałem je oczywiście i wyszło z tego około cztery, czy pięć kawałków. Oprócz podkładów EMZK, to jeszcze z BLS-em lub PEKOSEM robiliśmy bity. Czasami wbijam do PAKOSA, on już ma jakieś gotowe rzeczy, coś wybieram i biorę dla siebie. Z BLS-em tworzymy podkłady i początku razem coś wymyślamy.

Czy będą jacyś goście na tym albumie?
Tak, w dwóch kawałkach będzie NASTA, ma centralny głos, potrafi śpiewać dziewczyna. Będzie PEKOS, w jednym kawałku będzie CYPIS, wyszedł nam bardzo fajny kawałeczek. W jednym kawałku będzie też BLS, będzie PAKAS z Kulturwy. Niech chwilę pomyślę, kto jeszcze... No i jeszcze EMZK w jednym numerze - ja będę śpiewał po ormiańsku, a on po polsku.
Płyta będzie różnorodna, nie będzie monotonna, a każdy kawałek będzie inny muzycznie i tekstowo.

Czy teksty oparłeś na swoich przeżyciach?
Też, ale przeważnie piszę teksty takie, jaki sam jestem. Ogólnie pozytywne rzeczy. O relaksie, o uśmiechu, o przyjemnych aspektach życia. Mam w sumie dwa kawałki z poważnym przesłaniem. Czasami zdarzają się takie chwile, że jesteś zły albo jest ci źle.

Czyli chcesz jednak coś przekazać słuchaczom?
Dwa czy trzy kawałki właśnie takie są, a reszta to centralny luzik: 'Więc się uśmiechnij, bo uśmiech to zdrowie'. Nawet mam przy sobie taki kawałek, wczoraj go zrobiliśmy współnie z NASTĄ i PAKASEM, bardzo fajny numer. Podkład oczywiście zrobił EMZK, taki regowaty. Wiesz, bujany centralnie.

A gdzie wydasz płytę?
Właśnie teraz będę kombinował, żeby trafić do jakieś odpowiedzialnej, konkretnej wytwórni, która mogła by mnie dobrze wypromować. Wiesz, w niektórych wytwórniach lecą centralnie w kulki. Włożyłem w tę płytę sporo pracy i nie chciałbym trafić do wytwórni, która by mnie wykołowała. Zależy mi na promowaniu siebie, bujam, załatwiam koncerty tu i tam, żeby się pokazać i załapać nowe kontakty.

Z tego co wiem, to ostatnio grasz sporo koncertów.
Z koncertami jest różnie. Czasami jest tak, że w miesiącu zagrasz pięć koncertów, a czasami tak, że te 5 koncertów zagrasz w ciągu czterech miesięcy. Naprawdę jest różnie. Na przykład jutro gram w Oleśnicy, na festiwalu hip-hopowym pod gołym niebem. Im więcej kontaktów, to tym większy plus, by pokazywać się na koncertach i promować własną osobę. Biorę właśnie NASTĘ ze sobą i będziemy razem zapodawać.

Gdzie i kiedy zagrałeś najlepszy koncert?
Kurde, stary... Ciężko mi powiedzieć. Najlepszy koncert? Jak mówiłem z koncertami różnie bywa. Raz jest dobrze, raz sprzętowo jest centralnie do bani... Czasami jest przymulona publiczność, niektórzy przez cały koncert siedzą. Grałem też koncerty na których była żywa publika, ludzie się bawili pozytywnie, żadnego przymulania. Ludzie do nas podbijali, gadaliśmy... Wiesz, poznawaliśmy nowych ziomali. Właśnie na koncertach można poznać centralnie dużo nowych ludzi. Ale który koncert był najlepszy tego nie wiem.

A najgorszy?
Pamiętam taki jeden, my zrobiliśmy swoje, fajnie zagraliśmy tylko strasznie mało ludzi było, centralnie mało. Totalnie może dziesięć osób. To były czasy festynów i większość wiary na nie poleciała.

Kiedy dokładnie będziemy mogli spodziewać się twojej nowej płyty?
Teraz skupiałem się całkowicie nad tym by nagrać tą płytę, zrobić ją do porządku. Zostały jeszcze jakieś resztki, trzeba je pozamiatać. Chcę wyjechać za granicę, do kumpla do Holandii, może wychaczę jakąś pracę. Zostanę tam miesiąc, dwa i pod koniec wakacji chcę wrócić i znaleźć wytwórnię. Mam adresy do kilku firm i nie chcę płytki wysyłać, tylko chcę centralnie podbijać i w cztery oczy z gośćmi rozmawiać, dać im płytę do ręki. Z wysyłaniem to ryzykowna sprawa, nie wiadomo czy oni tego wogóle słuchają, czy tego nie oleją.
Z szukaniem wytwórni to nie jest tak hip-hop, he, he. Trzeba kminić tym bardziej, że mieszkamy w takim mieście, w którym można mieszkać, ale tylko po 60-tce. To miasto ma centralną zamułkę, wiesz... Zero perspektyw, miasto zasypia, trzeba gdzieś wybujać. Do Wrocławia będzie trzeba wyjechać pokombinować jakiś koncert, do Krakowa, do Częstochowy.

Po prostu do większych miast?
Tak, bo to są większe ośrodki i tam żyje więcej kumatych ludzi. Jak przyjadę to będę się zajmował tym, żeby znaleźć wytwórnię. Bo ta płytka moim zdaniem jest na dobrym poziomie. Nie to, że się chwalę, tylko oceniam swoją pracę. Jestem dumny z tego co zrobiłem, bo naprawdę płytka jest ciekawa. Każdy kawałek jest inny - melodyjnie i tekstowo. Moja poprzednia płyta trafiła także do Holandii, byłem w szoku jak mi to kumpel opowiedział. Pojechał do Holandii, poznał tam jakiegoś Polaka, a on wyskoczył z hasłem, czy zna Arciego z Krapkowic. Koleś miał moją płytę! Taka niespodzianka...

A czy to, że pochodzisz z Armenii, z innego kręgu kulurowego, ma jakiś wpływ na twój hip-hop?
Bardzo dobre pytanie. Jeden kawałek na płycie jest muzycznie z mojego klimatu. Wykorzystałem instrument, który nie wiem jak się po polsku nazywa.

A jak po ormiańsku?
Duduk. Taki centralny instrument, żeby w niego dmuchnąć to musisz mieć niezłą parę w płucach. Musisz być dobry centralnie. Wykorzystałem też sitar, jest taki egzotyczny podkład, taki wiesz bujany i po ormiańsku do niego zaśpiewałem. Jest to kawałek o mojej rodzince z Armenii, jestem daleko od nich, około 3500 kilometrów, ale sercem jestem z nimi. Czasami mocno tęsknię i dlatego napisałem ten tekst. Na pewno będzie to coś innego, po ormiańsku. Nawet fajnie brzmi. Do hip-hopu to bardzo pasuje. Ludzie, którzy to słyszeli ostro chwalili takie połączenie.

To będzie pewne nowum w polskim hip-hopie, jeśli będziesz takie rzeczy robił.
Pewnie, to jest coś nowego.

Czy są w Krapkowicach zespoły z którymi chciałbyś coś nagrać?
Na pewno z GRUPĄ CORIDA, z której jest BLS i z CZ. W przyszłości jeszcze z Cypisem, gościnnie można zawsze wystąpić. Kombinuję też z TUZONEM i BLS-em, żeby razem coś zrobić. Kiedyś była rozmowa z zespołem NOTHING, żeby razem coś uskutecznić i myślę, że do tego dojdzie. Z WESOŁYM będę coś kombinował, bo teraz reggae tworzy. Dobry wokal ma, fajnie śpiewa, będę gościnnie u niego podśpiewywał.

Czyli nasza scena muzyczna nie jest wcale taka mała jakby nasze miasto wskazywało?
Chciałbym, żeby krapkowicka scena hip-hopowa toczyła się do przodu, żeby chłopaki nie olewali sprawy, tylko żeby więcej siły i wiary wkładali w to co robią. Żeby ta scena parła do przodu to będzie wtedy super.

A wierzysz w swój sukces?
Wierzę. Wierzę w swój sukces, wierzę w Boga i proszę Go codziennie o to, żeby złapał mnie za ręce i prowadził. W swoich tekstach często wspominam o Bogu, wiara czyni cuda, wszystko jest w rękach Boga, centralnie.

Jaki tytuł będzie miała ta płyta?
Jeszcze się nie zastanawiałem nad tym.

A ile będzie na niej kawałków?
Osiemnaście numerów.

To ile minut muzyki zafundujesz słuchaczom na płycie?
Jeszcze nie sprawdzałem ile to wszystko trwa, ale na pewno będzie ponad godzina materiału.

I przez tą godzinę słuchacze na pewno nie będą się nudzić?
Myślę, że nie.

To ja Ci życzę tego z całego serca żeby ci się to udało. Dziękuję za rozmowę.
Dzięki.


Roman Godlewski




Wydruk strony: <http://krapkowice.net/kurier,art,id_3408> [05.12.2008 00:39:30]

Copyright © 2003 by KRAPKOWICE.net / SONIK & SONIK / KURIER / APCO. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Portal działa w oparciu o platformę SONIK.HTX.