 > >
Rozkładówka
XIV Dni GogolinaTłumy na stadioniePrzez trzy dni - od piątku do niedzieli - wielu mieszkańców naszego powiatu bawiło się na czternastych - już - dniach Gogolina.
 | W programie festynu nie zabrakło koncertów, konkursów, wystaw, pokazów i turniejów sportowych. Odbył się między innymi rajd rowerowy, turniej koszykówki i siatkówki plażowej. Dużym powodzeniem - nie tylko wśród mężczyzn - cieszyła się zorganizowana przez TS 'Iron Man' strzelnica sportowa. Można było strzelać zarówno z popularnych wiatrówek sportowych, jak i krótkiej broni gazowej. Dla najmłodszych przygotowano małe wesołe miasteczko, w którym zdecydowanie najwięcej emocji wzbudzała trampolina. Nie zabrakło - jak zwykle - bogato zaopatrzonych stoisk gastronomicznych. Na miłośników tańca czekał namiot ze specjalnie przygotowanym parkietem i sceną, na której prezentowały się zespoły, grające muzykę taneczną. W piątkowy wieczór do zabawy zachęcał Marcin Wilczek z zespołem 'Tandem'. Natomiast w sobotę w godzinach wieczornych główną atrakcją był koncert folkowy 'Kapeli Pieczarków' z Żywca. Gwiazdami tegorocznych Dni Gogolina byli także: Gang Marcela, Andrzej Cierniewski i Marcin Rozynek z zespołem. Koncert z udziałem tych wykonawców, pod hasłem: 'Okaż serce innym' odbył się w niedzielę na stadionie miejskim. Największy aplauz wzbudził występ Marcina Rozynka, który wykonał najbardziej znane piosenki ze swojej debiutanckiej płyty 'Księga urodzaju'.
 | Większości ludzi, którzy odwiedzili gogoliński stadion festyn bardzo się podobał. - Możemy sobie potańczyć, dzieci mają się gdzie wyszaleć. Stoiska są dobrze zaopatrzone, można zjeść smaczną kiełbaskę, dodatkowo widzieliśmy, że jest darmowa degustacja - różnego rodzaju - pieczywa. Nie możemy też narzekać na zespoły. Nam szczególnie podobał się sobotni występ kapeli z Żywca - mówili Krystyna i Jan. Niektórzy - szczególnie w niedziele - narzekali na brak miejsc parkingowych. Samochody często musiały parkować niemalże na środku pola. Młodzież narzekała trochę na tegoroczny dobór zespołów: - Nie wszyscy są miłośnikami Rozynka. Ja bym wolała coś ostrzejszego. Właściwie gogolińskie festyny kojarzą mi się tylko z imprezami dla dorosłych i występami ludowych zespołów - mówiła Hanka. Mimo wszystko, ze względu na dużą frekwencję widać, że w naszym powiecie trochę brakuje możliwości spędzania wolnego czasu - szczególnie w letnie weekendy. HON, (AJ) | gogolin
Wydruk strony:
<http://krapkowice.net/kurier,art,id_3759> [24.07.2008 20:53:49]
Copyright © 2003 by KRAPKOWICE.net / SONIK & SONIK / KURIER / APCO.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Portal działa w oparciu o platformę SONIK.HTX.
|