KRAPKOWICE.net > Kurier > Nr 55 (29.06.2004)

Korespondencja zagraniczna

Szczyt w Brukseli

Kordony rządowej ochrony i policji na sygnale, zablokowane ulice oraz wstęp tylko dla wybrańców do siedziby Rady Unii Europejskiej - w takiej atmosferze odbywał się zeszłotygodniowy szczyt Unii Europejskiej. W dniu 17 i 18 czerwca br. było to najważniejsze wydarzenie, które miało miejsce w europejskiej stolicy - Brukseli.

Przywódcy 25 państw Unii Europejskiej rozpoczęli obrady w czwartkowe popołudnie, aby ostatecznie uzgodnić końcową wersję Konstytucji UE oraz wybrać nowego szefa Komisji Europejskiej. Z pierwszym zadaniem europejscy dyplomaci uporali się w miarę jednogłośnie, co nie oznacza iż nie doszło do spornych konsultacji. Natomiast co do szefa Komisji nadal jeszcze istnieją pewne niejasności. Problemy nie ominęły jednak polskiej delegacji, której przewodził premier Marek Belka, a towarzyszył jemu m.in. szef MSZ - Włodzimierz Cimoszewicz.
Niestety, nie udało się polskim przedstawicielom przeforsować najważniejszej dla Polski kwestii, czyli dotyczącej wzmianki o „dziedzictwie religijnym” Europy w preambule do europejskiej konstytucji. To co polską stronę najbardziej interesowało to sprecyzowanie, iż chodzi nam o tradycje chrześcijańskie, ponieważ z takich się wywodzimy. Jednak po sprzeciwie Belgii, Francji, Danii i Szwecji taka propozycja została odrzucona. Zapewne Polska będzie próbowała ogłosić jednostronną deklarację w sprawie tradycji chrześcijańskich Europy. Z czasem zobaczymy, jak rozwiążemy dany problem! W końcu Polak potrafi!
Nawiązując jednak do sytuacji sprzed ostatniego szczytu UE, należy wspomnieć o wyborach do Parlamentu Europejskiego. „Zgroza i skandal!” - tak określali Polacy urzędujący w Brukseli, udział polskiego społeczeństwa w głosowaniu. Po tak niskiej frekwencji, Szanowni Państwo, jest bardzo ciężko spojrzeć w oczy zachodnim kolegom z Unii Europejskiej. Gdyż, jak skomentował mój niemiecki kolega z Rady: „Gdzie tu jest logika Waszego (polskiego) członkostwa w UE? Chcecie (polska społeczność) być państwem członkowskim Unii, pracować w Unii też chcecie! A jak się okazuje, kto Was w tej Unii będzie reprezentował i działał na Waszą korzyść, tym się za bardzo już nie interesujecie!”. No i właśnie w ten sposób, zostały skomentowane wybory do PE w Polsce przez europejską opinię publiczną! Należy się zatem nad tym komentarzem poważnie zastanowić, ponieważ czasem warto porzucić zagorzałe poglądy polityczne i pomyśleć o wspólnym dobru dla kraju oraz narodu. Jest przykro patrzeć, jak bardzo marnujemy nasze szanse, gdyż każdy dodatkowy przedstawiciel RP w europejskich instytucjach, to gwarancja naszych korzyści z członkostwa w Unii. Mam ogromną nadzieję, iż polskie społeczeństwo zrewanżuje się podczas referendum nad przyjęciem Konstytucji UE.
Mówiąc o polskim społeczeństwie, chciałabym wspomnieć o licznych tłumach naszych rodaków mieszkających i przebywających w Brukseli, którzy w sobotni wieczór spotkali się na brukselskim rynku. Właśnie w dniu 19 czerwca br. odbył się koncert polskich artystów, tj. Myslovitz, Kayah, Anna M. Jopek czy Justyna Steczkowska. W atmosferze polskich rytmów bawiła się polska społeczność pod hasłem „Polska na Grand Place”. Przebywając poza granicami kraju, czułam się „jak w domu”, gdyż już po kilkunastu minutach koncertu wytworzyła się kameralna atmosfera polskiej solidarności!
O „Solidarności” natomiast nikt w Brukseli nie zapomniał, o czym świadczy ogromne zainteresowanie Polaków spotkaniem z Lechem Wałęsą. Były prezydent przybył do siedziby Stałego Przedstawicielstwa RP przy Unii Europejskiej w dniu 2 czerwca br. z okazji otwarcia Pomorskiego Biura Informacyjnego w Brukseli. Nawet po godzinie czasu od rozpoczęcia spotkania nadal przed drzwiami czekali przybyli goście, a wśród nich wielu Polaków mieszkających od wielu lat w Brukseli, ale nadal noszących swoją ojczystą Polskę w sercach!
Patrząc na powyższe wydarzenia widać, iż o polskim kraju coraz głośniej w europejskiej stolicy. Cieszy mnie to bardzo, ponieważ gdy przebywałam w Brukseli w zeszłym roku, jeszcze przed wejściem do UE mało Polski tu było! A teraz, aż serce rośnie gdy biorąc udział w grupach roboczych Rady UE można posługiwać się językiem polskim jako jednym z oficjalnych języków Unii Europejskiej, a w europejskich instytucjach można załatwić wiele spraw poprzez polskich urzędników.
Polska w dniu 1 maja br. otrzymała nową kartę w historii Europy oraz ogromną szansę zaistnienia i wykorzystania swojego potencjału. By, jednak tak się stało polski naród musi być społeczeństwem obywatelskim zainteresowanym swoimi losami w Unii Europejskiej!
Serdecznie pozdrawiam z polskiej Brukseli.


Joanna Niewiadomska, stażystka w Stałym Przedstawicielstwie RP przy UE w Brukseli




Wydruk strony: <http://krapkowice.net/kurier,art,id_3475> [06.09.2008 21:37:50]

Copyright © 2003 by KRAPKOWICE.net / SONIK & SONIK / KURIER / APCO. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Portal działa w oparciu o platformę SONIK.HTX.