KRAPKOWICE.net > Kurier > Nr 57 (13.07.2004)

Felieton Szumielski

Kamienie

W ostatnim czasie pisanie 'idzie mi jak z kamienia'. Temat nie pojawia się, albo ginie od razu - 'jak kamień w wodę'.

'Kamieniem milowym' moich felietonów byłby temat, który można by ciągnąć przez wiele numerów i który byłby za każdym razem bardziej interesujący, a na dodatek nie stałby się dla nikogo 'kamieniem obrazy'. Och, gdyby mi taki pomysł wpadł do głowy, to by mi 'spadł kamień z serca'. 'Kamieniem węgielnym' felietonu jest umiejętność obserwacji, a tą chyba właśnie zatraciłem. 'Klnę więc w żywy kamień' - cóż, nic nie pomaga. Widocznie nie należę do tych co to się 'na kamieniu urodzili', za karę 'siedzę kamieniem' i usiłuję coś mądrego wymyślić. Wieczorem, z rozpaczy 'śpię jak kamień', lepiej niż po whisky z lodem, a nawet bez lodu. Po ukazaniu się tego tekstu pewnie wiele osób zechce 'wrzucić kamyk do mojego ogródka'. Bardzo dobrze, wreszcie zrobię sobie prawdziwy skalniak. Z 'kamienną twarzą' wysłuchuję uwag żony, co sądzi o tym moim pisaniu. Trzeba mieć 'kamienne serce' aby tak rąbać prawdę prosto w oczy. Uff!

Kamienie to ważna rzecz. Nie tylko te szlachetne, jak rubiny które podobno przynoszą nieszczęście, czy brylanty, które rozchylają trudno dostępne wejścia, albo inne pełniące rolę amuletów. Takie przynoszą szczęście. Najczęściej sprzedawcy. Każdy kamień jest godny uwagi. Także zwykły kwarc, czy pospolity skaleń. Już w szkole średniej nasza nauczycielka geografii rzucała w nas kamieniami, kiedy ktoś nieopatrznie przyniósł minerał mniejszy od pięści. Skutecznie wbiła mi do głowy miłość do kamieni. Jeszcze teraz, po wielu latach, schylam się, kiedy widzę jakiś wyróżniający się spośród innych okaz. Mój ojciec mówił, że kamienie rosną w ziemi. Posadziłem jeden, dawno temu. Teraz to jest już pewnie duży głaz. Niestety zapomniałem w którym to było miejscu.

O kamieniach mówi się nawet w Biblii. 'Niech rzuci kamieniem...' - gdyby tak każdy rzucał to by kamieni zabrakło. A może nie, bo rzecz działa się na obszarze, gdzie kamieni jest wyjątkowo dużo i gdzie dalej nimi rzucają, a końca nie widać. 'Kamień na kamieniu nie pozostanie' - szczególnie tam, gdzie poza kamieniami rzucają jeszcze coś innego, na przykład bomby.

Z kamieni budowano domy, drogi, wznoszono zamki, usypywano kopce. Teraz kamień, podobnie jak drewno i żelazo, powoli staje się - dla odróżnienia od tworzyw sztucznych -materiałem szlachetnym.

Dzisiaj ludzie stawiają kamienie jako dowód pamięci o czymś lub o kimś. Potem o nich zapominają. Takie zapomniane kamienie są w każdym mieście. W naszym także.


Henryk Szumielski




Wydruk strony: <http://krapkowice.net/kurier,art,id_3533> [05.12.2008 00:47:59]

Copyright © 2003 by KRAPKOWICE.net / SONIK & SONIK / KURIER / APCO. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Portal działa w oparciu o platformę SONIK.HTX.