KRAPKOWICE.net > Kurier > Nr 55 (29.06.2004)

XIII NIEDZIELA ZWYKŁA

Pan mym dziedzictwem i moim przeznaczeniem

Powołanie Elizeusza na proroka - przez symboliczny gest Eliasza, narzucającego swój płaszcz prorocki na wybrańca Bożego – powoduje radykalną zmianę w jego życiu. Koniec z uprawianiem roli. Od dziś staje się sługą Eliasza, to znaczy sługą sprawy, której służył Eliasz, a więc ugruntowania prawdziwej wiary w narodzie wybranym. Święty Łukasz ukazuje nam trzy spotkania młodych ludzi z Chrystusem. Pierwszy sam zgłasza chęć pójścia za Jezusem. W odpowiedzi Jezus zwraca uwagę na trudne warunki bycia Jego uczniem: 'Syn człowieczy nie ma gdzie głowy skłonić?'. A więc i ucznia czeka taki sam los - wyrzeczenia i trud. Ewangelista nie zanotował odpowiedzi kandydata, ale można przypuszczać, że się wycofał. Do dwóch innych Jezus zwraca się z osobistym wezwaniem: 'Pójdź za Mną!'. Ale wezwani chcą wcześniej załatwić ważne sprawy: pogrzebać ojca czy pożegnać się z bliskimi. Jednak na wezwanie Jezusa trzeba odpowiedzieć natychmiast. Nie ma rzeczy ważniejszych ani pilniejszych niż pójście za Chrystusem. Przez chrzest jesteśmy zanurzeni w Chrystusie. Nasze życie jest życiem Chrystusa. Przyjmując Jego wezwanie, nie oglądamy się za dobrami i powabami świata. Bo jak mówi Psalmista: 'Pan mym dziedzictwem i moim przeznaczeniem'.'Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego'.( J 6, 68)

Bóg kocha prawdziwie
Często nie potrafimy uwierzyć w to, że dając Bogu pierwszeństwo w całym naszym życiu,niczego nie tracimy, a dopiero wtedy naprawdę wszystko zyskujemy. Kiedy jednak zwracamy się wyłącznie ku ludziom, to w momencie ich odejścia okazuje się, że przytłacza nas miażdżąca tęsknota i przerażająca pustka. Podobnie dzieje się, kiedy nasze ziemskie życie stanowi dla nas najwyższą wartość. Wtedy przeraża nas perspektywa śmierci i z biegiem lat, zamiast z radością wychodzić naprzeciw wieczności, coraz bardziej buntujemy się przeciwko konieczności odejścia. W ten sposób sami jesteśmy autorami naszego największego dramatu. A przecież życie na ziemi jest dla nas jedynie drogą do celu, którym jest Niebo. I jeśli szukamy autentycznego spełnienia, powinniśmy pamiętać, że większy sens ma podanie komuś kubka wody, ale ze względu na Boga, niż heroiczne poświęcenia, które robi się ze względu na siebie. Bo jedynie w Bogu można prawdziwie kochać. Bez Niego życie zdominowanie jest mniej lub bardziej ukrytymi egoizmami. Szukajcie wpierw królestwa Bożego, a wszystko inne będzie wam dodane.


ks. Tadeusz Brzegowy




Wydruk strony: <http://krapkowice.net/kurier,art,id_3449> [06.09.2008 20:06:23]

Copyright © 2003 by KRAPKOWICE.net / SONIK & SONIK / KURIER / APCO. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Portal działa w oparciu o platformę SONIK.HTX.